Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary

Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary

Mt 12,7: „Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych.”

Mt 12,1–8

Można się pogubić chcąc pobożnie spełniać obrzędy i wymogi kultu. Stracić z oczu ich sens i treść. Faryzeusze wydają się tkwić w tej pułapce. Nie odczytywany w kluczu miłości przepis Prawa jest przez nich używany już tylko jako środek dyscyplinujący siebie i innych. Interwencja Jezusa ma szansę przywrócić im właściwe spojrzenie na to, czego naprawdę pragnie Ten, którego względy chcą pozyskać swoim gorliwym religijnie życiem…

„Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary – to jedno zdanie potrafi uporządkować wiele kwestii dotyczących praktyk religijnych i postaw moralnych.” Wojciech Jędrzejewski OP

„Wszystko, co potępiamy u innych, znajdziemy we własnej duszy.” Seneka

„Pan wszechrzeczy pragnie miłosierdzia, a nie ofiary, gdyż współczujące miłosierdzie przewyższa wszelkie mnóstwo tłustych jagniąt. Takie właśnie miłosierdzie okażmy Chrystusowi w ubogich, którzy leżą dziś rozciągnięci na ziemi, aby nas przyjęli, gdy stąd odejdziemy, do wiecznych przybytków, w samym Chrystusie, Panu naszym, któremu chwała na wieki. Amen.” św. Grzegorz z Nazjanzu

„Bądź niezwykle miłosierny dla wszystkich, gdy gorliwie oddajesz się modlitwie.” św. Jan Klimak

Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim

Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim

Mt 9,19: Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Mt 9,18-26

Jezus nie jest niewolnikiem obrzędów. Niewiele przejmował się przepisami, opinią i ludzkim osądem, gdy chodziło o zdrowie i życie człowieka. Przepiękna jest Jego wewnętrzna wolność. Zarówno kontakt ze zwłokami jak i kobietą mającą miesiączkę zaciągał na dotykającego kłopotliwą nieczystość (hebr. tuma), skutkującą zakazem wejścia do świątyni, niemożnością dotykania świętych obiektów, częściową izolacją, koniecznością skropienia „wodą oczyszczenia”, czyli czystą wodą, zmieszaną z popiołem czerwonej jałówki bez skazy(Lb 19). Gdy chodzi o obronę wyższych wartości- Chrystus bynajmniej nie jest Barankiem lecz prawdziwym Lwem, który z niezwykłą męską siłą i podziwu godną śmiałością samotnie rzuca wyzwanie schematom i przepisom będącym w sprzeczności z postawą miłosierdzia. Potrafi konsekwentnie bronić tych, którzy są najsłabsi i wyrzucani na społeczny margines. Podziwiany przez mężczyzn za odwagę, kochany przez kobiety za dobroć… Najpiękniejszy z synów ludzkich!

„Aby czynić dobro, trzeba mieć odrobinę odwagi i być gotowym na zniesienie każdego upokorzenia.”św Jan Bosko