«Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli»

«Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli»

J 20,29: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

J 20,19-31

Szczęśliwi są według Jezusa ci, którzy wierzą bez naocznych czy namacalnych dowodów, dla których sama wiara staje się drogą ku Światłu…

„O wiaro błogosławiona, ty jesteś pewna, lecz również ciemna. Dlatego jesteś ciemna, bo każesz wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga, a one są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. To nadmierne światło jest dla duszy ciemnym mrokiem, ponieważ to, co jest większe, wchłania i zwycięża to, co jest mniejsze, tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. I nikną one wtedy, a władze wzroku są opanowywane przez słońce, które je oślepia i pozbawia możności widzenia.
Ty jesteś jako noc ciemna dla duszy, owszem, im bardziej ją zaciemniasz, tym więcej udzielasz jej światła z siebie. Dobrym obrazem Twoim był ów obłok, który oddzielał Izraelitów od Egipcjan przy wejściu do Morza Czerwonego. Obłok ten był ciemny, a oświecał noc; tak również Ty jesteś mrokiem i ciemnością dla duszy, a równocześnie swym mrokiem oświecasz i przynosisz światło mrokom duszy. Dlatego, „noc oświeceniem moim w rozkoszach moich”. Na drodze czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem Twoja noc, o wiaro błogosławiona, będzie mi przewodniczką.”św. Jan od Krzyża

i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł

i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł

J 20,26: kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł…

J 20,19-31

Jezus walczy o wiarę Tomasza. Uczeń opuścił wspólnotę. Zamknął się w doświadczeniu straty, bólu, lęku…Nie pomagają wizyty i radosne świadectwa apostołów. Odciął się. Dla niego wszystko się skończyło. Nadzieja na nowe wydaje mu się czymś dostępnym dla innych może, ale dla niego nieosiągalnym. Gdybym dotknął, myśli…Gdyby wróciło to, co było kiedyś… Może wtedy…Może uwierzyłbym w jakiś nowy początek…Zdystansowany, mimo wszystko wraca do pozostałych. Ich radosne oczekiwanie zapaliło w nim maleńką iskrę i Tomasz zostawia Bogu leciutko uchylone drzwi do swojego serca. Zanim je zatrzaśnie zawiedziony na zawsze, daje Jezusowi szansę. Czeka. I On przychodzi…Udowadnia Tomaszowi, że nie uszczęśliwi go wcale widzenie, dotykanie. Będziesz szczęśliwy Tomaszu gdy uwierzysz, że Ja Jestem stale przy tobie, gdy będziesz mnie widział wewnętrznymi oczami wiary; gdy twoje życie będzie zanurzone w jej świetle…

„Wiara jest obłokiem ciemnym i mrocznym dla duszy, [a jednak] oświeca i przynosi światło ciemnościom duszy.”św Jan od Krzyża

Bogiem było Słowo…

Bogiem było Słowo…

J 1,1: Bogiem było Słowo.

J 1,1-5.9-14

Bóg działa wypowiadając się. Mówi-i wszystko się dzieje. Kiedy Bóg chciał się objawić człowiekowi: mówił do niego. W Starym Testamencie wielokrotnie przemawiał przez proroków. Jednakże, jak zauważa Wilfrid Stinissen OCD:

„nigdzie w Ewangeliach nie ma mowy o tym, że Bóg skierował swoje Słowo do Jezusa. On sam jest Słowem Boga. Nie tylko w taki sposób, że wszystkie wypowiadane przez Niego słowa są inspirowane przez Boga, ale sama jego istota, wszystko, co posiada i kim jest, to słowa Boga. On nawet nie musi ust otwierać, aby powiedzieć coś o Bogu; samo Jego istnienie jest objawieniem Boga. Słowo zawsze wskazuje na coś, coś wyraża, rzuca światło na coś lub na kogoś. Jezus jest wypowiedzianym Bogiem. Jezus jest nie tylko streszczeniem wszystkich słów wypowiedzianych przez Boga w Starym Testamencie. Wszystkie te słowa razem wzięte nie mogły przeszkodzić temu, aby Bóg był spowity obłokiem, by był niezgłębiony, ukryty. Jednak św Jan mówi, że Jezus jest Słowem. W Nim Bóg w pełni się wyraża.”

„Bóg nie mówi wiele, tylko jedno.”Nicholas Lash

obłok świetlany osłonił ich

obłok świetlany osłonił ich

Mt 17,5: „Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich.”

Mt 17,1-9

Obłok świetlany wyobraża wieczność i transcendencję. Był znakiem obecności Boga. Prowadził zagubiony lud przez pustynię i wypełniał namiot Przymierza.
Cudowne musiało być doświadczenie ogarnięcia niezmiennym, jaśniejącym światłem Ojca. Światłem, które jak głosi wschodnia liturgia – „jest Ojcem”. Doświadczenie to zachwyciło apostołów i zarazem przeraziło ich. W obliczu Boga zawsze występuje to, co filozof Rudolf Otto nazwał „Mysterium tremendum et fascinans”. Bóg niby magnes przyciąga człowieka przez miłość i fascynuje miłosierdziem. A jednocześnie ludzką duszę ogarnia tremendum- groza, gdyż staje przed Bogiem i wobec Boga. Czuje, że chce się z Nim zjednoczyć- lecz nie może gdyż nie jest oczyszczona…

„Bramą do wewnętrznego mieszkania jest modlitwa. Nikt tak nie wniknął w głębię duszy jak ludzie, którzy gorącym sercem kochali świat i oswobodzeni mocną ręką Boga od zaplątania się w jego sprawy, zostali wciągnięci do własnego wnętrza, do jego głębokich rejonów.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą

nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą

Łk 21,27: „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.”

Gdy Apostołowie wpatrywali się w Jezusa wstępującego w niebo, zabrał im Go sprzed oczu obłok (Dz 1,9.11). Aniołowie zapowiedzieli, że jak łagodnie i delikatnie odszedł – podobnie powróci. Chrystus zapowiada, że Jego powtórne przyjście na ziemię poprzedzi pełne lęku oczekiwanie na nadchodzący kataklizm kosmiczny i ziemski. W tym samym czasie jednak będzie można zobaczyć także obłok – a zatem nic nadzwyczajnego w porównaniu z przerażającymi znakami na księżycu i gwiazdach. Jedni ludzie jednak skoncentrują się na swych obawach, inni zaś – wierzący, na mglistej chmurze ukrywającej Bożą obecność (Wj 24,15; Ps 97,2). Tym, którzy będą oczekiwali Pana, widok tego, co jest tak niepozorne i zwykłe jak obłok – doda otuchy, gdyż wiara pozwoli im ujrzeć Boga i spodziewać się dołączenia do Niego (1 Tes 4,17)…

Widząc osoby przestraszone powtórnym przyjściem Pana, św. Augustyn pytał zdziwiony: „Jak może Żona bać się Męża?”