Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu…

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu…

Łk 21,6: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu…

Łk 21,5-11

Zdobna złotem, majestatyczna świątynia była dumą Żydów. Jezus przypomina, że jest to jedynie opakowanie, które skrywa Obecność Kogoś, kto przekracza wszelkie piękno istniejące na ziemi…

„Niebo i ziemia, i wszystko, co się w nich znajduje, zewsząd mówią do mnie, abym Cię kochał… Lecz cóż ja kocham, gdy kocham Ciebie? Nie wdzięki ciała ni urodę życia, ani blask światła tak miły oczom; nie słodkie melodie różnorakich pieśni, nie przyjemny zapach kwiatów, olejków i ziół wonnych, nie mannę i miody, nie członki cielesne nęcące do uścisków—nie to ja kocham, gdy kocham Boga mego. A jednak kocham jakieś światło, jakiś głos, jakąś woń, jakiś pokarm i jakiś uścisk, gdy kocham Boga mego, który jest światłem, głosem, wonią, pokarmem, uściskiem dla mego wewnętrznego człowieka, tam gdzie duszy mej przyświeca światło nie objęte przestrzenią, gdzie rozbrzmiewa pieśń, której czas nie porywa, gdzie unosi się woń, której podmuch wiatru nie rozwieje, gdzie smak rozkoszuje się pokarmem, którego nie umniejsza spożycie, i gdzie przebywa coś, od czego nie odrywa przesyt. Oto co kocham, gdy kocham Boga mego.”św Augustyn

Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych

Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych

J 1,51: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych.

J 1,47-51

Jezus obiecuje swoim słuchaczom, że zobaczą niecielesne istoty duchowe, które Pismo Święte nazywa aniołami (KKK 328). I rzeczywiście, później wielu uczniów miało z nimi kontakt (Mt 28,2-5; Łk 22,43; Łk 24,23; J 20,12; Dz 5,19; Dz 1,10-11, Dz 8,26; Dz 10,7; Dz 12,7-10 i 23; Dz 27,23). Aniołowie są obecni w ziemskiej historii i aktywnie w niej współuczestniczą, niosąc ważne przesłania od Boga (jak archanioł Gabriel Łk 1,26), walcząc z szatanem jak stojący na czele duchów niebieskich archanioł Michał (Ap 12,7), czy wspierając na drodze uzdrowienia, co czyni archanioł Rafał (Tb 6).

„Wtem ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w postaci świetlanej; stale go widziałam przy sobie. Kiedy jechałam pociągiem widziałam, jak na każdym z mijanych kościołów stał anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyń, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie. Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł; dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje aniołów za towarzyszy.”św Faustyna (Dz 630)

Twoi zaś jedzą i piją…

Twoi zaś jedzą i piją…

Łk 5,33: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją.

Łk 5,33-39

Faryzeusze i uczeni w Piśmie skoncentrowali się na praktykach religijnych i stracili z oczu cel: żywą relację z Bogiem. Jezus delikatnie, za pomocą obrazów, stara im się uzmysłowić, że uczniowie weszli w oblubieńczą więź, która sprawia, że wszystko w nich ożywa, fermentuje, rodzi się nowy człowiek, który tak jest zajęty podążaniem za Bogiem, że nie starcza mu czasu na rozliczanie innych…

„Czytam tę Ewangelię i zastanawiam się, dlaczego ludzie wolą tracić czas na zastanawianie się, dlaczego ktoś nie pości, zamiast cieszyć się obecnością Oblubieńca? Jego obecność czasem jest ukryta–to trochę jak jedna z zabaw weselnych. Polega ona na tym, że wiedząc, że Oblubieniec jest, trzeba chcieć, potrafić podjąć się zadania odszukiwania Go w różnych rzeczywistościach. W ludziach, słowach, wydarzeniach, znakach. Bóg przyszedł dać nam wolność i świeżość w myśleniu.”o. Grzegorz Kramer

„Serce, miłość Boga i uprzejmość są najlepszymi oznakami nawrócenia i wzrastania dusz.”św Filip Neri

przyszedł do nich, krocząc po jeziorze

przyszedł do nich, krocząc po jeziorze

Mt 14,25: „Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.”

Mt 14,22-36

Uczniowie nie wiedzą, gdzie jest Jezus. Oddalił się… Nie mają poczucia obecności i charyzmatycznego przewodnictwa Tego, który ich zgromadził. Tracą duchowy punkt odniesienia, pojawia się pustka, niepewność, zagubienie, może kryzys. Trwają w oczekiwaniu… Mijają długie godziny w ciemności, pośród trudu zmagania się z przeciwnościami: falami i wysiłkiem utrzymania na nich stabilnie łodzi. Sytuacja stresowa, konfrontacja z lękiem o własne życie zapewne nie ułatwia im wzajemnej komunikacji (w końcu nie wszyscy apostołowie są doświadczonymi rybakami). Jezus pojawia się dopiero o czwartej straży nocnej(między 3-6 rano), gdy już są zmęczeni całonocnym zmaganiem, kiedy czujność i wytrwałość maleje. Przychodzi, kiedy tracą nadzieję, gdy przez swoje wyobrażenia krzyczą ze strachu. Przychodzi z zachętą do odwagi, zapewnieniem o swej obecności, z wezwaniem do wiary i przekraczania lęku. Przynosi dar wyciszenia zewnętrznych utrapień..

„Wciąż nie wierzą, bo widzą jak wody grały pod stopami Pana, lecz wśród rozkołysanych fal kroki Pana były pewne.” św. Ambroży

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie…

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie…

Mt 6,25: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.

Mt 6,24-34

To, o co się troszczę- a więc o co zabiegam, wiele mi może powiedzieć o tym, gdzie ulokowane są moje myśli i serce, jaką wartość uważam za najwyższą w moim życiu. Jezus idzie dalej niż tylko diagnozowanie mego aktualnego stanu duchowego. Namawia do zawierzenia Bogu, który jest troskliwą, miłującą Miłością. On wie, że ludzki niepokój uśmierza tylko głęboka ufność w moc i opiekę Najwyższego. Do podobnej ufności zachęcał ks Dolindo Ruotolo. W języku włoskim Abbandonarsi in Dio (tłum. akt zawierzenia się Bogu) ma głębszą wymowę. Znaczy: zatracić się w Bogu, opuścić siebie, być zanurzonym w Bogu…

„Z jakiegoż to powodu wzburzony ulegasz zamętowi? Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się ułoży i uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego oddania i zawierzenia mi przyniesie owoc i rozwiąże napięte sytuacje. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odwrócić niespokojną myśl i zamęt i zdać się tylko na Mnie, modląc się słowami: »Ty się tym zajmij«”ks. Dolindo Ruotolo

żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli

żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli

Mt 6,1: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.”

Mt 6,1-6.16-18

Jezus podkreśla, że tylko Ojcu należy się uwielbienie. Gdy jakiś uczynek dokonuje się, by zrobić wrażenie na ludziach, to tak jakby kłaniać się stworzeniu, nie Stwórcy. Zupełnie inaczej wykonywalibyśmy każdą najmniejszą czynność robiąc ją przy siedzącym tuż obok Bogu. O ileż inne często byłyby nasze reakcje w obecności Jezusa. A przecież wystarczy tylko podtrzymywać w sobie świadomość, że Bóg wszystko widzi, On na mnie patrzy z wysokiego tronu (Iz 6,1) i nic nie umknie Jego oczom! Troskliwie przy tym starając się ukryć czynione dobro przed własnym ego, najlepiej zapominając natychmiast o spełnionym przez siebie dobrym uczynku, by nie posłużył on do budowania niemiłych Bogu wież pychy czy podcinającego skrzydła w duchowym rozwoju samozadowoleniu z siebie.

„Kiedy twoją codzienną walkę wewnętrzną, na którą składają się zwykle liczne drobiazgi, przepaja czynne pragnienie podobania się Bogu, zapewniam cię: nic nie pójdzie na marne.” św. Josemaria Escriva

abyście się nie załamali w wierze

abyście się nie załamali w wierze

J 16,1: To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze.

J 15,26–16,4a

Jezus opowiada uczniom o Pocieszycielu, Duchu Świętym. Chce ich umocnić. Wie, że będą doświadczać różnych trudności: odrzucenia przez osoby najbliższe (wyłączą was z synagogi), zniechęcenia, bolesnych, nawet śmiertelnych ciosów od ludzi nie kierujących się miłością lecz pychą własnych przekonań, co jest najwłaściwsze i jedynie słuszne (każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu J 16,2). Pragnie, aby w trudnych chwilach wołali o Ducha Pocieszyciela, o łaskę wiary. I pamiętali o Jego Słowach i obecności…

„Naprawdę cieszę się, kiedy coś nie idzie po mojej myśli-ponieważ rozumiem, że On chce naszego zaufania-dlatego gdy coś tracimy, chwalmy Boga, tak jakbyśmy wszystko mieli.”św m.Teresa z Kalkuty

„O ogniu Ducha Pocieszyciela, jesteś święty, namaszczając niebezpieczne złamania, jesteś święty oczyszczając cuchnące rany. O pancerzu życia i nadziejo zespolenia wszystkich członków, o pasie honoru: ocal błogosławionych. Uchroń tych, którzy są uwięzieni przez nieprzyjaciela i rozwiąż więzy tych, których moc Boża chce uwolnić.”św Hildegarda z Bingen

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował

J 19,26: Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł…

J 19,25-27

Jezus nie cierpi samotnie. Są obok Niego ludzie miłujący Go wzajemną miłością. Bólu nie można przeżywać samemu. Gdy jest przeżywany z kimś, kto rozumie i kocha, staje się lżejszy do zniesienia. Jezus jest mistrzem przeżywania cierpienia. Wyraża je uczuciami, słowami a jednocześnie nikogo nie oskarża ani nie obwinia za to, co Go spotkało. Zbawca nie unicestwia cierpienia, pozostawia je tajemnicą. Nie mami nikogo złudzeniami, że będzie go można uniknąć. Pokazuje piękno i głębię Bożego współ-odczuwania. Nie separuje się od cierpienia, nie jest ponad nim, przeciwnie- wchodzi w nie bardzo głęboko, bierze na siebie i pokazuje, że ma ono swoją cenę, kosztuje. Cierpiący może zjednoczyć się z Tym, który jest oswojony z cierpieniem (Iz 53,3) i ze współcierpiącymi. To daje ulgę bez złudzeń, jest także źródłem siły. Jezus, Maryja i Jan udzielają sobie nawzajem wsparcia zwykłym byciem, kochającą obecnością.

„O Emanuelu, Boże z nami… aby być z nami w cierpieniu, przysiągłeś być blisko każdego, kto ma serce pełne bólu.”św Bernard z Clairvaux

miało być wsparciem dla ciebie

miało być wsparciem dla ciebie

Mk 7,11: A wy mówicie: „Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie”.

Mk 7,1-13

Jezus uczy, że nic nie stoi wyżej nad przykazanie miłości. Gdy człowiek na rzecz ofiary dla Boga uchyla się od wsparcia, którego mógłby udzielić drugiemu człowiekowi, zwłaszcza bliskim, za których się jest odpowiedzialny, w rzeczywistości mija się z Nim… Taki dar jest nic nie warty w Jego oczach bo uchylenie się od realizacji przykazania miłości jest zlekceważeniem samego Boga.

„To pewne, że nie w przestrzeni zbliżamy się do Boga: jeśli nie jesteś do Niego podobny, oddalasz się od Boga; jeśli jesteś do Niego podobny, zbliżasz się do Boga. W miarę, jak miłość rośnie w tobie, przywraca cię i formuje na nowo na podobieństwo Boże…; a im bardziej zbliżasz się do tego podobieństwa, postępując w miłości, tym bardziej zaczynasz czuć obecność Boga.” św. Augustyn

„Wiedz o tym, że cokolwiek dobrego uczynisz jakiejkolwiek duszy, przyjmuję jakobyś Mnie samemu to uczyniła.” Pan Jezus do św Faustyny(Dz.1768)

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

Łk 2,19: „A Maryja chowała wszystkie te słowa i zastanawiała się nad nimi w swym sercu.”

Łk 2,16-21

Maryja to mistrzyni kontemplacji. Podczas gdy pasterze z entuzjazmem opowiadają o anielskim objawieniu, chwale i doświadczeniu Bożej obecności, cieszą się objawieniem Mesjasza – Ona milczy. Wpatrując się w twarz swojego śpiącego w żłobie Syna, rozważa przyniesione przez nich słowa i zapowiedź archanioła Gabriela, wolę Boga, który wybiera skrajnie ubogie warunki narodzin i znak koryta, na który wskazał pasterzom.

„Prawdziwie Tyś najcenniejszą spośród całego stworzenia. Z ciebie jednej Stworzyciel wziął w dziedzictwo pierwociny naszej ludzkiej materii. Jego ciało pochodzi z Twego ciała, a Jego krew z Twojej krwi. Bóg karmił się Twoim mlekiem, a Twoje usta dotykały ust Bożych…” św. Jan Damasceński

„Postęp w byciu uzyskać możemy tylko przez pogłębianie naszego wnętrza, przez kontemplację, w której otwieramy się na sens, przyswajamy sobie go i w ten sposób nas samych przemieniamy w sens, sami napełniamy się sensem. Cywilizacja bez kontemplacji nie może być trwała.” Benedykt XVI