Widzisz tę kobietę?

Widzisz tę kobietę?

Łk 7,44: Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: Widzisz tę kobietę?

Łk 7,1-10

„Jezus porównuje niegościnne i nieszczere zachowanie faryzeusza z niezwykłymi, pełnymi miłości gestami grzesznej kobiety. Chrystus bardzo wyraźnie pokazuje Szymonowi, że to on sam zasługuje na ostry osąd, gdyż w jego zachowaniu zabrakło miłości i gościnności. I to, co faryzeusz, który uważał siebie za sprawiedliwego i pobożnego syna narodu wybranego, zaniedbał jako gospodarz, wypełniła właśnie owa kobieta. Jak stać się wielkim dłużnikiem, aby móc bardzo miłować? Dłużnikiem Boga nie trzeba się nam stawać, gdyż każdy z nas już nim jest. Trzeba nam jedynie odkryć nasze niewypłacalne zadłużenie. Otrzymując życie jako wielki dar Boga, stajemy się tym samym dłużnikami. Nasza świętość wyraża się między innymi w coraz głębszym odkrywaniu naszego niewypłacalnego zadłużenia u Boga. Ta świadomość staje się dla nas źródłem coraz pełniejszego zaufania, pokory i całkowitego oddania się w ręce nieskończonego miłosierdzia Bożego. Istotą modlitwy chrześcijańskiej będzie zawsze prośba o miłosierdzie nad naszymi grzechami oraz dziękczynienie za ich odpuszczenie.”Józef Augustyn SJ

„Kiedy człowiek uznaje, że postąpił źle, Bóg powraca do niego natychmiast.”św Teresa z Lisieux

lecz świat Go nie poznał…

lecz świat Go nie poznał…

J 1,10-11: lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.

Nie było dla Niego miejsca w gospodzie i w domach. Wiele serc uznało goszczenie rodzącej kobiety za kłopot, którego najlepiej się pozbyć. Bóg się nie zraża. Decyduje się wejść w trudny świat, w skrajne warunki. Krańcowo się uniża. Pełnia blasku nie waha się urodzić w brudnej stajni. Wszechmogący chce być zależny od miłości i pomysłowości dwójki ludzi, godząc się na wygnanie i tułaczkę. Wszechwiedzący Bóg potrafi powoli uczyć się od swego stworzenia, wzrastać w mądrości. 30 lat anonimowo pracuje w Nazarecie. Później zaś wchodzi nie 'na salony’ lecz schodzi pośród prostytutki i celników zdrajców. Wreszcie-schodzi do otchłani, gdzie przebywają umarli. Niepojęta, pokorna i szalona jest miłość Boga do człowieka…

„Przez całe swoje życie jedynie schodził: zszedł wcielając się; zszedł, czyniąc się małym dzieckiem; zszedł, czyniąc się posłusznym; zszedł, czyniąc się ubogim, opuszczonym, prześladowanym, cierpiącym mękę; zszedł, zajmując ostatnie miejsce.”bł Karol de Foucauld

a powiemy, żeby ogień spadł z nieba

a powiemy, żeby ogień spadł z nieba

Łk 9,54: „Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”

Samarytanie, z powodu narosłych latami nieporozumień nie kwapią się do przenocowania grupy Żydów. Uprzedzeni do nich kulturowo i religijnie „Synowie gromu”, gwałtownie reagują na niegościnność z ich strony. Sytuacja zdaje się potwierdzać prawdziwość stereotypu: 'Samarytanie to bezbożnicy’. Do naturalnie pojawiających się emocji: poczucia odrzucenia i upokorzenia ze strony ludzi, których uważają za gorszych od siebie, rozczarowania, gniewu i chęci odwetu bracia dorabiają „ideologię”. Są przekonani, że Bóg z pewnością jest nie mniej niż oni oburzony zlekceważeniem swego wysłannika- Mesjasza i wystarczy tylko jedna ich gorąca modlitwa by dał temu wyraz paląc całe miasto. Nim jednak od uczuć przejdą do czynów – pytają Jezusa. A On zabrania im modlić się o zniszczenie ludzi…

„Spośród wszystkich namiętności gniew całkiem widocznie przeszkadza posługiwaniu się rozumem.” św. Antoni z Padwy