Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony…

Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony…

Mt 19,22: Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony…

Mt 19,16–22

„Boże, jaki on jest niedojrzały, jaka ona jest niedojrzała… To jest takie biadolenie pseudodorosłych, gdy patrzą, najczęściej na dorastającego dzieciaka. Ale często pojawia się ten epitet w odniesieniu do dorosłych ludzi, gdy mówimy: ale to jest niedojrzała motywacja albo decyzja itd… Wielkie mi odkrycie. My rzeczywiście jesteśmy ludźmi bardzo niedojrzałymi. My wszyscy jesteśmy jakoś niedojrzali. I cudowne jest w postawie Jezusa wobec niedojrzałości swojego rozmówcy, tego młodzieńca ewangelicznego takie zrozumienie ze strony Jezusa. Ja tu wyczuwam takie oczekiwanie, które w Nim jest. Jezus próbuje nakreślić, pokazać kierunek temu człowiekowi, który jest niedojrzały. I jestem przekonany, że mimo, że on nie potrafi teraz pójść w sposób dojrzały, głęboki za tym wskazaniem, to przyjdzie taki moment, kiedy dojrzeje.” Wojciech Jędrzejewski OP

„Bóg stworzył ubogiego, aby pozyskał niebo pogodzeniem się i cierpliwością, stworzył też bogatego, aby zbawił się miłością i jałmużną.”św Jan Bosko

„Dobra tymczasowe satysfakcjonują jedynie tych, którzy nigdy nie zaznali nawet pragnienia dóbr wiecznych.”św Augustyn

mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny

mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny

Mt 11,19: A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

Mt 11,16-19

Jezus wielokrotnie spotykał się z odrzuceniem i niezrozumieniem. Oczekiwano od Niego radykalnego stylu życia i krytykowano jego działalność uzdrowiciela i pogromcy demonów. Chrystus bynajmniej nie podawał się presji tłumu. Komentując roszczeniowe postawy, ukazuje je jako niedojrzałe i infantylne. Podkreśla, że mądrość rozeznaje człowieka po owocach, bada jego czyny i dobro, które przynoszą. Nie poprzestaje na kontestowaniu powierzchowności lecz sięga głębiej. Mądrość trwa przez wieki (Mt 24,35).

„No powiedz, gdzie są owi wszyscy mędrcy i profesorowie, których tak dobrze znałeś, póki żyli i chodzili w blasku swej wiedzy? Ich majętności dawno inni zabrali, a nie wiem, czy jeszcze ich wspominają. Za życia wydawali się wielcy, a oto już cicho o nich. O, jak szybko przemija chwała świata! Gdyby ich życie było zgodne z ich nauką! Wówczas można by rzec: dobrze, że badali i studiowali (1 J 2,17). Jak wielu tych, co mało troszczyli się o służbę Bożą, tonie w niepewnej wiedzy swego czasu. Wolą być wielcy niż pokorni, dlatego giną razem ze swymi myślami (Rz 1,21). Prawdziwie wielki jest ten, kto ma w sobie wielką miłość.”Tomasz a Kempis

włożył na nie ręce i pomodlił się za nie…

włożył na nie ręce i pomodlił się za nie…

Mt 19,13: Wtedy przyniesiono Mu dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie…

Mt 19,13-15

Wszystko, co we mnie słabe, kruche, spragnione miłości i akceptacji, co małe, niemocne wiarą, nadzieją i miłością więc bezradne jak dziecko; wszystko co niedojrzałe do wzięcia na barki odpowiedzialności, której wymaga świat- warto przynosić do Jezusa… On jest dobrym Ojcem. Nie wyśmiewa słabości, nie odrzuca, nie gardzi, nie traktuje z szorstkością, irytacją, niechęcią. Przeciwnie- błogosławi, otacza ochroną, opieką, miłością i zrozumieniem. Tworzy bezpieczny klimat do wzrostu, jak dom… Na wszystko, co Mu przyniosę z ufnością, kładzie swoją potężną rękę i osłania to. Ręka Boga dodaje mocy (Ps 118,16) i wspiera. W cieniu Jego rąk można się poczuć bezpiecznie (Łk 1,35)…

„Ufności nam potrzeba, tej dziecięcej ufności, która serca napełnia pogodą i spokojem, i która z serca wydobywa modlitwę wiary przenoszącą góry.”św Urszula Ledóchowska

„Dobry Bóg jest sprawiedliwy, to znaczy, że ma wzgląd na naszą słabość. Czego więc mogłabym się lękać?”św Teresa z Lisieux

„Ufam łasce Bożej, która w największej nędzy obfituje.”św Faustyna (Dz.606)

aż się wszystko zakwasiło

aż się wszystko zakwasiło

„Mt 13,33: Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło.”

Mt 13,31-35

Nie codziennie przygotowuje się posiłek dla około 150 osób. A tyle chleba wychodzi z trzech miar mąki (około 40 kg). Kobiecie udało się przygotować sporo bochenków z niewielkiej ilości zaczynu. Wystarczyła cierpliwość oczekiwania by przemienić ogromną ilość ciasta. Podobnej wytrwałości wymaga otwarcie się na działanie Boga w życiu. Nie da się przeskoczyć kolejnych etapów życia duchowego. Człowiek, który nakarmił się wiedzą ale jej nie przyswoił i nie zintegrował z doświadczeniem jest jak truskawka pędzona na chemii: z zewnątrz duża i kolorowa, wewnątrz niedojrzała i bez smaku…

Zniechęcenie to jedyna przegrana w życiu duchowym…

„Kwas działa od wewnątrz, nie niszcząc tego co jest zrobione – przemienia.” św. Jan Chryzostom

„Człowieka od wewnątrz powinna przemieniać miłość.” św. Augustyn

Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście

Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście

Mt 11,17: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili”.

Jezus obnaża i obśmiewa niedojrzałe, egoistyczne postawy wierzących. Krytykanctwo uzurpuje sobie pozycję pępka świata, chce mieć władzę nad otaczającymi ludźmi. Sprawuje ją przez narzekanie, oskarżenia i osądzanie wg zmiennych kryteriów, a egzekwuje często przez obrażanie się. Foch, że sprawy nie układają się po mojej myśli. Foch, że ludzie nie chcą być tacy, by mi było łatwiej ich kochać. Foch, że Bóg nie „tańczy” mimo, że przygrywam: staram się, wykonuję sumiennie różne rytuały – nie otrzymuję tego, co chcę. Nie sposób zadowolić krytykanta gdyż problem nie leży w sytuacjach i ludziach tylko w przerośniętych roszczeniach ego, które usiłuje kształtować świat na własne, skrzywione podobieństwo zamiast zmieniać siebie na podobieństwo Boga. Z pułapki arogancji krytykanctwa wyprowadza postawa wdzięczności.

„Nawet wtedy, gdy nic nie rozumiem z wydarzeń, uśmiecham się i mówię Mu: „dziękuję”.” św. Teresa z Lisieux