Szczęśliwy ów sługa

Szczęśliwy ów sługa

Mt 24,46: „Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności.”

Mt 24,42-51

„Robić swoje”- starać się sprostać zaufaniu, którym zostało się obdarzonym wykonując codzienne obowiązki; dźwigać odpowiedzialność za siebie i innych niezależnie od tego czy jest łatwo czy trudno; cierpliwie i wytrwale czynić dobro nie oglądając się na to, czy się to opłaca, czy może wręcz się na tym traci – jest według Jezusa szczęściem. Nikt nie zna swego dnia ani godziny. Lecz Jezus obiecuje hojną nagrodę dla tych, którzy nie dają się zniechęcić i wkładają trud i zaangażowanie w pracę na rzecz Królestwa. Ten, kogo Jezus zastanie na uczciwej pracy zostanie uhonorowany metaforycznym: „zarządem” – godnością, odpowiedzialną funkcją w niebie. A ponieważ tam nie ma przekleństwa trudu, który ciąży nad pracą (Rdz 3,17), nie trzeba się obawiać rozczarowania z powodu braku odpoczynku.

„Najlepsze lekarstwo na nerwy to nie buteleczki z miksturami. Lekarstwo na nerwy najskuteczniejsze to wyrobienie w sobie ducha ofiary.” św. Urszula Ledóchowska

Ja was pokrzepię

Ja was pokrzepię

Mt 11,28: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.”

Wielka moc płynie z zaufania Bogu, powierzenia się Jego dłoniom. Tylko On potrafi dodać sił, gdy moje się wyczerpią; nadać nowy sens temu, co nuży i przygnębia; dodać energii przy wykonywaniu męczących działań (Iz 40,29). Wystarczy zwrócić się do Niego, wylać przed Nim serce, poprosić o pomoc – choćby małym aktem strzelistym i przychodzi pokój, pokrzepienie; może światło – inne myślenie o problemie. Łatwiej znieść to, co wydawało się nie do udźwignięcia bo przyszedł Przyjaciel niezawodny wesprzeć mą słabość.

„Jezus nie przyszedł po to, by wytłumaczyć cierpienie, ale by wypełnić je swoją obecnością.” Paul Claudel

„Gdy przylgnę do Ciebie z całych sił moich, wtedy nigdy nie będę obciążony boleścią ani przygnieciony trudem. Prawdziwe będzie życie moje, wypełnione Tobą. Teraz zaś jestem dla siebie ciężarem, gdyż nie jestem jeszcze pełen Ciebie, bo Ty ujmujesz ciężaru temu, kogo napełniasz.” św. Augustyn