Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Łk 10,24: „Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.”

Łk 10,21-24

Być może ludzka pycha, owocująca ślepotą na własne wady i ograniczenia, głuchotą na Boże Słowo, które nie może przebić się z głowy do serca, sprawia, że nawet Bóg staje się poniekąd „bezsilny”… Bo jak trafić do ludzi, którym brak rozeznania? Wielu z nich, mimo zupełnej ślepoty sądzi, że widzi lepiej niż inni. Nie mniej głuchych uważa się za ekspertów od słuchania… Jezus chwali ludzi prostych, którzy najwyraźniej stawiają mniejsze przeszkody działaniu Bożej łaski, a jednocześnie pokazuje apostołom jak wielką wartością jest Jego nauka. Wielu proroków (hebr. roeh, chozeh=widzący) oddałoby wszystko, by zobaczyć Wcielonego Boga, lecz nie żyli w czasach wyznaczonych dla godziny przyjścia Syna Człowieczego (Koh 3,1). Wielu studiujących Słowo Boga władców zbudowałoby się nowością Ewangelii, lecz nie mieli możliwości jej usłyszeć… Chrystus uświadamia uczniom, jak bardzo są uprzywilejowani…

„Filozof uczniom własnej nauki udziela: Apostoł tylko świadkiem jest nauczyciela.” Adam Mickiewicz

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29: A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29-32

Jezus jest świadomy pragnień tłumu. Są jak gawiedź oczekująca efektownego widowiska, cudu, który byłby spektaklem. Po cóż im taki znak? Ano możnaby długo o nim rozprawiać… Znak byłby wodą na młyn dyskusji pełnych dzielenia włosa na czworo, sporów, które nic nie wnoszą, donikąd nie prowadzą, niczego nie zmieniają… Przewrotne jest boczne wyjście zagadania, rozmycia sensu i znaczenia. Bóg nie godzi się na rolę kuglarza, zabawiacza znudzonych gapiów, uciekających od konfrontacji z przesłaniem, które Słowo lub wydarzenie niesie. Dlatego Jezus zapowiada, że nie dostaną więcej niż ostrzeżenie przed konsekwencjami flirtowania ze złem, banalizowania wagi wewnętrznego porządku (Łk 11,17) i nauki o Królestwie, które przychodzi lecz nie wejdzie do domu, nawet wymiecionego, bez zaproszenia…(Łk 11,20.25).

„Spraw, o Panie, abym nigdy nie zapomniała o Twoich słowach!”św Teresa od Jezusa

„Kto naprawdę posiada słowa Jezusa, może usłyszeć także Jego ciszę. On działa poprzez swoje Słowo, a poznajemy Go po milczeniu.”św Ignacy z Antiochii

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą

Mt 13,16: „Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą.”

Mt 13,16-17

Jezus uświadamia uczniom jak bardzo są uprzywilejowani, że mogą Go słuchać i obserwować Jego zachowanie. Był dla nich żywym świadkiem i świadectwem głębokiej relacji z Bogiem. Zapraszał ich do bliskości ze sobą i w ten sposób uczył przyjaźni. Mogli się wiele nauczyć przebywając z Nim. Także dziś mogę uważnie studiować Słowo i w ten sposób zbliżać się do Niego…

„Szukajcie w czytaniu, a znajdziecie w rozmyślaniu; pukajcie w modlitwie, a otworzą wam w kontemplacji.” św. Jan od Krzyża

„Dzięki elektronicznej protezie można przywrócić słuch człowiekowi głuchemu. Na początku wszystkie dźwięki są dla takiej osoby hałasem, dlatego musi dopiero nauczyć się je rozróżniać. Są ludzie, którzy słuchają słowa Bożego, ale w istocie nie słyszą, nie pojmują jego znaczenia. Jezus mówi, że „otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą, nie rozumieją”. „Dawniej byłem zupełnie głuchy; patrzyłem na ludzi wyczyniających dziwne obroty. Dopiero gdy usłyszałem muzykę, zrozumiałem, jak piękną rzeczą jest taniec – pisze Anthony de Mello.” Ks. Eugeniusz Burzyk

Ja mam świadectwo większe od Janowego

Ja mam świadectwo większe od Janowego

J 5,36: „Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.”

J 5,31-47

Świadectwo jest formą relacji, opowieścią o własnych przeżyciach i wyciągniętych wnioskach z doświadczeń – a więc jest owocem życia wewnętrznego. Jezus mówi faryzeuszom, że ma świadectwo znacznie większe niż pouczenie, którym może się podzielić. Jego ‚wizytówką’ są cuda, uzdrowienia, uwolnienia. To jakby pieczęć Boga, który w ten sposób przyznaje się do Jezusa i potwierdza prawdziwość głoszonej przez Niego nauki. Chrystus uczy:’spójrzcie na owoce tego, co czynię, rozeznawajcie dzieła, miast koncentrować się na różnorodnych opiniach o Mnie, jakie krążą pośród ludzi’… Po czym ze smutkiem diagnozuje, że faryzeusze są niezdolni do realizacji tego, o co prosi, gdyż uniemożliwia im to pycha i brak relacji z Bogiem. Tak są skoncentrowani na ludzkiej opinii, na szukaniu uznania u siebie wzajemnie, że Bóg z podmiotu dążeń spadł dla nich na poziom bladego tła, które tylko dodaje wagi dyskusjom.

„Prawdziwa wielkość duszy jest w miłowaniu Boga i w pokorze.” św. Faustyna (Dz 427)

ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim

ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim

Mt 5,19: Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.

Mt 5,17-19

Prawo zostało nadane z miłości i miało służyć miłości i chronić ją. Wskazywać na to, co może miłość niszczyć i zobowiązywać człowieka do czujności w przestrzeganiu go. Ludzie łamią przykazania najczęściej z egoistycznych pobudek. Prawo miało więc służyć jako strażnik i miernik tego, co jest dobre, a co złe, aby jednostce, której prawo przeszkadza w realizacji prywatnych interesów i zachcianek, nie było łatwo go pomniejszyć lub uznać za nieistotne. Na ogół ludzie uzasadniają lekceważenie przykazań tym, że to ludzkie, a nie Boże zasady. Jezus przypomina, że podważanie, zaprzeczanie czy znoszenie-a więc unieważnienie Bożych przykazań jest ostatecznie wypowiedzeniem posłuszeństwa Temu, który je nadał i ma swoje echo w wieczności…

„Natura jest podstępna, potrafi przyciągać, usidlać i omamiać, a zawsze ma za cel siebie, łaska zaś jest prosta, omija zło pod każdą postacią 1 Tes 5,22, nie stosuje żadnych sztuczek Prz 10,9 i działa wyłącznie dla Boga, bo Jego ma na celu.”Tomasz a Kempis

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni

Łk 6,37: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.”

Łk 6,36-38

Jezus uczy zasadniczych prawd dotyczących relacji międzyludzkich. Jak traktuję innych ludzi – sama będę traktowana. Postawa Chrystusa bywa wyzwaniem, zwłaszcza gdy jest się osądzanym i potępianym przez bliźnich, gdy ktoś nie chce wybaczyć. Wspaniale ją jednak wprowadził w życie św Paweł. Postanowił nie przejmować się ludzkimi sądami i oddał się wyłącznie pod osąd Boga (1Kor 4,3-5). Gdy decyduję się na postawę miłosierdzia i dobroci, staje się to jak węgle żarzące (symbol oczyszczenia i przemiany), które Bóg gromadzi nad głową przeciwników (Rz 12,17-21; Prz 25,21-22).

„Mówię więc ze św. Pawłem: Bardzo mało mnie smuci być sądzoną przez jakikolwiek trybunał ludzki. Nie sądzę siebie samej; tym, który mnie sądzi, jest Pan. Aby więc uczynić sobie ten sąd bardziej przychylnym, albo raczej, by nie być wcale sądzoną, chcę zawsze z miłością myśleć o wszystkich, bo Jezus powiedział: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”.” św. Teresa z Lisieux

abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem

abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem

Mk 1,38: „Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem.”

Mk 1,29-39

Jezus jest wolny od oczekiwań innych ludzi.

„Jest napięcie między oczekiwaniami Piotra: „jeszcze tylu trzeba uzdrowić”, a odpowiedzią Jezusa: „Nie, idźmy dalej”. Jakie są moje oczekiwania? Co się we mnie dzieje, gdy Jezus chce mnie wyrwać z przywiązań, schematów myślenia (np.’zawsze tak było’) albo życia (nieraz bardzo pobożnego), które sobie zbudowałem? Czy poddaję się Jezusowi? Czy mówię:
„Panie, prowadź…”? Czy umiem tracić siebie dla Jezusa? ks. Mirosław Nowosielski

„Jezus w ciągu swojego pobytu na ziemi służył człowiekowi poprzez głoszenie słowa i uzdrawianie, ale nie widział wzrostu Kościoła. Mimo Jego obecności ludzie nie stawali się bardziej duchowi, mniej cieleśni. Tak samo każdy chrześcijanin winien troszczyć się o wzrost duchowy u siebie i drugiego człowieka, mimo że nieraz nie zobaczy żadnych owoców swego trudu.
Bo najważniejszy jest Ten, który daje wzrost, i który powołuje do tej nieustannej pracy.” św. Leon Wielki

stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać

stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać

Mk 3,31: Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać.

Mk 3,31-35

„Jezus powołał Dwunastu aby posłać ich, by wzywali wszystkich do bycia z Nim. Bliscy posyłają, aby przywołać Jezusa, by był z nimi. Zmieniona została radykalnie istota powołania i misji. Jakże często wzywamy Pana, aby nawrócić Go do siebie i dostosować Go do nas, zamiast nawrócić się i dostosować do Jego wezwania.”Silvano Fausti SJ

„Niech się twa dusza jako dolina położy,
A wnet po niej jak rzeka popłynie duch Boży.”Adam Mickiewicz

„Tak, wszystko jest dobrze, gdy szuka się tylko woli Jezusa.”św Teresa z Lisieux

„O słodki Nauczycielu, dobrze pokazałeś nam drogę i dobrą zostawiłeś naukę, słusznie powiedziałeś, że Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Dlatego ten, kto idzie tą drogą i wypełnia Twoją naukę, nie może trwać w śmierci, lecz ma w sobie życie wieczne; stąd też ani szatan, ani żadne stworzenie, ani krzywda nie mogą mu go odebrać, jeśli sam nie chce.”św Katarzyna ze Sieny

Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą…

Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą…

Mk 1,27: A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne.

Mk 1,21-28

Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego wierzącego-mówi św. Paweł (Rz 1,16). A św. Marek, który relacjonuje wszystko, czego świadkiem był św Piotr, uwypukla, że moc Boża jest nierozerwalnie związana z głoszeniem Dobrej Nowiny. Doświadczają tej prawdy uczestnicy wydarzeń w synagodze. Uwolnienie przez Jezusa opętanego człowieka doprowadza wielu do wiary. Wyczuwają pewność i autorytet Jezusa. Są zdumieni. Nigdy jeszcze nie widzieli by Bóg działał w taki sposób. Stoją w momencie zwrotnym w swym życiu: mogą uwierzyć lub zwątpić i zlekceważyć to, co zobaczyli. Przed każdym, kto uwierzy-bez różnicy, otwierają się drzwi ocalenia, uwolnienia, uzdrowienia. Bez względu na to, jak człowiek jest grzeszny (Rz 3,22-26).

„Im usilniej ktoś wpatruje się w słońce, tym gorzej je widzi. Podobnie, im bardziej ktoś wysila się, by na drodze rozumowania poznać prawdy naszej religii, tym mniej o nich wie.”św Wincenty a Paulo

bo jestem cichy i pokorny sercem…

bo jestem cichy i pokorny sercem…

Mt 11,29: Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.

Mt 11,28-30
Jezus obiecuje wytchnienie cichym i pokornym. Greckie słowo ‚praus’ -przetłumaczone jako ‚cichy’ znaczy: milczący, łagodny, skromny, pokorny, miły, delikatny, uprzejmy. Łagodność, której praktykowanie niesie ukojenie jest owocem Ducha Świętego (Ga 5,23). Kto przyjmie jarzmo Jezusowego Ducha nie odpowiada złem na zło (Mt 5,44), na wszystko patrzy z perspektywy wieczności (Hbr 10,34), a pośród kłótni i trudności zachowuje cierpliwość i spokój (Prz 16,32). Łagodny wierzy, że wszystko dzieje się z Bożego dopustu i ostatecznie przyczyni się do jego dobra albo większej chwały Boga. Cichość nie ma nic wspólnego z tchórzostwem, ponieważ opanowanie emocji i woli wymaga znajomości siebie, ogromnej siły i hartu ducha. Dlatego ewangeliczni ‚cisi’ są najdzielniejsi i najwytrwalsi z ludzi.

„Ten jest łagodny, kto umie znosić bliźnich i siebie samego.”św Jan od Krzyża

„Łagodność jest siostrą bliźniaczą pokory.”św Wincenty a Paulo