natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim

natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim

Mk 1,18: A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Mk 1,14-20

„Częstym grzechem u nas jest bezmyślność. Człowiek po prostu żyje, ale nie odczytuje Bożego działania w swoim życiu. Pan do niego mówi, a człowiek nie słyszy, bo nie słucha. Otóż jest jedna rzecz bardzo ważna – mówi się o natchnieniach Bożych, o natchnieniach Ducha Świętego i myśli się wtedy o natchnieniach chwilowych, kiedy Duch pobudza człowieka do jakiegoś dobrego uczynku, wyrzeczenia, do modlitwy. To jest jednorazowy impuls, który mija. Ale oprócz chwilowych impulsów Ducha Świętego są też Jego zasadnicze natchnienia. To są linie światła, które wyznaczają wolę Bożą w naszym życiu, nasze szczególne powołanie. Prowadzą one ku naszej prawdziwej osobowości, która jest myślą miłości Boga: głębokiej, autentycznej, prawdziwej. To droga do naszego autentycznego ja. I to są linie, które prowadzą do zostania zwycięzcą, któremu dane jest imię nowe, Imię Boga, które ma pozostać na wieczność. Jest więc ważną rzeczą, żebyśmy na rekolekcjach sobie uświadomili to stałe prowadzenie przez Ducha. Są pewne „stałe” w naszym życiu wewnętrznym, które się przypominają od czasu do czasu. I może właśnie wtedy, jak się przypominają, to sobie uświadamiamy, żeśmy nie poszli za nimi; że trzeba było inaczej, bardziej zdecydowanie iść w ich kierunku. To ważne, bo to są wskazania Boże, z którymi związana jest moc i łaska dana ku przemienieniu naszemu. A przecież całe nasze życie dąży do tej przemiany.”Piotr Rostworowski OSB

cóż za nagrodę mieć będziecie?

cóż za nagrodę mieć będziecie?

Mt 5,46: Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?

Mt 5,43-48

„W wersji Łukasza słowo „zapłata” (grec. 'misthos’, łac.’merces’) zostało jednak zastąpione greckim słowem „charis” (w Wulgacie łac.”gratia”). Greckie „charis” ma wiele znaczeń – łaska, wdzięczność, dobrodziejstwo, dar itd. Zasadniczo wszystkie wyrywają nas z postrzegania własnych czynów (i konsekwentnie naszej relacji do Boga) w kategoriach (wyłącznie): „zasługa – nagroda / zapłata.” Otwierają nas za to na całą przestrzeń spotkania w bezinteresowności, darmowości, obdarowania. Dajemy, ale sami – w wolności obu stron – otrzymujemy. Czynimy dobro mocą przyjętej uprzednio łaski – w przeciwnym razie ją marnujemy. To w komunii z Panem odkrywamy, iż Jego miłość uzdalnia nas do przekroczenia ścisłych (ściśliwych) ram wymiennej sprawiedliwości. Łaska Boga (charis), a nie jedynie nagroda (misthos) wyznacza dyscyplinę moich relacji z nieprzyjaciółmi. Jak dobrze jest odkryć, a potem już nigdy nie zgubić tej perspektywy – zbudowanej na świadomości / doświadczeniu, że między mną a moim nieprzyjacielem jest Pan Bóg ze swoją łaską. To naprawdę wszystko zmienia.”apb. Grzegorz Ryś

„Dając natchnienie do dobrego, Pan Jezus udziela mocy, by je czynić.”św Małgorzata Maria Alacoque

na tej opoce zbuduję Kościół mój

na tej opoce zbuduję Kościół mój

Mt 16,18: „na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.”

Mt 16,13-19

„Drodzy przyjaciele, co to znaczy budować na skale? To znaczy również budować na Kimś, kto jest odrzucony. Św. Piotr mówi o Jezusie jako «żywym kamieniu, odrzuconym przez ludzi, ale u Boga drogocennym i wybranym»(1P 2,4). Niezaprzeczalny fakt, że Bóg wybrał Jezusa, nie ukrywa tajemnicy zła, które sprawia, że człowiek jest w stanie odrzucić Tego, który go do końca umiłował. To odrzucenie Jezusa przez ludzi, o którym mówi św. Piotr, powtarza się w historii ludzkości i sięga również naszych czasów. Nie trzeba wielkiej bystrości umysłu, by dostrzec wielorakie objawy odrzucania Jezusa, również tam, gdzie Bóg dał nam wzrastać. Jezus niejednokrotnie jest ignorowany, jest wyśmiewany, jest ogłaszany królem przeszłości, ale nie teraźniejszości, a tym bardziej nie jutra, jest spychany do lamusa spraw i osób, o których nie powinno się mówić na głos i w obecności innych. Jeśli w budowaniu domu waszego życia napotykacie tych, którzy pogardzają fundamentem, na którym budujecie, nie zniechęcajcie się! Wiara musi przejść przez próby. Wiara żywa musi ciągle wzrastać. Nasza wiara w Jezusa musi często się konfrontować z niewiarą innych, by pozostać naszą wiarą na zawsze. Jedna jest skała na której warto oprzeć wszystko.” Benedykt XVI

Otrzymawszy zaś we śnie nakaz…

Otrzymawszy zaś we śnie nakaz…

Mt 2,22: Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei.

Mt 2,13-15.19-23

Józef zostaje we śnie ostrzeżony. Jak zauważa filolog Filip Taranienko:

„Natchniony”(chrimatisthes)–w klasycznej, pogańskiej grece „natchniony przez wyrocznię”. Zastanawiające jest, że to samo słowo użyte zostało kilka wersetów wcześniej w odniesieniu do pogańskich mędrców (Mt 2,12).

Bóg udziela zatem Józefowi precyzyjnych instrukcji. A on, wsłuchany w Boży Głos, podporządkowuje się prowadzącej go Mądrości. W podobny do Józefa sposób (Łk 2,26 „kechrēmatismenon„) zostaje przez Ducha Świętego natchniony także Symeon. Biblia pokazuje więc, że nie tylko ludzie, którzy mają głęboką i bliską relację z Bogiem mogą otrzymywać od Niego mistyczne, a zarazem bardzo konkretne życiowe wskazówki. Pogańscy Mędrcy, poinstruowani w podobny sposób co wybrani Izraelici są znakiem, że nie ma On względu na osoby lecz w każdym narodzie miły jest Mu ten, który Go słucha…

„Dopóki znajdujemy się w niewoli namiętności, słuchajmy Tego, który mówi do Piotra: Przepasz się pasem posłuszeństwa i oddal od siebie własne pragnienia, a ogołociwszy się z nich, stań przed Panem na modlitwie, szukając jedynie Jego woli. Wtedy pozyskasz Boga, który weźmie ster twojej duszy i będzie tobą bezpiecznie kierował.”św. Jan Klimak

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

J 1,22: Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali?

J 1,19-28

Na pytanie faryzeuszy Jan odpowiada pokorą świadka. Uważa się tylko za głos, którym wszelako zawiaduje Ktoś, kto jest Głową, po czym usuwa się w cień jako nieużyteczny sługa. Nie zasłania sobą Tego, Który jest najważniejszy, Który przychodzi…

„Jest to „wizytacja kanoniczna”. Ci, którzy piastują religijną władzę, przychodzą na pustynię do proroka, który przyciąga rzesze ludzi. Jan Chrzciciel jest czysty, ubogi, nie ma nic do stracenia. Nie pochodzi z pokolenia kapłanów, wywodzi się od proroków. Jeśli, w pewnym sensie, przez Zachariasza jest również potomkiem kapłanów, to przede wszystkim jest tym, który chce, by kierował nim wyłącznie Duch Święty. Dobrze rozumiemy więc niepokój Jerozolimy. Wszyscy idą na pustynię słuchać tego człowieka, który głosi pokutę, który wraca do źródła. Jan Chrzciciel nie poddaje się rzece. Arcykapłani płyną z prądem, ale nie Jan Chrzciciel. I cały lud ciągnie do niego, gdyż lud ma wiarę, lud wierzy jeszcze w Boga, jest spragniony czegoś prawdziwego i od razu wyczuwa kompromis.”M-Dominique Philippe OP

„Verba docent, exempla trahunt (słowa pouczają lecz przykłady pociągają).”