lubicie pierwsze miejsce w synagogach

lubicie pierwsze miejsce w synagogach

Łk 11,43: „Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku.”

Łk 11,42-46

Głośne „biada” Jezusa to nie tylko wyraz potępienia, zgorszenia postawą pchania się na eksponowane, zaszczytne stołki przez faryzeuszy i łowienia u ludzi oznak atencji. To także okrzyk ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem, jaki daje ojciec dziecku, które zamierza wejść na ruchliwą ulicę… Święty Jan od Krzyża podkreśla, że na drodze duchowej: „uniżać znaczy podnosić się, a podnosić się znaczy uniżać się”. Dlatego mistrzowie życia duchowego uznają dążenia do zyskania podziwu w oczach ludzi za demoniczny narcyzm i piętnują jako pułapkę.

„Szukasz chwały u ludzi, a nie nagrody u Boga. Jesteś obłudnikiem.” św. Jan Chryzostom

„Aby zachować łaskę Bożą, bezpieczniej jest unikać ludzkiego blasku, nie szukać tego, co bywa przez ludzi podziwiane, ale pilnie iść za tym, co może przynieść poprawę charakteru i większą gorliwość! Jak bardzo zaszkodziło wielu ludziom to, że za wiele wiedziano o ich cnotach, za wcześnie je wychwalono! Jak bardzo innym pomogło to, że chronili łaskę w milczeniu w tym kruchym życiu, które całe jest pokusą i bojowaniem! (Hi 7,1).” Tomasz a Kempis

„Pokora ma cztery stopnie. Pierwszy: gardzić światem. Drugi: nikim nie gardzić. Trzeci: gardzić sobą. Czwarty: nie dbać o to, że inni nami gardzą.” św. Bonawentura

Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni

Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni

J 8,59: „Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.”

J 8,51-59

Reakcją na świadectwo Jezusa o bliskości z Bogiem, na Jego „Ja Jestem” – objawienie jedności z Tym, który dał się poznać Izraelowi na Synaju – jest erupcja zawiści i złości wierzących. Nie może być przecież kimś tak wyjątkowym prosty i ubogi cieśla z Nazaretu… Jego misja i orędzie zostaje odrzucone i Chrystus dzieli los wielu proroków… Słuchacze są pewni, że wiedzą lepiej. Narcyzm i bezmiar ich arogancji ujawnia brak wahania przed skrzywdzeniem, a nawet zniszczeniem drugiego w celu zamanifestowania posiadania „racji”. Widząc świat czarno-biało, gdy odmawiają wiary w to, że Jezus przychodzi od Boga, łatwo dochodzą do wniosku, że musi być „opętany” (J 8,52). Agresja zaczyna się od postawy lekceważenia i braku szacunku dla odmienności. Rodzi się też z zawiści: pragnienia stłamszenia Światła, które kłuje w oczy i boleśnie pokazuje własne braki w relacji z Bogiem. W odpowiedzi na pełen furii akt samosądu uciszenia/zgaszenia Chrystusa, On opuszcza świątynię… Jak w wizji Ezechiela: „I odeszła chwała Pańska z granic miasta, i zatrzymała się na górze, która leży na wschód od miasta…” (Ez 11,23) – Jezus udaje się na leżącą na wschodnim krańcu Jerozolimy Górę Oliwną…

„Pod tyranią pychy oko serca traci słuszność osądu.” św. Grzegorz Wielki