Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd

Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd

Mt 12,14-15: Faryzeusze zaś wyszli i odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd.

Mt 12,14-21

Jezus potrafi się wycofać. Jego czas jeszcze nie nadszedł. Nie prowokuje grzechu śmiertelnego u swoich przeciwników. Schodzi z oczu faryzeuszom, którzy zupełnie nie panują nad swą agresją. Obdarowuje ich miłosierdziem, daje czas ochłonąć. Uzdrowienie w szabat człowieka z uschniętą ręką boleśnie uraziło ich pychę. Stanął ponad ich autorytetem, uzdrowił nie pytając o pozwolenie, upokorzył i zawstydził mądrością, zwracając uwagę na to, co najważniejsze. Na oczach wszystkich! Wiedzą, że ma rację, brakuje im jednak pokory by umieć to przyjąć. Urażona ambicja szybko przeradza się w furię i chęć zemsty z wykorzystaniem całej dostępnej im władzy. Gwałtowne uczucia tak ich zaślepiają, że nawzajem przekonują się o słuszności morderczych planów. Wyznawane wartości, słowa Mojżesza i proroków potępiające zabójstwo stały się nieistotne. Rozum potrafi znakomicie uzasadnić faryzeuszom, że czynią dobro dla ochrony tradycji i religijnej poprawności.

„Spośród wszystkich namiętności gniew całkiem widocznie przeszkadza posługiwaniu się rozumem.”św Antoni z Padwy

U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone

U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone

Łk 12,7: U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.

Łk 12,1-7
Jezus ukazuje troskę Ojca. On zna każde że swych dzieci lepiej niż one same siebie. Nie wiemy, jaka jest całkowita liczba naszych włosów i nie rejestrujemy, kiedy któryś wypada i pojawia się nowy. Bóg zaś troszczy się nawet o taki drobiazg, jak włos.

„W każdej chwili naszego życia jesteśmy pod Twoim wejrzeniem, o Boże mój., o wiele bliżsi, o wiele ściślej złączeni, niż moglibyśmy być z jakąkolwiek istotą ludzką podczas najpoufniejszej rozmowy… Ty nie tylko jesteś blisko nas, ale jesteś przy nas i w nas; ogarniasz nas i napełniasz; Ty nie tylko znasz nasze słowa i nasze czyny, lecz także nasze myśli najskrytsze, nawet przelotne…”bł. Karol de Foucauld

„Wszystkie przymioty Boga, takie jak: wszechmoc, mądrość, starają się nam odsłonić ten jeden największy przymiot, to jest dobroć Boga. Dobroć Boża jest największym przymiotem Boga. Wiele dusz dążących do doskonałości jednak nie zna tej wielkiej dobroci Boga”św Faustyna (Dz.458)

„Bóg ma słabość, jedną namiętność, kocha swoje dzieci.”Orygenes

lecz biada temu, przez którego przychodzą

lecz biada temu, przez którego przychodzą

Łk 17,1: „Rzekł do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.”

Jezus nie ma złudzeń, zna ludzką słabość. Ostrzega jednak przed lekceważeniem pracy nad sobą, gdyż za stan „wynajętej” od Boga duszy każdy będzie musiał odpowiedzieć. Człowiek skorumpowany przez zło ma skamieniałe serce – jest niewrażliwy na emocjonalny świat innych, traci hamulce i poczucie własnej grzeszności – ma „czyste – bo nieużywane” sumienie. Jego bogiem jest własna przyjemność, a ludzie stają się przedmiotami do zaspakajania namiętności.

„Najpierw następują podszepty, później przystąpienie do nich, potem zgoda, zniewolenie, wreszcie namiętność powstająca z przyzwyczajenia i ciągłości. Na tym polega zwycięstwo wroga w walce z nami.” Filoteusz z Synaju

„Biada duszy, jeśli zabraknie jej Chrystusa, który uprawia ją starannie, aby mogła wydać dojrzałe owoce ducha. Opuszczona, pełna cierni i chwastów wydaje zepsutą woń pożądliwości i staje się przytuliskiem wad.” św. bp. Makary

a powiemy, żeby ogień spadł z nieba

a powiemy, żeby ogień spadł z nieba

Łk 9,54: „Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”

Samarytanie, z powodu narosłych latami nieporozumień nie kwapią się do przenocowania grupy Żydów. Uprzedzeni do nich kulturowo i religijnie „Synowie gromu”, gwałtownie reagują na niegościnność z ich strony. Sytuacja zdaje się potwierdzać prawdziwość stereotypu: 'Samarytanie to bezbożnicy’. Do naturalnie pojawiających się emocji: poczucia odrzucenia i upokorzenia ze strony ludzi, których uważają za gorszych od siebie, rozczarowania, gniewu i chęci odwetu bracia dorabiają „ideologię”. Są przekonani, że Bóg z pewnością jest nie mniej niż oni oburzony zlekceważeniem swego wysłannika- Mesjasza i wystarczy tylko jedna ich gorąca modlitwa by dał temu wyraz paląc całe miasto. Nim jednak od uczuć przejdą do czynów – pytają Jezusa. A On zabrania im modlić się o zniszczenie ludzi…

„Spośród wszystkich namiętności gniew całkiem widocznie przeszkadza posługiwaniu się rozumem.” św. Antoni z Padwy