przeszedłszy pośród nich oddalił się

przeszedłszy pośród nich oddalił się

Łk 4,30: „On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.”

Łk 4,16-30

Jezus nie zostaje zabity. Być może w ostatnim momencie ludzie przestraszyli się widząc to, co On czynił, przerazili się samych siebie, swojej reakcji, i Pan oddala się. On zaś, jak można przypuszczać, oddala się przygnębiony. Taki jest pierwszy obraz ewangelizującego Jezusa: przegrany, wyrzucony, niechciany, nieusłuchany. Możemy sobie wyobrazić również rozczarowanie Maryi, Jego Matki, będącej świadkiem tego niepowodzenia, rozczarowanie Jego przyjaciół. Zapewne nie mogą oni zrozumieć, co się stało, boją się konsekwencji, lękają się, sądzą, że zawiódł nadzieje, jakie w Nim pokładali. W Nazarecie niewiele brakowało, aby cała działalność Jezusa zakończyła się w kilka godzin.”Bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego”(Dz 14,22b). Św. Paweł w swoich smutnych wędrówkach z miasta do miasta wielokrotnie doświadczał tego, czego doznał Jezus u początku swojego nauczania.” Józef Pierzchalski SAC

„O Panie, uczyń mnie silnym w stosunku do świata, silnym w utrapieniach. Udziel mi również łaski, o Panie, abym kochał na wszelki sposób brata, który zgrzeszył, i nie wyrzucał z mojego serca miłości ku niemu, a równocześnie, jeśli zachodzi potrzeba, umiał go karcić.” św. Augustyn

Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas

Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas

Łk 24,22: Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas.

Łk 24,13-35

Dwójka ucznów nie wytrzymuje napięcia panującego wśród apostołów po męce i śmierci Jezusa. Postanawiają uciec z jerozolimskiego tygla do Emaus. Znosili jakoś swoje zawiedzione nadzieje, ból i smutek straty, lecz relacja kobiet okazała się przysłowiową 'kroplą przepełniającą czarę’. Tego było dla nich po prostu za wiele. Są zdumieni (gr eksestesan), przerażeni, w szoku. To samo słowo określa reakcję ludzi na widok wskrzeszonej córki Jaira czy osłupienie na widok Piotra cudownie uwolnionego z więzienia (Dz 12,16). Zwiewają ze wspólnoty. Jezus nie chce ich zostawiać w uczuciowym zamęcie. Zachęca by wypowiedzieli powody smutku i lęku. Lecz zaraz potem z pasją tłumaczy im działanie Boga, przytacza proroctwa i Słowo, łaje za bezmyślność i ociężałe serca, nieskore do porządkowania uczuć, poddające się lękowym impulsom. Jest urażony ich postawą i daje im to odczuć niechęcią do towarzyszenia im w dalszej ucieczce. Pozwala się jednak uprosić i wreszcie- rozpoznać…

„Własna bezsilność niech nas nigdy nie smuci, przykładajmy się jedynie do miłości.”św Teresa z Lisieux

Ulitował się, wyciągnął rękę, dotknął go…

Ulitował się, wyciągnął rękę, dotknął go…

Mk 1,41: Ulitował się, wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział:„Chcę, bądź oczyszczony”.

Mk 1,40-45

Prośba i widok trędowatego do głębi porusza Jezusa. Chory ma rozerwane szaty symbolizujące utratę godności; nieład we włosach, co oznacza, że nie spoczywa nad nim Boża ręka, a jego broda (znak łaski długowieczności i mądrości) jest zasłonięta. Wstydzi się, że jest ofiarą choroby i niesie ciężar poczucia winy-trąd uważany był za karę Bożą za grzechy. Jest obrazem nędzy, odrzucenia i osamotnienia. Jego prośba:’jeśli chcesz’, może być wyrazem zdystansowania się nawet do własnych nadziei. Jezus z pewnością może go oczyścić (wiara), lecz czy zechce? Być może trędowaty sam siebie osądza jako niegodnego lub boi się wzgardy. Chrystus tymczasem okazuje mu widoczne wzruszenie. Greckie słowo opisujące Jego reakcję to:”splanchnistheis”-miłość z trzewi, miłosierdzie, wezbrane poruszenie przepełnione współczuciem na widok jego smutku i bólu, tkliwość rodziców współodczuwających do szpiku kości cierpienie swego dziecka.

„Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego Serca.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1588)

wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami

wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami

Łk 6,13: Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami.

Łk 6,12-19
Za Jezusem kroczyły tłumy. Niektórych ludzi sam wzywał, by poszli za Nim. Lecz swoich najbliższych uczniów i współpracowników wybiera po całonocnej modlitwie do Ojca. To w nich pokłada najwięcej nadziei, oni mają przywilej przebywania blisko Niego. Chodzą tam, gdzie On, wspólnie z Nim jedzą i śpią, obserwują i starają się naśladować Jego zachowanie. Stają się Jego domownikami, Jego przyjaciółmi…

„Działalność bez modlitwy jest tylko robieniem hałasu!”bł. Jakub Alberione

„Stała pogoda ducha, ten promień Bożego szczęścia przenikający na zewnątrz -oto prawdziwa cnota, oto cenny środek pokutny, oto owocne apostolstwo. Dusza słoneczna jest sama przez się apostołką, bezwiednie apostołuje, prowadzi do Boga, bo mówi ludziom bez słów, tylko uśmiechem swym jasnym, że dobrze, bardzo dobrze Bogu służyć, że służyć Bogu to znaleźć szczęście i pokój, jakich świat dać nie może.”św Urszula Ledóchowska

natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim

natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim

Mt 4, 20: „Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.”

Godna podziwu w rybakach jest ich wrażliwość duchowa. Nie są to ludzie zaprzedani swej pracy, nie widzący świata poza tym, co materialne; nie tam szukają szczęścia i spełnienia. Gdy słyszą Głos nieporównywalny z żadnym innym na świecie- który woła; kiedy zjawia się Ten, o którym wiedzą wewnętrznie, że ma moc odmienić ich życie- idą bez wahania i bez obaw. Zostawiają swoje sieci- nadzieje na osiągnięcie sukcesów po ludzku, zwyczajnie. Wychodzą ku temu, co nieznane…

„Jeśli godnym pochwały jest słuchanie słowa, o ileż więcej wypełnianie go. Jeśli go nie słuchacie, żyjecie w zaniedbaniu i niczego nie budujecie. Jeśli słuchacie bez praktykowania, budujecie ruiny. Słuchać i wypełniać to budować na skale…, słuchać nie wypełniając, to budować na piasku; odmówić nawet słuchania, to nie budować niczego.”św. Augustyn

„Zawsze i w każdej okoliczności posłuszeństwo dla światła, które już mamy, jest drogą do nowego światła.”bł. John H. Newman