nim zamieszkali razem

nim zamieszkali razem

Mt 1,18: „wpierw nim zamieszkali razem…”

Mt 1,16.18-21.24a

Józef jest człowiekiem, który potrafi tworzyć dom. Zanim zaprosi Maryję do siebie, przygotowuje bezpieczną przestrzeń.

„Co zrobić, abyśmy mieszkali w takim domu, jakim był dom Józefa? Nie mamy szans żyć tak jak Oni, ale mamy szansę im się powierzać, oddawać. Zaprosić ich do tego, aby uczestniczyli w naszym życiu. Adoracja, modlitwa, codzienne przebywanie z Jezusem nas kształtują. Widzę to po sobie. Widzę wpływ łaski na moje życie. Wpływ łaski zaś jest na nasze zbawienie decydujący. Józef adorował Pana Jezusa przez całą dobę, każdy więc powinien znaleźć własną przestrzeń do adoracji Boga, choćby przez godzinę.” Augustyn Pelanowski OSPPE

„Musimy wyznać, że wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga; potrzebuje go teologia… potrzebuje go modlitwa, aby nigdy nie zapomniała, że oglądanie Boga oznacza zejście z góry z obliczem tak promieniującym, iż trzeba je przykryć zasłoną; potrzebuje go ludzki wysiłek, aby zrezygnować z zamykania się w walce bez miłości i przebaczenia. Wszyscy, wierzący i niewierzący muszą nauczyć się milczenia, które pozwoli Bogu mówić kiedy, i jak zechce. A nam zrozumieć Jego słowo.” św. Jan Paweł II

Lecz jeśli możesz

Lecz jeśli możesz

Mk 9,22: „Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam!”

Mk 9,14-29

„Ojciec daje wyraz swej bezgranicznej udręce, jaką jest dlań choroba syna. I ufa, że Jezus będzie mógł go uzdrowić. Ale słowa, jakie słyszy z ust Jezusa zmuszają go do konfrontacji z samym sobą: „Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23). Choroba jest nie tylko problemem chorego; jest nie tylko sprawą demona, który go nawiedził. Ma związek również z postawą ojca, który nie dowierzał własnemu dziecku. Dlatego syn nie mógł z nim rozmawiać o swoich problemach. Nie mógł się przed nim odsłonić. Musiał ukrywać swe wnętrze. Lecz wszystko, co taił przed ojcem – agresja i płciowość – dosięgało go w chorobie. Ojciec przystaje na terapię, którą proponuje mu Jezus. Dostrzega, że nie dowierzał synowi. Chciał, ale mu nie wychodziło. Dlatego prosi Jezusa: „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24). Przyznaje, że sam potrzebuje jego pomocy. Z całego serca pragnie uwierzyć w syna, ale jeszcze nie wie, jak tego dokonać. Niemniej już sama świadomość odmienia Jego stosunek do syna.” Anselm Grun OSB

„Dusza wierząca i ufająca miłosierdziu Mojemu dostąpi go.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz 420)

waszych nieprzyjaciół

waszych nieprzyjaciół

Łk 6,27: „Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół.”

Łk 6,27-38

Jezus zaznacza, że mówi te słowa do tych, którzy naprawdę słuchają, a zatem mają chęć usłyszenia, traktują komunikat Jezusa jako ważny, priorytetowy. I żywią pragnienie usłuchania. Istnieje pokusa dla wierzącego, aby postulat Jezusa uczynić prawem i kodeksem moralnym, wymagając jego przestrzegania (zwłaszcza od innych). Jednak trudne doświadczenia, cierpienia, uciski szybko weryfikują nasz poziom miłości i sprowadzają na ziemię wyobrażenia, że miłość tego rodzaju można osiągnąć własnym wysiłkiem…

„To słowo, „agape”, którego używa Jezus opisuje taki rodzaj miłości, który daleko wykracza poza to, co człowiek może siłą własnej natury. To nie jest miłość, która w człowieku rodzi się spontanicznie, przychodzi mu łatwo, jest doświadczeniem codziennym. Taka miłość w Piśmie Świętym brzmi „eros” a tu jest „agape”. Czyli miłujcie waszych nieprzyjaciół miłością, która nie jest dla was czymś naturalnym, oczywistym, co macie sami z siebie. Czujemy, jak dalece prawdziwe są słowa Benedykta XVI który w pierwszej swojej encyklice mówi: „W Chrystusie miłość przestała być przykazaniem, a stała się odpowiedzią.” apb. Grzegorz Ryś

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: „Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.”

Mk 9,2-13

Góra w Biblii symbolizuje modlitwę. Jezus zabiera uczniów w głębie Bożych tajemnic. To On prowadzi… Każdego osobno, każdego nieco inną drogą. Niektóre drogi wprawdzie przechodzimy wspólnie lecz i tak przeżywamy je inaczej. Mimo to, nie jestem sam(a) w moim przeżywaniu. Bóg jest tym, który chce mi towarzyszyć, idzie ze mną krok w krok, i jako jedyny w pełni rozumie i uczestniczy w tym, czego doświadczam. Wspinaczka ma cel. Droga modlitwy prowadzi nie tylko do bliskości z Bogiem i w miarę upływu czasu cementuje się nasza relacja. Droga modlitwy wiedzie ku szczególnemu momentowi ujrzenia Chrystusa w chwale. On chce, by ten, kto poświęcił Mu czas na wspólną wędrówkę, miał udział w Jego tajemnicach. Był świadkiem zdarzeń i cudów, które przekraczają ludzkie możliwości wypowiedzenia…

„Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierną modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości, i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy zależy urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych; a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać albo w nas” św. Faustyna (Dz.872)

Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi

Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi

Mk 7,7: Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.

Mk 7,1-13

Jest to jakiś proces, uczynić z wiary – religijność, z żywego poszukiwania- martwą formę i zwyczaj, z poruszenia serca- frazes warg, do którego nie przywiązuje się już znaczenia. Faryzeusze i nauczyciele Pisma zabrnęli głęboko w udawanie. Dla Jezusa jest jasne, że zachowują już tylko pozory pobożności. Nie jest ona wyrazem tego co w rzeczywistości myślą i czują. Wyuczyli się jakiegoś zachowania i głoszą nakazy jego naśladowania. W ten sposób jednak celem religii staje się człowiek… Gdyż w centrum jest drobiazgowe wypełnienie przez wszystkich określonych czynności. Bóg w tym wszystkim się nie liczy. Nie różni się On od pogańskich bóstw, których można udobruchać i obłaskawić daniną. Co za różnica, że tu jest złożona ze słów i gestów, a tam z owoców i zwierząt? Jezus mówi, że to wszystko nadaremne. Bóg nie jest skrupulantem mierzącym ilość zmówionych modlitw, testerem czystości obmytych palców, albo kamiennym widzem w teatrze aktorów, którzy nawet nie biorą Go poważnie jako realnego punktu odniesienia…

„Człowiek bowiem ma w swym sercu wypisane przez Boga prawo, wobec którego posłuszeństwo stanowi o jego godności i według którego będzie sądzony (por. Rz 2, 14-16).”Sobór Watykański II

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Łk 4,14: Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.

Łk 1,1-4.4,14-21

Po czterdziestodniowym poście Jezus powraca z pustyni, gdzie zwycięsko walczył z diabłem i napełniał się Duchem Świętym. Jest umocniony duchowo i gotowy, by głosić. Drogą, którą przeszedł Jezus podążyło wielu naśladowców, założycieli wspólnot monastycznych…

„Gdy ktoś oddaje się Bogu z całego serca, Bóg lituje się nad nim i udziela mu Ducha nawrócenia. Duch ten uprzytamnia mu wszystkie jego grzechy, ażeby więcej w nie nie popadał. Ujawnia mu następnie nieprzyjaciół, którzy stają mu naprzeciw i utrudniają wyswobodzenie się od grzechu, walcząc z nim zaciekle, aby nie wytrwał w swoim nawróceniu. Jeżeli mimo wszystko stawi im czoła i posłucha Ducha, nakłaniającego go, by się nawrócił, Stwórca pospieszy ze zmiłowaniem nad trudami jego nawrócenia. I widząc udręczenia na jakie wystawia swoje ciało: nieustanną modlitwę, post, błagania, poznawanie Słowa Bożego, oddalanie zła, ucieczkę od świata i jego spraw, uniżenie i ubóstwo serca, łzy i wytrwałość w życiu monastycznym – oraz widząc, powtarzam, jego trud i cierpliwość, miłosierny Bóg zlituje się nad nim i da mu zbawienie.”św Antoni Wielki

Przybliżyło się do was królestwo Boże

Przybliżyło się do was królestwo Boże

Łk 10, 9: „uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.”

Łk 10,1-9

Apostołowie są rozesłani przez Jezusa z poleceniem i charyzmatem uzdrawiania. W miejscach, gdzie zostaną zaproszeni, mają troszczyć się o przebywających tam chorych, zająć się nimi otaczając modlitwą. Gdy dokona się uzdrowienie, ogłaszać wszystkim, że „przybliżyło się Królestwo Boże”. Co to znaczy? Wydaje się, że jest pokusą dla głoszącego, by uzdrowienie przypisać własnym zasługom: głoszeniu, namaszczeniu, stylowi życia, może jakiejś praktyce modlitewnej. Obserwujący Apostoła ludzie zaś mają tendencję łączyć działanie łaski z jej narzędziem. Gdy uczeń głosi przybliżającego się Boga, odwraca własną uwagę (oraz innych) od siebie i kieruje ją na Tego, który przychodzi i działa dobro. Mówiąc o Królestwie, wskazuje na Króla, Jedynego, który ma moc uzdrawiać. Jednocześnie ogłasza, że Bóg chce zdrowia, że Królestwo jest pokojem, uzdrowieniem dusz i ciał. Pokazuje również czynami, że jest Ono świętowaniem – szczęśliwym spotkaniem człowieka wypatrującego tęsknie Dobrej Nowiny z tym, który z wiarą w jej wartość i moc, ją przynosi…

„Jednym z największych darów miłości jest obecność.” ks. J.S. Pasierb

Idźcie na cały świat

Idźcie na cały świat

Mk 16,15: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”

Mk 16,15-18

Człowiek, który realnie chce przekazać prawdę Bożego Słowa szybko się orientuje, że dla wielu „osłuchanych” z Ewangelią, słowa stały się puste, wyprane ze znaczenia. Nie poruszają bo nie szły za nimi czyny. Stały się „bajką”, która ładnie brzmi lecz niestety w realu jej nie widać… Stąd skuteczniejsze (i miłe Bogu) jest głoszenie Ewangelii działaniem miłości. Z siebie jednak miłości wykrzesać nie jesteśmy w stanie tyle by zawsze starczyło na potrzeby świata. Dlatego potrzebujemy modlitwy, spotkania z Bogiem, który napełnia puste ręce i pokrzepia, gdy omdlały… (Iz 35,3; 40,29).

„Przepraszałam Pana, że tak mało z Nim rozmawiałam podczas pobytu w domu, wtem usłyszałam głos w duszy: Jestem bardzo zadowolony z tego, że nie mówiłaś ze Mną, ale dałaś poznać duszom dobroć Moją i pobudzałaś ich do miłości Mojej.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.404).

„Być apostołem poprzez modlitwę, czyż nie jest to — by tak rzec — szlachetniejsze, niż być apostołem poprzez głoszenie słowa? Misją, która nam, karmelitankom, przypada, jest kształtowanie robotników Ewangelii. Oni zbawią tysiące dusz, my zaś będziemy ich matkami!” św. Teresa z Lisieux

Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą.

Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą.

Mk 1, 27: A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą.

Mk 1,21-28

„Gdy Jezus mówi o Bogu ludzie mają wrażenie, że sam Bóg rzeczywiście jest wśród nich obecny. Tego, co mówi, nie usłyszał od innych. Opiera się tylko na własnym doświadczeniu. I mówi o Bogu w taki sposób, że porusza ludzkie wnętrze. Słuchający nie mogą się wygodnie rozsiąść i dumać nad słowami Jezusa. Słowa o Bogu przenikają do ich serc. I poruszają je. Jego słowa sprawiają, że odczuwalna staje się moc Boga – uobecnia się sam Bóg. Wiedzą: tak jest, jak On mówi, wszystko to jest prawdą, tak rzeczywiście jest z Bogiem, jak On głosi.”Anselm Grun OSB

„Jeżeli przez jakąś osobę ludzie doświadczają Bożej mocy, to zamiast ją krytykować należałoby zadać sobie pytanie: dlaczego moc Boża jest u tego człowieka, a u nas nie? Może jesteśmy za ospali, i dlatego? Gdy nie będziemy się oglądać na innych tylko naprawdę gorliwie modlić i słuchać Boga to u nas będą znaki i cuda, i ludzie nie będą odchodzić od naszych wspólnot, bo będą widzieli, że Duch Święty działa tutaj…Duch Święty działa u osób, u których widzi wiarę.”ks Remigiusz Recław SJ

„Łaska czyni wiarę, nie tylko wtedy, gdy wiara rodzi się w człowieku, lecz tak długo, jak długo trwa wiara.”św Tomasz z Akwinu

odszedł na górę, aby się modlić…

odszedł na górę, aby się modlić…

Mk 6,46: Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.

Mk 6,45-52

Po cudzie rozmnożenia chleba oraz ryb dla tysięcy ludzi i wielogodzinnym nauczaniu Jezus oddala się na modlitwę. Nie przechodzi od jednego działania ewangelizacyjnego w kolejną czynność lecz dba o momenty wyciszenia, nasłuchiwania, spotkania z Bogiem. Nie zatraca się w realizacji kolejnych zadań. Pokazuje uczniom, że każde Jego działanie wynika z relacji, cuda zaś są owocem harmonijnego współdziałania z Ojcem.

„Jeśli ktoś–oddany jakiemuś zajęciu–nie przerywa go nawet wówczas, gdy nastał czas modlitwy, oznacza to, że stał się igraszką demonów. Taki właśnie cel mają owi złodzieje, zagrabiając nam godziny, jedną po drugiej.”św Jan Klimak

„Najpewniejszą drogą osiągnięcia zjednoczenia z Bogiem jest czynić wszystko, co w naszej mocy, aby stać się opróżnionym naczyniem na łaskę Bożą.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy nie podobna wytrwać w powołaniu.”św br Albert Chmielowski

„Najlepszym pocieszeniem ducha jest umocnienie pochodzące z modlitwy.”św o. Pio