proście więc Pana żniwa

proście więc Pana żniwa

Łk 10,2: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.”

Łk 10,1-9

Nawet jeśli wciąż nie czuję się na siłach aby słowem i przykładem głosić Ewangelię, zawsze mogę zrobić coś dla nieba. Modlitwa za tych, którzy są na pierwszej linii, idą i głoszą, jest konkretnym, bardzo potrzebnym i cennym wsparciem.

„Cóż za tajemnica! Czyż Jezus nie jest wszechmocny? Czyż stworzenia nie należą do Tego, który je stworzył? Czemu więc Jezus mówi: „Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje?” Dlaczego? Dlatego, że żywi do nas miłość tak niepojętą, iż chce, byśmy mieli z Nim udział w zbawianiu dusz. Nie chce niczego uczynić bez nas. Stworzyciel wszechświata oczekuje modlitwy małej biednej duszy, by zbawić inne, odkupione, jak ona, za cenę Jego krwi. Naszym powołaniem nie jest pracować na żniwnych polach. Nam Jezus nie mówi: „Spójrzcie na łany i pójdźcie je zbierać”. Nasza misja jest jeszcze wznioślejsza: „Podnieście oczy i patrzcie”. Patrzcie, ile u mnie w Niebie jest pustych miejsc; do was należy je wypełnić. Jesteście moimi Mojżeszami, modlącymi się na wzgórzu. Poproście mnie o robotników, a poślę ich, czekam tylko na jedną modlitwę, na jedno westchnienie serca!” św. Teresa z Lisieux

żeby wyprawił robotników na swoje żniwo

żeby wyprawił robotników na swoje żniwo

Łk 10,2: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.”

Łk 10,1-12

„Tu, w Asyżu, tu, blisko Porcjunkuli, jakbym słyszał głos św. Franciszka, który powtarza nam: «Ewangelia, Ewangelia!».
Mówi to również do mnie, a nawet przede wszystkim do mnie: Papieżu Franciszku, bądź sługą Ewangelii! Jeślibym nie potrafił być sługą Ewangelii, moje życie nie miałoby żadnej wartości! Ewangelia, orędzie zbawienia, ma dwa cele ze sobą złączone: pierwszy to wzbudzanie wiary, i to dzieje się dzięki ewangelizacji; drugi — przemienianie świata zgodnie z planem Bożym, a to następuje przez społeczne zaangażowanie chrześcijan. Taka jest droga: głosić Ewangelię poprzez świadectwo naszego życia, to przemienia świat! Spójrzmy na Franciszka: on czynił obydwie rzeczy. Franciszek sprawił, że wzrosła wiara, odnowił Kościół; a jednocześnie odnowił społeczeństwo, uczynił je bardziej braterskim, ale też dzięki Ewangelii, dzięki świadectwu. Czy wiecie, co powiedział Franciszek pewnego razu swoim braciom? «Zawsze głoście Ewangelię, a gdyby okazało się to konieczne, także słowami!». Jak to? Czy można głosić Ewangelię bez słów? Tak! Za pomocą świadectwa! Najpierw jest świadectwo, a potem słowa!” Papież Franciszek

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Łk 9,22: „I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

Łk 9,18-22

Jezus wychodzi naprzeciw cierpieniu i śmierci. Świadomie zmierza do Jerozolimy, do konfrontacji ze swoimi przeciwnikami, o których wie, że Go odrzucą i zabiją. Jest to zarówno odwaga, jak i ofiara, lecz Jego postawa wskazuję na coś więcej.

Paul Claudel napisał, że: „Jezus nie przyszedł po to, by wytłumaczyć cierpienie, ale by wypełnić je swoją obecnością”.

Nie było obce Chrystusowi doświadczenie niezrozumienia, odrzucenia i agresji, która narastając, znalazła finał w akcie odebrania Mu życia. Jednak Bóg-człowiek pokazuje, że nie można zabrać życia Temu, który jest samym Życiem (J 1,4; J 11,25; J 14,6). On sam mówi, że dobrowolnie życie oddaje (J 10,15-18). Wcielając się, Bóg godzi się przeżywać cierpienie. A Jego misją jest także pokazać nam, jak można się z nim mierzyć, przyjmować i godnie je przeżywać…

„Prawdziwi słudzy Boga zawsze bardziej cenili przeciwności, jako bardziej podobne do drogi, którą kroczył nasz Chrystus Pan, dokonując naszego zbawienia pośród krzyża i obelg”. św. o. Pio (listy)

wysłał ich

wysłał ich

Łk 9,2: „I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.”

Łk 9,1-6

To drugi etap formacji uczniów… Najpierw zostają powołani (Łk 5,11). Zostawiają wszystko i idą za Nim. Jezus naucza ich w sposób najlepszy z możliwych, własnym przykładem: przebywają stale w Jego towarzystwie i obserwują Go: jak mówi, jak myśli, jak rozmawia z ludźmi, uzdrawia, wyrzuca demony. Słuchają: co mówi, co jest ważne dla Niego, starają się zrozumieć, przyswoić sobie Jego perspektywę i uczynić własną. Potem Jezus ich posyła. To ich pierwszy, kontrolowany egzamin praktyczny. Sami sprawdzają, ile zapamiętali i przejęli. Jezus nie chce by Jego uczniowie byli teoretykami. Może czują się i są jeszcze niegotowi ale On wie, że nabiorą kompetencji dopiero w działaniu, konfrontując się z własnymi ograniczeniami. Mają zacząć od wyrzucania złych duchów i uzdrawiania. To zadanie, które wymaga przekroczenia wielu lęków, zahamowań, sprawdza poziom wiary. Piękne jest to, że uczniowie nie uchylają się od zadania, odważnie je podejmują… A gdy wracają, pełni wrażeń dzielą się z Jezusem przeżyciami i owocami swojej misji (Łk 9,10).

„Pan Bóg napełnił mnie łaskami dla mego dobra i dla wielu innych.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Przy krzyżu Jezusa stała matka Jego…

Przy krzyżu Jezusa stała matka Jego…

J 19,25: Przy krzyżu Jezusa stała matka Jego…

J 19,25-27

Jezus oddał się misji zbawienia grzeszników do końca, do ostatniego oddechu. Maryja jest nie mniej oddana misji macierzyńskiej. Wiernie trwa przy Synu, od kolebki do grobu. A później podejmuje ją dalej- w rozszerzonej formie- czuwając najpierw nad Janem, później nad wszystkimi uczniami w Wieczerniku. Trwa wiernie przy objawieniu przekazanym przez archanioła Gabriela, realizuje Słowo, które wypowiada na krzyżu Jej Syn. Niewiele mówi, wiele czyni…Po owocach ich poznacie (Mt 7,16).

„Niech Maryja będzie tą Kotwicą, której powinnaś się bardzo mocno trzymać, zwłaszcza w czasie próby.”św o. Pio

„U stóp krzyża Maria widzi swego Syna, który ofiarowuje się całkowicie i w ten sposób pokazuje, co znaczy kochać jak kocha Bóg. W tym momencie słyszy słowa Jezusa, które wyrosły prawdopodobnie z tego, czego Ona sama Go uczyła w dzieciństwie: ‘Ojcze wybacz im, bo nie wiedzą co czynią’. W tym momencie Maria stała się dla nas wszystkich Matką przebaczenia. Ona sama za przykładem Jezusa i z pomocą Jego łaski jest w stanie przebaczyć tym, którzy zabijają jej niewinnego Syna.”papież Franciszek

W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię

W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię

Mt 25,21: „Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!””

Mt 25,14-30

Jezus pokazuje jak hojne jest serce Ojca. Okazując Mu zaufanie, ryzykując wszystko – wszystko się zdobywa. Bóg pragnie współdziałania z człowiekiem. Talent, który daje, jest częścią Jego majątku, Jego istoty… Napędzany wspaniałomyślnością miłości sługa, energię do rozwoju i pomnażania darowanego skarbu bierze z przyjęcia na siebie odpowiedzialności współpracy z Panem (nawet gdy mu się wydaje, że sam obraca dobrami J 15,5). Ojciec — jak odsłania Jezus, wynagradza sługę ponad miarę odpowiedzi na Jego dar. Wierność jest dla Niego pretekstem by powierzyć słudze jeszcze bardziej odpowiedzialne zadanie, pogłębić więź zaufania, obdarzyć go szacunkiem i obficie namaścić olejkiem radości…

„Miłujesz Ty, Panie, roztropność, miłujesz światło, lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość.” św. Jan od Krzyża

„Nie zostałeś jeszcze pociągnięty? — Proś Boga, aby cię pociągnął.” św. Augustyn

„Bóg policzy to na korzyść dobrej woli, co było niewykonalne w czynie.” św. Bernard z Clairvaux

wywyższa pokornych

wywyższa pokornych

Łk 1,52: „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.”

Łk 1,39-56

Maryja uwielbia Boga za Jego szczególne upodobanie w czynieniu małych-wielkimi. Zarówno ona, jak i Elżbieta nie należą do możnych czy wpływowych Izraelitów. Lecz w oczach Boga nikt nie jest zapomniany lub nieważny. Dwie kobiety z nic nie znaczących miasteczek i rodów, jedna uboga, druga wzgardzona z powodu niepłodności, obdarzone zostają niezwykłym Bożym zaufaniem i otrzymują od Niego misję, o której władcy mogliby pomarzyć…Nie tymi kryteriami, którymi zwykle człowiek wartościuje, widzi i ocenia ludzi Bóg…

„Nie masz królowej, której by chętniej poddał się Król nieba, jak pokora. Z nieba sprowadziła Go do łona Dziewicy.” św. Teresa od Jezusa

„Kiedy pozostałam sam na sam z Najświętszą Panną – pouczała mnie o życiu wewnętrznym. Mówiła mi:”Prawdziwą wielkością duszy jest kochać Boga i upokarzać się w Jego obecności, całkowicie zapomnieć o sobie i za nic się mieć, bo wielki jest Pan, lecz tylko w pokornych ma upodobanie, pysznym zawsze się sprzeciwia.” św. Faustyna (Dz.1711)

„Pokora i miłość są liniami głównymi całej wielkiej budowli – wszystkie inne zależą od nich.” św o. Pio

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Łk 1,66: Bo istotnie ręka Pańska była nad nim.

Łk 1,57-66.80

Wszystkie cudowne wydarzenia, które dzieją się wokół narodzin Jana Chrzciciela są bardzo mocnym znakiem, który frapuje krewnych i znajomych rodziców. Elżbieta i Zachariasz znacznie głębiej rozważają je w swoich sercach. Jest dla nich jasne, że dziecko jest szczególną własnością Boga. Otrzymali je jak cenny podarunek, o który Bóg prosi, aby się zatroszczyli. Nadają więc mu imię, jakim polecił nazwać je Anioł Gabriel. Na pustyni milczenia Zachariasz pojął, że jego syn nie przychodzi na świat, aby zrealizować rodzinne ambicje lecz misję prorocką. Jeszcze daleko do dnia, w którym Jan wyjdzie głosić i poruszać serca, dopiero pod troskliwą opieką powoli zyskuje samoświadomość… Lecz Bóg jest przy Nim, czuwający, gotowy do pomocy. Całe survivalowe lata pobytu Jana na pustkowiu są dowodem Jego miłującej opieki.

„Oto ten, który przychodzi na świat w okolicznościach tak niezwykłych, przynosi już z sobą Boże powołanie. To powołanie wywodzi się z planu samego Boga, z Jego zbawczej miłości, i jest wpisane w historię człowieka od pierwszej chwili poczęcia w łonie matczynym.”św Jan Paweł II

Wy jesteście solą ziemi

Wy jesteście solą ziemi

Mt 5,13: „Wy jesteście solą ziemi.”

Mt 5,13-16

Sól nadaje potrawom smak i zabezpiecza je przed zepsuciem. Wartości nadają życiu kierunek i sens, pomagają zachowywać dobre postawy w chwilach trudnych. Na ogół podejmujemy decyzje według kryteriów uznawanych przez nas za ważne, cenne i pożądane. Nasze słowa i czyny są obrazem przyjętego wcześniej punktu widzenia. Chrześcijanin jest człowiekiem, który pozwala Bogu kształtować swój punkt widzenia, a w istocie jest wezwany by przyjąć za swoje Boże kryteria wartości. Stara się żyć według wskazówek, zasad i postaw Jezusa… Gdy je zamienia w czyny, staje się jak sól w potrawie, jak dobry zaczyn i zachęta – światło dla innych ludzi.

„W rzeczy samej, mówiąc im: „Wy jesteście solą ziemi” pokazał im, że cała ludzka natura stała się mdła, zepsuta przez grzech; a przez ich posługę łaska Ducha Świętego odnowi i zachowa świat. Ten, który jest łagodny, skromny, litościwy i sprawiedliwy nie zatrzymuje dla siebie swoich dobrych uczynków, ale pozwala innym z nich korzystać. Ten, który ma czyste serce, wprowadza pokój, cierpi dla sprawiedliwości–ten poświęca swoje życie dla dobra bliźnich.” św Jan Chryzostom

A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał

A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał

J 17,5: A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.

J 17,1-11a

Jezus odsłania uczniom rąbek swojej Boskiej godności. Nim powstał świat, nim zaczęło się Jego życie widzialne w ludzkiej postaci, jako boski Logos-Słowo „był u Boga” od wieczności (J 1,1). Przez Niego wszystko się stało-cały świat (J 1,10-11). Będąc świadomy końca swej misji, Jezus modli się do Ojca i prosi o ponowne podniesienie Go do Boskiej chwały. Jednocześnie objawia swym uczniom prawdę wiary, że nie zaczął, jak stworzenia, istnieć dopiero w momencie swego poczęcia, lecz istniał już wcześniej. Wprawdzie, by wypełnić misję zbawienia, wszedł w historię dziejów, stał się człowiekiem i ogołocił się z wielu atrybutów Boga (narzucił sobie sporo ograniczeń ludzkiej natury np. nie mógł być wszechobecny) i przyjął postać sługi, lecz stało się tak tylko na krótki czas. Z modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa uczniowie dowiadują się, że prosi On Ojca o przywrócenie Mu pełni Bożej chwały (a więc wszechobecności, wszechwiedzy i innych boskich przymiotów).

„Bóg to bezbrzeżny ocean istnienia.”św Jan Damasceński