Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.».

J 20,11-18

„Maria Magdalena chciała zatrzymać Jezusa a obrębie schematów, którymi dla niej w dalszym ciągu było ciało i krew, ale usłyszała zachętę by pójść dalej, spojrzeć innymi oczyma, dojrzewać w trakcie śmiałego wzrastania w zaufaniu do Niego oraz w wierze. Identyczna rzecz przytrafia się Tomaszowi. Maria Magdalena i Tomasz są prototypami tych, którzy po dzień dzisiejszy doznają pokusy by ograniczyć doświadczenie Chrystusa zmartwychwstałego do rzeczywistości, którą można zobaczyć i dotknąć empirycznie w obrębie tego widzialnego i dotykalnego świata. Jezus nie gani, lecz jedynie zachęca ich oraz wszystkich nas do odwagi i wolności, by zaufać Mu i „pójść jeszcze dalej”.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Trzeba złożyć wszelką ufność w Bogu, oderwać się od wszystkich innych trosk, a nawet od mnóstwa szczególnych praktyk pobożnościowych, które są niewątpliwe dobre, lecz obarczamy się nimi w niewłaściwy sposób, albowiem koniec końców praktyki te są jedynie środkami dotarcia do celu. Tak więc gdy dzięki ćwiczeniu Bożej obecności jesteśmy z Tym, który jest naszym celem, nie potrzebujemy wracać do środków, lecz możemy kontynuować z Nim miłosną wymianę, trwającą w Jego świętej obecności tak przez akt adoracji, chwały, pragnienia, jak i przez akt ofiary, dziękczynienia i na każdy sposób, który nasz duch zdoła wymyślić.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom

Mt 6,16: «Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę.»

Mt 6,1-6.16-18

Obłudnicy starają się zrobić wrażenie na przypadkowych obserwatorach podkreślając swój wysiłek odpowiednim, surowym wyrazem twarzy. Skupiają się na gestach zewnętrznych i manifestowaniu zasmucenia… Grecki termin „afanidzousin” – jak zauważa Filip Taranienko – oznacza „oszpecić, uczynić nieprzyjemnym dla wzroku.” Chrystus podkreśla, że religijność niektórych ludzi jest tak pokazowa, że są nawet w stanie się oszpecić, aby w efekcie zyskać aprobatę… Jezus chce, by Jego uczniowie byli dalecy od teatralnych gestów i karmienia się ludzkim uznaniem. Pragnie, by koncentrowali się na swoich wewnętrznych intencjach.

„Rozpoczynamy Wielki Post od posypania popiołem. Jesteśmy prochem we wszechświecie. Ale jesteśmy prochem umiłowanym przez Boga. Wielki Post jest czasem łaski, by uznać, że nasze nędzne popioły są miłowane przez Boga, aby przyjąć skierowane na nas spojrzenie miłości Boga i, będąc postrzeganymi w ten sposób, zmienić życie. Jesteśmy w świecie, aby przejść od popiołu do życia. Popiół, którym posypujemy nasze głowy przypomina nam, że my, dzieci Boże, nie możemy żyć, by gonić za pyłem, który zanika. Popiół przypomina nam bieg naszej egzystencji: od prochu do życia. Jesteśmy prochem, ziemią, gliną, ale jeśli pozwolimy się kształtować rękoma Boga, staniemy się cudem.”papież Franciszek

Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?

Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?

J 1,38: «Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?»

J 1,35-42

„To powołanie dokonuje się w zaufaniu płynącym z miłości… Ich pragnieniem jest zamieszkać, rozbić namiot. Niezwykła śmiałość. Na tym polega powołanie chrześcijańskie w tym, co dla niego najbardziej podstawowe, a tym samym najmocniejsze. Jest osobową więzią. Nie jest to przede wszystkim sprawa doktryny. To więź miłości z Osobą. Doktryna przyjdzie później, ale miłość zawsze będzie ją przekraczać.”Marie Dominique-Philippe OP

„Jan ukrył w tym pytaniu swój szyfr, kod dla wtajemniczonych. Niby chodzi o miejsce fizyczne, ale w sumie to jednak o coś znacznie więcej. Czasownik „menein” – „mieszkać, trwać” jest bardzo popularny w tej Ewangelii. Używany także, aby określić wzajemne zamieszkiwanie w sobie Ojca, Syna i chrześcijanina. Wzajemne poznawanie się, czyli bycie w relacji bliskiej, zażyłej, do tego stopnia, że Ojciec i Duch mieszkają wewnątrz nas, a Syn daje swoje Ciało i Krew.”Dariusz Piórkowski SJ

„Wystarczy szybki wewnętrzny zwrot umysłu, woli, serca; by stanąć w obecności Boga i nawiązać z Nim łączność. Możliwe jest to nie tylko dla tego, kto żyje w samotności, lecz także dla tego, kogo pochłaniają najrozmaitsze sprawy, ciągła styczność z ludźmi i rzeczami; chociaż wówczas potrzeba na to większego wysiłku.”bł br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Choć chwilami wejść w siebie, co samo już jest wielkim pożytkiem, i wspominać na obecność tego Gościa, który przebywa we wnętrzu naszym.”św Teresa od Jezusa

Czas się wypełnił…

Czas się wypełnił…

Mk 1,15: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Mk 1,14-20

„Ludzie starożytni, słuchacze Jezusa, a także adresaci ewangelisty Marka rozróżniali czas przed stworzeniem i czas przyszły oraz czas po końcu świata, kiedy nadejdzie początek nowego czasu, który my utożsamiamy z wiecznością. W wizji czasu słuchaczy centrum uwagi było skierowane na koniec, utożsamiany z czasem mesjańskim, w którym wreszcie zapanuje sprawiedliwość na ziemi. Centrum jednak znajduje się nie na końcu ale w teraźniejszości rozumianej jako czas stworzenia, pełnia czasu oraz czas naszego życia. To „kairos” – centrum, do którego zmierzają i z którego wychodzą wszystkie inne decyzje. Kiedy więc Jezus stwierdza:”Czas się wypełnił” znaczy to, że nastąpiło już centralne wydarzenie całej historii, jest to zatem niezwykle cenny czas, którego nie możemy traktować powierzchownie. To czas, w którym decydują się nasze losy. Nie powinniśmy oczekiwać innego, ale w obliczu tego wydarzenia winniśmy zająć jakieś stanowisko, stanąć w obliczu bezcenności naszego życia na ziemi. Przez to, czego dokonujemy w tym czasie, w tej naszej historii, pokrywającej się z naszym życiem, mamy możliwość zdecydować o naszej przyszłości, o innym czasie.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Korzystaj z czasu z pamięcią na wieczność!”św Augustyn

Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie

Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie

Mt 4,16 Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło.

Mt 4,12-17.23-25

„Najpierw Bóg pierwszy przychodzi tam, gdzie człowiek nie widzi już nadziei, światła, siły. Powołuje do relacji ze sobą (nie tego udoskonalonego, ale zniewolonego, żyjącego w ciemności). Kieruje do niego słowo pokrzepiające, uwalnia stopniowo od „paraliżujących” chorób, od przeszkody, która uniemożliwia życie w świetle, życie w taki sposób, jaki prezentuje sam Jezus, i dopiero po doświadczeniu uzdrowienia „odblokowują się” w uczniu siły życia. Płynie łaska i miłość, która wewnętrznie przeobraża i uzdalnia do życia według Kazania na Górze. A więc dynamika nawrócenia wygląda następująco: Bóg przybliża się do tych, którzy żyją w ciemności. Powołuje ich na uczniów, daje światło w postaci poznania innej drogi życia, uwalnia od wszelkich słabości i chorób ducha, które krępują wolę i osłabiają człowieka i dopiero później przedstawia wizję nowego sposobu życia. Najczęstszy błąd w ukazywaniu przez nas w Kościele nawrócenia polega na przeskoczeniu tych pierwszych dwóch etapów i przejściu od razu do wymagań moralnych i tego, jak powinniśmy żyć. Przybliżenie się królestwa Bożego miałoby polegać głównie na przedstawieniu nam moralnych wymagań-jak powinno być. A reszta już należy do nas. Gdy będziemy je dobrze zachowywać, możemy być policzeni/włączeni w poczet prawdziwych uczniów i dzieci Ojca. Cóż za nieporozumienie! Tymczasem jest na odwrót.”Dariusz Piórkowski SJ