Każcie im rozsiąść się gromadami…

Każcie im rozsiąść się gromadami…

Łk 9,14: Wtedy rzekł do swych uczniów: Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu.

Łk 9,11b–17

Gdy Jezus wyznacza uczniom zadanie zaradzenia trudnej sytuacji, uwidacznia się ich skłonność do polegania na własnych siłach i ludzkich środkach. Pomysł, by nakarmić tłum wielkości jednego miasteczka zakupując żywność, jest dość bezradny. Jezus zdaje się badać ich zaufanie do Boga, szerokość wyobraźni, szukającej rozwiązań opartych na wierze w Opatrzność, lecz kiedy jej nie znajduje, sam pokazuje im, co mają w takich sytuacjach robić. Zanim poprosi Ojca o cud, jeszcze nim pobłogosławi jedzenie, z wielką pewnością nakazuje, by tłum już usadowił się do uczty.

„Proś Go bez obawy, nalegaj. Przypomnij sobie scenę Ewangelii z rozmnożeniem chleba. Spójrz z jaką wspaniałomyślnością odpowiada Apostołom: ile macie chlebów? Pięć?… A czego byście chcieli?… I daje im sześć, sto, tysiące… Dlaczego?- Bo Chrystus w boskiej mądrości zna nasze potrzeby i w swojej wszechmocy może i rzeczywiście przekracza nasze pragnienia. Pan widzi o wiele więcej, niż nam pozwala ogarnąć nasza biedna logika i jest nieskończenie szczodry!”św Josemaria Escriva

„Przyjmujcie zawsze jak najczęściej Ciało Chrystusa i Jego Krew, a przezwyciężycie wszelkie trudności w drodze.”św Karol Boromeusz

On was wszystkiego nauczy i przypomni

On was wszystkiego nauczy i przypomni

J 14,26: A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

J 20,19-23

Duch Święty zbliża do Tajemnicy Jezusa. Przypomina Jego Słowa, pomaga je uwewnętrznić i zmieniać w działanie…

„O Jezu, przez Ciebie, jedynego Syna, który stałeś się dla nas człowiekiem, ukrzyżowanym i otoczonym chwałą, prosimy łaskawego Ojca, aby dał nam ze swojego skarbca łaskę siedmiu darów Ducha, który w pełni spoczywa na Tobie: ducha mądrości, żeby kosztować owoc drzewa życia, jakim jesteś naprawdę i delektować się jego ożywczą słodkością; dar rozumu, który oświeca spojrzenia naszego ducha; dar rady, który nas prowadzi wąskimi drogami Twoim śladem; dar męstwa, abyśmy mogli zniweczyć gwałtowność wrogich ataków; dar wiedzy, abyśmy byli napełnieni światłem Twej świętej nauki i rozróżniali dobro od zła; dar pobożności, który napełnia nas miłosierdziem; dar bojaźni, który, oddalając nas od wszelkiego zła, zachowuje nas w pokoju pod ciężarem szacunku dla Twojego odwiecznego Majestatu.”św. Bonawentura

„Bóg – jak uczy wiara, a doświadczenie życia z wiary to potwierdza – nie wymaga od człowieka rzeczy, do której by mu jednocześnie nie udzielił sił.”św Teresa Benedykta od Krzyża

Ja przyszedłem na świat jako światło

Ja przyszedłem na świat jako światło

J 12,46: Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

J 12,44-50

To człowieczeństwo Jezusa jest światłem, które w pełni odsłania ludzką godność i piękno. Osoba Chrystusa wywołuje zachwyt… Patrząc na Niego: poznając Jego czystość, dobroć, mądrość, miłosierdzie, odwagę, wytrwałość, niezwykłą moc i siłę wewnętrzną, łagodność i opanowanie, głębię czy królewską postawę nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego Bóg zakochał się w człowieku i co On w nim widzi… Otóż człowiek może być taki jak Chrystus i Bóg tego pragnie dla każdego z nas… Jednak ów Boży podarunek nie jest łatwy do przyjęcia, gdyż Wzór uwypukla natychmiast każde odchylenie i zniekształcenie we mnie. To Światło obnaża najmniejszy cień. Jego Światło uczy pokory… A jednocześnie – jakże jest miłosierne… Nie przychodzi przygnębiać wytykając to, co ciemne, lecz zbliża się z pragnieniem obdarowania jasnością, miłością, bezpieczeństwem, sensem. Przychodzi, aby usunąć to, co ogranicza. Podnieść, napełnić nadzieją i wskazać drogę do pełnego rozwoju, towarzysząc i na każdym kroku dodając sił…

„Największe cienie w naszym życiu powstają, gdy samych siebie stawiamy w słońcu.”Ralph Waldo Emerson

„Ten świat potrzebuje być do­tknięty i uzdrowiony przez piękno i przez bogactwo Bożej miłości.”św Jan Paweł II

Ja jestem dobrym pasterzem

Ja jestem dobrym pasterzem

J 10,11: Ja jestem dobrym pasterzem.

J 10,11-16

Całe życie Jezusa świadczy o tym, że nie jest to czcza deklaracja. Dobry pasterz troszczy się o swoje owce, są Mu drogie, bliskie Jego sercu. Dlatego hojnym, pełnym miłości gestem daje im najlepsze, co posiada i jest gotów oddać życie byleby one je zachowały. Dobry pasterz zna swoje owce, jest wrażliwy na ich głos i wie, czego każda potrzebuje. Wspiera je stosownie do kondycji (Ez 34,15-16): opatruje i umacnia chore, zbłąkane sprowadza z powrotem i strzeże tych, które są mocne. Nieobce są Mu problemy owiec, nosi je w sercu i nie szczędzi sił, by zaradzić ich potrzebom. Nade wszystko jednak dba o to, co najważniejsze i zmierza do celu. Prowadzi do miejsc, gdzie znajdą obfite pastwiska, spokój i będą bezpieczne. Ponieważ czuje się za nie odpowiedzialny, broni je przed drapieżnikami, uczy je zasad życia, stawiając ograniczenia (Ez 34,17-22), i wyznacza mądre granice na pastwisku. Chce, by Jego stado rozwijało się, rosło w siłę i by owiec przybywało. Umie się nimi zajmować. Przygarnia więc także te, które nie są z Jego owczarni. Znajduje dla nich miejsce i dba o nie równie troskliwie, co o resztę swej gromady.

„Kto kocha ludzi jak Chrystus, pragnie, by oni należeli do Boga, a nie do niego.”św Teresa Benedykta od Krzyża

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

J 8,39-40: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił.

J 8,31-42

W oczach Boga ludzie są dziećmi. Gdy naśladują dobre czyny: osób znaczących ze swojego życia, heroicznych postaci czy wzorów moralnych, stają się wtedy dziećmi tych, z których wzięli przykład. Ostatecznie też dziećmi Boga, od którego pochodzi wszelkie dobro i świętość. Kiedy jednak czynią zło, idą w ślady diabła i symbolicznie przechodzą pod jego kuratelę. Słuchającym Go oponentom Jezus uświadamia, że dzieci Abrahama, za które się uważają, wzorują się na swym ojcu. Są więc posłuszne (Rdz 12,4), ufają obietnicy i przymierzu (Rdz 15), są gościnne (Rdz 18), wstawiają się za grzeszników (Rdz 18), potrafią się zdobyć na dar z siebie dla Boga (Rdz 22,1-2) i są pokorne. Abraham wiedział, że sam jest bezsilny, ograniczony i godził się z tym. Jego siłą i mądrością był Bóg. Potrafił Go dostrzec w trzech nawiedzających go ludziach (Rdz 18) i niezwykle cieszył się tym poselstwem. Elita Izraela postępuje wręcz odwrotnie, gdy za głoszenie orędzia Bożego chce Chrystusa zabić…

„Nieufność do własnych sił jest fundamentem ufności złożonej w Bogu.”św Wincenty a Paulo

oto tu jest coś więcej niż Salomon

oto tu jest coś więcej niż Salomon

Łk 11,31: oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Łk 11,29-32

Salomon był symbolem mądrości. Jako młodzieniec, starał się naśladować swojego ojca Dawida w obyczajach i umiłowaniu Boga. Jednak niestety nie przywiązał się sercem do Niego (1 Krl 3,3). Bóg, u zarania jego panowania, zachęca go by prosił o cokolwiek zechce.

„Jest to obietnica istotnie zawrotna! Salomon odpowiada na nią w sposób niezmiernie prosty, choć nieco dla nas zaskakujący. Prosi mianowicie Boga tylko o jedno: „o serce słuchające” (1 Krn 3,9). Modlitwa ta przysparza wiele trudności wszystkim tłumaczom Pisma Świętego (…). Sięgnęłam do oryginalnego tekstu hebrajskiego, który zawiera właśnie te dwa słowa: leb szomea’, po polsku „serce słuchające” (uwaga: leb czytamy raczej jako lev). Słuchanie jest to przede wszystkim jak najpełniejsze otwarcie na tego, kogo kochamy, na jego potrzeby, niekiedy aż do zapomnienia o sobie. Słuchać bowiem to coś nieporównywalnie więcej niż słyszeć.” Anna Świderkówna

Jezus jest kimś więcej niż Salomon nie tylko z racji tego, że jest Bogiem. Jako prawdziwy człowiek, ma nie tylko serce słuchające lecz również takie serce, które usłyszane Słowo wypełnia (Mt 3,15; 5,17; Mk 14,49): wprowadza w życie, zmienia w czyny.

Błogosławiony jesteś, Szymonie…

Błogosławiony jesteś, Szymonie…

Mt 16,17: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony.

Mt 16,13-19

Z perspektywy Jezusa Szymon jest szczęściarzem. Został niewyobrażalnie pobłogosławiony, gdyż przez dokonane w miłości aktem woli wyznanie, złączył się na moment w Duchu z Bożą głębią. Ojciec niebieski uchylił mu rąbka odwiecznej prawdy, jak zaufanemu przyjacielowi. Dał poznanie Bożego Synowstwa Jezusa. I nawet jeśli Piotr nie zdaje sobie w pełni sprawy z bogactwa wiedzy, z którą się zetknął, i którą wypowiedział, staje się ona jego udziałem już na zawsze… A przez gorące serce Piotra, udziałem również innych słuchających… Na wieki…

„Córko Moja, o gdybyś wiedziała, jak wielką zasługę i nagrodę ma jeden akt czystej miłości ku Mnie, umarłabyś z radości. Mówię to dlatego, abyś się ustawicznie łączyła ze Mną przez miłość, bo to jest cel życia duszy twojej; akt ten polega na akcie woli.”Jezus do św Faustyny (Dz 576)

„Lubiła bardzo to zdanie świętego Jana od Krzyża:”Najmniejsze poruszenie czystej miłości jest Kościołowi bardziej pożyteczne niż wszystkie inne dzieła razem wzięte”.”o św Teresie od Dzieciątka Jezus

„Duch Święty, który mieszka w tych, którzy są mu przychylni, inspiruje ich do tego, co mają mówić.”św Cyryl Jerozolimski

niedowiarstwu

niedowiarstwu

Mk 6,6: „Dziwił się też ich niedowiarstwu.”

Mk 6,7-13

Jezus dziwi się duchowej oziębłości mieszkańców rodzinnego miasta. Zasklepili się w swoich poglądach i przekonaniach. Został zaszufladkowany jako cieśla. Nie potrafią już postrzegać Go inaczej. Nawet nie rozważają możliwości działania Boga przez Jego Osobę. Pozostają przy czysto ludzkich wątpliwościach: skąd u Niego mądrość i cuda, skoro przecież obserwowali Go na co dzień i wiedzą, że na studia do Gamaliela czy Hillela nie uczęszczał. Kiedy człowiek nie odnosi swojego życia do Boga, zaczyna polegać na sobie: na własnych przekonaniach, przyzwyczajeniach, osądach, uprzedzeniach… Zamknięty w pudełku stworzonej przez siebie rutyny, coraz bardziej przygasa. Życie mu powszednieje, gdyż już „wszystko o nim wie” (zwłaszcza ‚wie’ jacy są inni). Zaimpregnowany pychą własnych przekonań jest całkowicie odporny na działanie wkraczającego w jego życie Boga Żywego. Wszystko przecież można sobie (po ludzku) wytłumaczyć: cieśle nie są od głoszenia, mądrość zdobywa się ucząc się u rabina w Jerozolimie, a cuda to z pewnością tylko jakieś nieprawdziwe pogłoski…

„Żyjemy na tym świecie jak we mgle. Ale wiara jest wiatrem rozwiewającym mgłę.” św. Jan Maria Vianney

posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę…

posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę…

Łk 4,18: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę…

Łk 4,14-22a

To ubodzy przede wszystkim potrzebują Ducha Świętego, który spoczywa na Jezusie. Potrzebują pomocy, by zaczerpnąć Bożej łaski. Chrystus jest doskonałym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, naczyniem pełnym ufności. Przelewa się z Niego moc, mądrość i dobroć Ojca… Wypełnia człowieka nadzieją, pokrzepieniem, umocnieniem… Niewielu jednak w milczeniu czeka na ratunek od Pana (Lm 3,26). Tylko dla ubogich Bóg nie jest jedną z opcji lecz jedyną pomocą. Wyciągają ku Niemu puste ręce i nie odejdą zawiedzeni. Odpowiedzią Boga na nasze potrzeby jest Jezus.

„Komu dobrze jest na świecie, owszem, kto sądzi, iż jest mu dobrze, kto raduje się tym, co cielesne, obfitością dóbr doczesnych i czczym szczęściem, ten…nie wzdycha. Kto zaś wie, iż pozostaje w ucisku śmiertelnego życia i tuła się daleko od Ciebie, o Panie, jeszcze nie zażywa obiecanego nam szczęścia wiecznego, lecz posiada je tylko w nadziei, oczekując, iż rzeczywiście je w pełni otrzyma…Kto o tym wie, ten wzdycha. Spraw, o Panie, abym z tego powodu wzdychał, a będę dobrze wzdychał. Duch Święty nauczył mnie wzdychać.”św Augustyn

mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny

mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny

Mt 11,19: A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

Mt 11,16-19

Jezus wielokrotnie spotykał się z odrzuceniem i niezrozumieniem. Oczekiwano od Niego radykalnego stylu życia i krytykowano jego działalność uzdrowiciela i pogromcy demonów. Chrystus bynajmniej nie podawał się presji tłumu. Komentując roszczeniowe postawy, ukazuje je jako niedojrzałe i infantylne. Podkreśla, że mądrość rozeznaje człowieka po owocach, bada jego czyny i dobro, które przynoszą. Nie poprzestaje na kontestowaniu powierzchowności lecz sięga głębiej. Mądrość trwa przez wieki (Mt 24,35).

„No powiedz, gdzie są owi wszyscy mędrcy i profesorowie, których tak dobrze znałeś, póki żyli i chodzili w blasku swej wiedzy? Ich majętności dawno inni zabrali, a nie wiem, czy jeszcze ich wspominają. Za życia wydawali się wielcy, a oto już cicho o nich. O, jak szybko przemija chwała świata! Gdyby ich życie było zgodne z ich nauką! Wówczas można by rzec: dobrze, że badali i studiowali (1 J 2,17). Jak wielu tych, co mało troszczyli się o służbę Bożą, tonie w niepewnej wiedzy swego czasu. Wolą być wielcy niż pokorni, dlatego giną razem ze swymi myślami (Rz 1,21). Prawdziwie wielki jest ten, kto ma w sobie wielką miłość.”Tomasz a Kempis