sądząc, że to jest ogrodnik…

sądząc, że to jest ogrodnik…

J 20,15: Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś…».

J 20,11-18

Maria Magdalena widzi otaczającą rzeczywistość przez łzy… Nawet pytania aniołów nie rozpraszają jej smutku i koncentracji na utracie Jezusa. Była świadkiem Jego śmierci i pragnie przychodzić do grobu jak do miejsca spotkania. Opiekując się grobem chce choć w symboliczny sposób kontynuować relację. Bóg przygotował dla niej jednak coś wspanialszego, przekraczającego najśmielsze wyobrażenia: Dobrą Nowinę o zwycięstwie nad śmiercią przerastającą jej ziemski sposób pojmowania, przemieniającą serce, odnawiającą ducha i kierującą ją na nowe tory życia…

„Wydawało jej się, że”(dokousa hoti)– czasownik 'dokeo’, powiązany ze słowem 'doksa’. Wyraża on to, co się ludziom wydaje, że widzą–a chwała Boża jest tym, co się objawia. Ze zdania tego nie wynika więc, że Jezus nie jest ogrodnikiem! Maria nie myliła się o tyle, o ile świat jest, zgodnie z symboliką ewangelicznych przypowieści, a także starotestamentowych obrazów, ukazujących np. Izraela jako winnicę, rolą uprawianą przez Samego Boga. Filip Taranienko

„Byt rzeczy więcej zależy od podtrzymującego ją Boga, niż od wewnętrznych praw życia.”św Bonawentura

Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających

Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających

Łk 19,45: Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.

Łk 19,45-48

Chrystus nie poprzestaje na łzach z powodu Jerozolimy, która nie rozpoznaje czasu swego nawiedzenia…Niedługo potem diagnozuje powód ludzkiej oziębłości w procederze świątynnego kupiectwa i decyduje się aktywnie zadziałać. Aby wyrzucać sprzedających trzeba niemało odwagi, siły i agresji. Jezus nie boi się okazywać mocnych uczuć i komunikować przyczyn swojego zachowania. Nie tłumi gniewu lecz używa go jako energii potrzebnej do zdecydowanego działania w obronie najwyższych wartości i zarazem mocny sygnał emocjonalny, czytelny dla wszystkich obserwujących Go osób. Informuje: co jest nie w porządku i należy zmienić (stan Jego domu), czego nie zamierza tolerować (świątyni jako targowiska), jakie są Jego priorytety (modlitwa). Chrystus nie szuka winnych ani nie boi się „co powiedzą przywódcy”. Jego agresja nie jest skierowana personalnie, na jakąś konkretną osobę lecz zostaje wymierzona w system korumpujący relację z Bogiem, który sprowadza ją do poziomu handlu: „coś za coś”…

„Posłuchajcie Pisma: „Bojaźń Pana nadzieją mocy” (Prz 14,26). Innymi słowy lękajmy się mądrze, abyśmy nie lękali się byle czego.”św Augustyn

Rzekł do niej Jezus

Rzekł do niej Jezus

J 20,15: „Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz?”

J 20,11-18

On wie, dlaczego Maria płacze. Wie, że głęboki ból Golgoty, smutek i łzy zasłaniają jej Boga. Jezus jest tuż obok, blisko, stoi za jej plecami. Wystarczy obejrzeć się i „spojrzeć na Niego by rozpromienić się radością” (Ps 34,6). Maria jednak patrzy (gr theoreo-oglądać, kontemplować) lecz nie widzi, dostrzega ale nie potrafi rozpoznać. Poczucie straty przysłania jej ostrość oglądu wiary. Rozum poddany wpływom emocji nieprzepracowanych, nie ujawnionych dochodzi do błędnych wniosków. Magdalena sądzi, że stoi przed nią ogrodnik. Jezus więc delikatnie wyrywa ją z tego stanu pytaniami. Cierpliwie pozwala wylać cały absurd straty, wypłakać tkwiący w niej żal i cierpienie rany. Wchodzi w jej ból, pozwala wypowiedzieć pragnienia. Maria sama nawet nie wie, jak są nierealne, przecież nie uniesie ciała Jezusa ani nie może Go nigdzie „zabrać”. Jezus przygarnia ją z tym. Nie ocenia jej, nie napomina. Obdarza czułością. Łagodnie, ciepło woła po imieniu. Miłość, którą jej ofiaruje pomaga jej Go rozpoznać…

„Miłość sprawia, że brzemię prawdy staje się lekkie.” św. Bernard z Clairvaux

Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?

Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?

Mt 21,31: Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?

Mt 21,28-32

Jezus opowiada przypowieść, której epicentrum stanowi ego człowieka. Zostało ono obdarzone wolną wolą i dramatycznie zmaga się w nim miłość ku Bogu, pobudzająca do postępowania zgodnie z Jego wolą, z miłością własną, skłaniającą do robienia tego, co dla niej przyjemne. Wola Boża jest jak języczek u wagi, który pokazuje stan serca obu synów. Serce pierwszego, impulsywnie pełne dobrych chęci i pozornie grzeczne okazuje się zakłamane. Brak wykonania woli ojca nie budzi w nim niepokoju sumienia. Zafiksowane na sobie ego przestało nawet pamiętać, że istnieje jakaś 'wola ojca’…Serce drugiego wydaje się buntownicze lecz jest szczere i nie obawia się ujawniać własnych potrzeb. Jego ego wprawdzie się zmaga lecz końcowa kapitulacja ujawnia większą miłość do ojca niż samego siebie. Jezus w Getsemani też swoje „Tak” Bogu okupił krwią i łzami…

„Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę.”Jerzy Liebert

„Świętość polega na tym, by czynić wolę Bożą, by być tym, czym Bóg nas chce mieć.”św Teresa z Lisieux

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele…

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele…

J 14,2: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.

J 14,1-12

Bóg ma szerokie i gościnne serce. Zdolne jest ono pomieścić miliardy ludzi. Z żadnego swojego dziecka nie chce zrezygnować, każde jest ważne w domu Ojca, każde niepowtarzalne, kochane i potrzebne. By nie utracić nikogo Bóg wysłał Jezusa z misją ratunkową. A On wzywa swych uczniów do ufności, że czeka na nich w niebie gościnny dom. Jasny i dobry, wygrzany miłością, bezpieczny. Nikt nie jest tam sam. Obok są mieszkania bliskich, być może bliższych niż kiedykolwiek bo w niebie relacje są pozbawione goryczy, smutku, grzechu, zafałszowań czy mechanizmów obronnych. Tam nie ma na to miejsca, każda łza jest już otarta, każde cierpienie przemienione w radość…

„Wspomniałam już o swojej trwającej od dzieciństwa pewności, że kiedyś opuszczę ten kraj smutny i ciemny. Jak geniusz Krzysztofa Kolumba pozwolił mu przeczuć istnienie nowego świata, choć nikomu się nawet o tym nie śniło, podobnie i ja miałam przeczucie, że kiedyś zamieszkam na stałe na innej ziemi.”św Teresa z Lisieux

  • 1
  • 2