Oto posyłam was jak owce między wilki

Oto posyłam was jak owce między wilki

Łk 10,3: Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki.

Łk 10,1-12

Jezusowi zależy, by Jego uczniowie nie rozpychali się łokciami, walcząc o swoje lecz byli łagodni i starali się widzieć dobro w każdym człowieku.

„«Innym razem znalazłam się w pralni naprzeciw siostry, która, ilekroć podnosiła chustki na swojej ławce, opryskiwała mi twarz brudną wodą. Zrazu odruchowo chciałam się cofnąć i otrzeć twarz, a tym samym zwrócić uwagę siostrze, która mnie kropiła, najspokojniej w świecie oddając mi tę przysługę. Zaraz jednak przyszło mi na myśl, że postąpiłabym bardzo niemądrze, gdybym odrzuciła skarby, tak wspaniałomyślnie mi ofiarowane i bardzo uważałam, by nie dać poznać po sobie wewnętrznych zmagań. Usiłowałam obudzić w sobie pragnienie, by mnie jak najobficiej oblewano brudną wodą, i doszłam do tego, że w końcu rzeczywiście polubiłam ten nowy rodzaj pokropienia i przyrzekłam sobie, że na drugi raz wrócę na to uprzywilejowane miejsce, gdzie można otrzymać tyle skarbów». O Panie, kiedy szatan usiłuje podsunąć mi przed oczy duszy błędy tej lub tamtej siostry… dopomóż mi natychmiast wynaleźć jej cnoty i dobre pragnienia… Jeśli zobaczyłam jeden jej upadek, to przecież może odniosła ona wiele zwycięstw, które przez pokorę ukrywa, to zaś, co zdaje się być błędem, może ze względu na intencję być aktem cnoty.”św Teresa z Lisieux

wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych

wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych

Łk 9,2: I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.

Łk 9,1-6

Jezus wysyła uczniów ponieważ pragnie być obecny w świecie. Chce, by ludzie mieli szansę usłyszeć Dobrą Nowinę. Ma nadzieję, że wezmą Ją sobie do serca, może nawet pozwolą kształtować się Jego Słowu. Pierwszymi, którzy niosą Ewangelię w świat – nie tylko jako swoista tuba propagandowa lecz może przede wszystkim, jako wykonawcy i naśladowcy Mistrza – są uczniowie. Otrzymują oni posłanie by równocześnie uzdrawiali chorych: dobrym słowem, wspierającym przesłaniem o Bożym miłosierdziu i miłości, dodawaniem nadziei na życie wieczne, a często także posługą uzdrowienia od wielu dolegliwości fizycznych…

„Wszyscy potrzebujemy uzdrowienia i wszyscy możemy uzdrawiać innych, jeśli jesteśmy pokorni i łagodni: dobrym słowem, cierpliwością czy spojrzeniem.” papież Franciszek

„A zatem „królestwo Boże” wskazuje najpierw na samego Jezusa i wyraża rzeczywistość, która została przez Niego zasiana, a która trwa i rozwija się w Kościele przez Niego założonym. Ostateczne wypełnienie się królestwa Bożego nastąpi na końcu czasów, kiedy Jezus Chrystus przyjdzie po raz drugi, ażeby dokonać sądu nad żywymi i umarłymi.”o. dr Jakub Waszkowiak

„Jezu żyjący we mnie – przejawiaj się przeze mnie.”św Teresa z Lisieux

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda»

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda»

J 13,21: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda».

J 13,21-33.36-38

Tajemnicą nieprawości jest zatwardziałe serce Judasza. Nie otwarły Go na miłość trzy lata przebywania w obecności Chrystusa. Być może obserwując bliskość Mistrza z uczniami, Jego oddanie, ofiarność, czułość, łagodność – uznaje uczuciowość za słabość godną pogardy lub porównując się z Jezusem i wiedząc, że nie dorasta do stawania się taki jak On, naśladowania Go – postanawia zniszczyć dobro, w którym nie umie uczestniczyć, które kłuje go w oczy i ukazuje mu jego uczuciową niedoskonałość…

„Bardzo interesujące jest porównanie św. Piotra i Judasza. Nasz Pan ostrzegł ich obu, że zawiodą. Obaj zawiedli. Obaj wyparli się lub zdradzili Pana. Obaj żałowali. Lecz różnica w ich pojmowaniu żalu jest taka, że Judasz żałował ze względu na samego siebie, a Piotr żałował ze względu na Pana. Do tego momentu byli tacy sami. Dlatego św. Paweł mówi, że istnieją dwa rodzaje żalu: żal świata i żal prawdziwej wiary.”apb Fulton Sheen

„Nie upadek jest rzeczą najgorszą, lecz to, że ktoś po upadku leży i nie wstaje, trwa w złości i słabości swej woli pokrywa myślami zwątpienia.”św Jan Chryzostom

„Bogu zarówno mili: grzesznik, gdy płacze w skrusze, jak i sprawiedliwy, gdy się raduje w dziękczynieniu.”św Bernard z Clairvaux

Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi

Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi

Mt 17,11: Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi.

Mt 17,10-13

Eliasza nazywano prorokiem jak ogień, którego słowo płonęło jak pochodnia (Syr 48,1). Lecz nie ma bardziej płomiennej mowy (J 7,46) niż Dobra Nowina, rozpalająca przez wieki pokolenie za pokoleniem… Jezus przerasta Eliasza nadzwyczajnie… Jest zupełnie nowym „Eliaszem”. Gotów jest nie tylko umacniać i zawsze gniew powstrzymać, skłonić serca ojców ku synom (Syr 48,10-11) ale służy On uczniom na wzór Ojca: bezinteresownie, pokornie i ofiarnie- w miłości aż do końca. Wszystkich, którzy dzierżą władzę (nie tylko ojców), skłania do uniżenia serca i służby braterskiej ludziom od nich zależnym (Mt 20,26-28; Łk 22,28-30). Jego pierwsze, ukryte przyjście otwiera niebo wierzącym (KKK 1026). Zapowiada wszelako, że przyjdzie powtórnie i wszystko naprawi…(Mt 16,27; 25,31). To tajemnicze odnowienie, przekształcające ludzkość i świat nazywa się „nową ziemią i nowym niebem.”(KKK 1043, 2P 3,13). Chrystus rzucił na ziemię ogień (Łk 12,49). Inaczej niż Eliasz (1 Krl 18,36-39), odmiennie od oczekiwań Izraelitów. Nie był On jakąś „kopią proroka”, „Eliaszem 2.0”, gdyż Bóg zawsze czyni rzeczy nowe (Iz 43,19;Ap 21,5)… Był Kimś więcej (Mt 12,41): prawdziwym Bogiem i w pełni człowiekiem…

„Przez to jedno Słowo (Syna) Bóg powiedział nam wszystko naraz.”św Jan od Krzyża

zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

Łk 17,4: I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc:”Żałuję tego”, przebacz mu!

Łk 17,1-6

„Ten, kto szczerze uświadomił sobie własną słabość, kto doświadczył miłosiernej miłości Boga i kto samemu sobie przebaczył błędy z przeszłości, potrafi łagodniej popatrzeć na innych ludzi i na ich słabości. Taki człowiek uświadamia sobie, że inni – podobnie jak on – są grzeszni, że czasem sami nie wiedzą, co czynią i że – podobnie jak on – potrzebują Bożego miłosierdzia oraz ludzkiego przebaczenia. Gdy ktoś nie potrafi z serca przebaczyć swemu bratu czy siostrze, to znaczy, że sam jeszcze nie przyjął Bożego miłosierdzia i nie przebaczył samemu sobie. Potrzebuję pojednania z drugim człowiekiem wtedy, gdy to ja go kiedyś skrzywdziłem, albo gdy to on mnie skrzywdził. Gdy jestem osobą skrzywdzoną nie wolno mi się mścić, ale też nie powinienem być naiwny. To oznacza, że przebaczam krzywdzicielowi w sercu, ale powiem mu o tym głośno wtedy, gdy się zmieni i gdy przestanie mnie krzywdzić, czyli pojednanie zależy od obecnej postawy winowajcy. Jeśli uznał swój błąd i zmienił postępowanie, pojednanie się z nim oznacza nie tylko przebaczenie mu jego dawnych win, ale także obdarowanie go zaufaniem i wdzięcznością tu i teraz.”ks Marek Dziewiecki