W chwili gdy wychodził z wody…

W chwili gdy wychodził z wody…

Mk 1,10: W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego.

Mk 1,7-11

„Jezus stał na dnie rzeki, najniżej jak tylko można zejść na dno. Stanął w potoku wydarzeń, które płyną wartkim losem od naszego urodzenia aż po śmierć. Nagle otworzyło się niebo. Chrzest daje ci szansę odkrycia w nurcie twojego smutnego i dennego losu szczęścia nie z tej ziemi. Chrzest jak rzeka ciągle dostarcza czystej wody. Spójrz, jak szybko nurty łaski oczyszczają wszystko, co zanieczyściłeś. Chrzest jest sakramentem otwierającym nad nami niebo w każdym doświadczeniu – oczyszcza i przeistacza. Zawsze otwarte niebo, gdziekolwiek zatrzymamy się w strumieniu wydarzeń. Chrzest nie zapewnia człowiekowi losu, ale sprawia, że każde doświadczenie, nawet miażdżące, staje się uobecnieniem Ducha Pocieszyciela. Ducha, który stoi tuż obok nas jak wierny przyjaciel i jest darem nieskończonej i niewyczerpywalnej miłości Boga. Od tej chwili nawet klęska, fiasko naszych planów, zawalenie się naszych pragnień, pożar niszczący wieloletnie konstrukcje naszych starań, potop zalewający błotnym od łez smutkiem nasze uczucia i myśli, to wszystko, a nawet choroba, starość i śmierć stają się zwycięstwem miłości Boga. A On przebacza, podnosi, nie opuszcza, uzdrawia, wskrzesza i wprowadza do świata, który już nie będzie skromnym przedsionkiem, jakim jest cały kosmos, lecz czymś cudowniejszym niż wszystkie gwiazdy na niebie.”o. Augustyn Pelanowski OSPPE

Pewien człowiek miał drzewo figowe

Pewien człowiek miał drzewo figowe

Łk 13,6: „Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swej winnicy;”

Bóg porównany jest do właściciela, który sadzi winnicę (symbol narodu wybranego Iz 5,1-7; Ps 80,9-12), jest ona dla niego źródłem cennych zbiorów. Rośnie tam i drzewo figowe, którego owoce są symbolem wiary(Jr 24,1-10). Mogłoby być ono dumą rolnika – gdyż figowce są okazałymi, widocznymi z daleka drzewami, zwłaszcza na tle niskich winorośli. Owocują zwykle 2x do roku. Niestety od 3 lat żaden owoc wiary się nie pojawił. Drzewo obrazuje więc klęskę nadziei właściciela. Zabiera niezbędne słońce uprawom winorośli i wyjaławia ziemię. Po co je utrzymywać? A jednak ogrodnik (Chrystus), pragnie zrobić wszystko by pomóc drzewu. Negocjuje dlań czas, czyni radykalne ale wzbogacające zabiegi i cierpliwie czeka.

„Każdy zgodnie ze swoim stanem, jakie w obecnym życiu zajmuje, jeśli nie ujawnia dobrych czynów, to zajmuje ziemię niczym bezowocne drzewo, ponieważ w miejscu, w którym jest, odbiera innym okazję do działania.” św. Grzegorz Wielki

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

Łk 5,2: „zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci.”

Jezus widzi trud człowieka. Zbliża się do Piotra w chwili jego porażki, rozczarowania, wstydu. Przychodzi podczas rutynowych czynności. Może rybak nie jest zachwycony Jego obecnością, przypatrującym się tłumom. Zmęczony długim poszukiwaniem w ciemności, zakończonym klęską, myśli już tylko o odpoczynku lub z niepokojem planuje, co zrobi kolejnej nocy. Nieoczekiwanie Jezus wchodzi do łodzi jego życia, głosi z mocą Ewangelię i nagle proponuje:’spróbuj jeszcze raz, zaufaj Mi na Słowo..’ Zasługą Piotra jest pokora. On zna się na swoim fachu, wie, że ryb nie łowi się na głębinie w biały dzień, wie, że naraża się na śmieszność wykonując dziwne polecenie. Lecz może trzeba było desperackiego momentu, w którym niewiele już miał do stracenia by zawierzył nie swojej wiedzy i doświadczeniu, lecz Bogu.

„Ufność w pomoc Jezusa nie powinna nas czynić leniwymi.” św. Urszula Ledóchowska