Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami

Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami

Mt 9,11: „Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”

Mt 9,9-13

Faryzeusze są ludźmi, którzy uważają się za lepszych od innych. Poczucie moralnej wyższości czerpią z porównywania swojego pobożnego zachowania ze stylem życia ludzi nie kierujących się Bożymi przykazaniami. Tymczasem Jezus pokazuje, że to w sercu jest siedlisko nieprawości: złych myśli, obelg, zazdrości, podstępu czy chciwości (Mk 7,21). Od tych namiętności faryzeusze wcale nie są bardziej wolni od innych. Dlatego ich zewnętrzne religijne gesty nie czynią ich w oczach Boga bardziej wartościowymi od innych, mimo że, w ludzkiej opinii mogą za „lepszych” uchodzić…

„Zbyt często czyste sumienie jest tylko rezultatem marnej pamięci.” św. Ambroży

„Ludziom zaś, którym brak nadziei, im mniej zwracają uwagę na własne grzechy, tym skwapliwiej szukają ich u innych. A szukają ich nie po to aby zło naprawić ale by je potępić. Ponieważ dla siebie nie znajdują usprawiedliwienia, gotowi są nieustannie oskarżać innych.” św.Augustyn

Wielu bowiem uzdrowił

Wielu bowiem uzdrowił

Mk 3,10: Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy chorzy cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć.

Tłumy chorych i nękanych przez nieczyste duchy z odległych stron przychodziły do Jezusa. Z nadzieją na uzdrowienie, na doświadczenie Jego miłosiernego dotknięcia… Jezus ten sam, wczoraj i dziś, teraz i na wieki czeka i uzdrawia w Sakramencie Eucharystii.

„Nie mówcie mi, że jesteście grzesznikami, że jesteście nędzni, i że dlatego nie przyjmujecie Komunii świętej. To tak, jakbyście mówili, że jesteście zbyt chorzy i dlatego nie chcecie ani lekarzy, ani lekarstwa.”św Jan Maria Vianney

„Każda dusza musi zostać uleczona. Kiedy staje przed Bogiem, blizny po zaleczonych ranach nie szpecą jej, lecz uszlachetniają. I tak jak z jednej strony grzech tu na ziemi jest karany smutkiem i cierpieniem, z drugiej strony w niebie zostanie wynagrodzony przez szczodrą miłość Boga wszechmogącego, który nie chce by trudy i troski kogokolwiek, kto tam przyjdzie, były zmarnowane.” Juliana z Norwich

Dziecko, odpuszczają ci się twoje grzechy

Dziecko, odpuszczają ci się twoje grzechy

Mk 2,5: Jezus rzekł do paralityka: Dziecko, odpuszczają ci się twoje grzechy.

Paralityk milczy. Nie prosi o nic. Ani o pomoc, ani o litość. Wydaje się być zamknięty w swej bezradności. Być może stracił już nadzieję… Jezus odpuszcza mu grzechy choć paralityk nawet ich nie wyznał i nie zaświtała mu jeszcze w głowie myśl, by poprosić o przebaczenie. Podobnie jak matka nie dziwi się, że małe dziecko nie potrafi jeszcze samo skorzystać z toalety, bez oburzenia po prostu je przebiera w nowe, świeże pieluchy i ubranie, tak i Jezus mówi łagodnie do paralityka: „dziecko” i traktuje jak niemowlę w wierze.

„Paralityk może nie dostrzegał związku pomiędzy swoim położeniem a własnymi nieprawościami? Niekiedy tak zachowują się ludzie w konfesjonale, którzy przychodzą po kilkunastu latach nieobecności. Są sparaliżowani wstydem(…). Dajmy się do końca przekonać, że nie ma takiej winy której Jezus nie chciałby darować, i nie ma takiego grzechu, którego nie chciałby odpuścić.” Augustyn Pelanowski OSPPE

Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu

Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu

Łk 5, 24: „Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”

„Paralityk musi najpierw zmienić swoją postawę wewnętrzną zanim jego ciało będzie mogło zostać uzdrowione. Jezus wzywa go aby przestał krążyć wokół siebie, roztrząsać, rozmyślać czy aby przypadkiem potrafi dobrze chodzić i prosto stać. Przez konfrontację Jezus pozbawia chorego iluzji, nie zostawia mu wyjścia, karze oprzeć się na własnej prawdzie. Najchętniej pozbylibyśmy się słabości i zahamowań. Wstajemy tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że inni nie zauważą naszych słabości. Natomiast Jezus wzywa do ich zaakceptowania. Nosze, które nosimy pod pachą, przypominają nam i innym, że nadal jesteśmy niepewni i zahamowani, ale akceptujemy siebie i nie pozwalamy by powaliło nas to i miało decydujący wpływ na nasze życie” Anselm Grun OSB

„Z trudem uda ci się poprawić to, do czego się spokojnie przyzwyczajasz.” św. Hieronim ze Strydonu