Nie, powiadam wam, lecz rozłam…

Nie, powiadam wam, lecz rozłam…

Łk 12,51: Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.

Łk 12,49–53

Jezus wie, że świat jest miejscem, w którym o najważniejsze wartości toczy się walka. Jest Księciem Pokoju, a jednak pokój nie jest dla Niego najwyższą wartością lecz więź z Ojcem i misja powierzona Mu przez Boga. Wierni uczniowie podzielą Jego los… Niosąc ogień Ducha wydobywający cienie grzechu (J 16,8) nieraz natkną się na opór lub broniąc tego, w co wierzą, wejdą w spór ze „światowym” myśleniem, który może zakończyć się rozłamem w gronie najbliższych ludzi…

„Jesteśmy gotowi nie ustąpić nawet na milimetr i walczyć o swoje racje, gdy chodzi o jakieś głupstwa. Natomiast tam, gdzie chodzi o prawdę, o fundamentalne zasady, o godność ludzkiego życia, o wiarę i zbawienie, jak trudno nam niekiedy otworzyć usta albo raczej: wolimy ustąpić, by nie psuć miłej atmosfery i nie narazić się na wstyd, a już nie daj Boże, na oskarżenia o katolicki fundamentalizm.”ks. Mariusz Pohl

„Rozłam bywa konsekwencją wierności prawdzie. Wzywanie do pokoju za cenę prawdy jest budowaniem na piasku. Jezus nie szukał fałszywego pokoju z Sanhedrynem, nie negocjował pojednania z Piłatem czy Herodem. Dlatego został zabity.”ks. Tomasz Jaklewicz

„Wszystko mija, trwa tylko Bóg.”św Teresa od Jezusa

wstał

wstał

Mt 9,7: „On wstał i poszedł do domu.”

Mt 9,1-8

Paralityk to człowiek, który wycofał się z życia, nie doświadcza jego radości i siły. Być może stracił swoją wiarę i nadzieję, lub z chęci uniknięcia pomyłek rozłożył się na łożu lęku, może z obawy przed Bogiem, który bezlitośnie wymierza kary, nie wyznał grzechów, a one wszystkie go przytłoczyły…? Tylko Jezus to wie… On zaś nie oskarża paralityka lecz uwalnia go i wspiera. Chory słyszy od Niego, że grzech już nie ma nad nim władzy, że może zacząć wszystko od nowa. Zasługą sparaliżowanego jest to, że uwierzył Chrystusowi na Słowo. Jest posłuszny. Zaufanie triumfuje nad lękiem, nad obawami przed faryzeuszami i ich krytykanctwem, oceną przez tłum jego sposobu chodzenia. Chwyta daną mu szansę. Opiera się na prawdzie i obietnicy wolności, którą słyszy od Jezusa i wstaje. Ośmiela się być sobą, przechadzać mimo własnych wad i słabości na oczach wszystkich. Posłuszny słowom Jezusa chroni się w domu, gdzie w bezpiecznych warunkach może na nowo uczyć się życia, testować rzeczywistość z nowej, zdrowej perspektywy…

„Gdzie odczuwamy zapach cnoty posłuszeństwa? W modlitwie.” św. Katarzyna ze Sieny

„Ufam Jego miłości. Wiele, albo raczej wszystkiego się od Niego spodziewam.” św. Matka Teresa z Kalkuty

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu

J 16,8: On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu…

J 16,5–11

Jezus opisuje działanie Ducha Prawdy. Jego Światło ujawni i pokaże duszy grzech, błędy, zaniedbania, złe skłonności, zaciemnienia, nieczystość. U ucznia, który Ducha przyjmuje ten proces następuje powoli i łagodnie. Pocieszyciel jest miłosierny, dostosowuje się do możliwości przyjęcia prawdy przez ludzkie ego, któremu taka wiedza nie jest miła. Nie oskarża, pokazuje, jak jest. Pozwala mieć przed oczyma własną słabość, pomaga ją zaakceptować, dźwigać, podnosi, pokrzepia. To, do czego człowiek się przyznał i co Mu oddał zakrywa przed polującym nieprzyjacielem (1 P 5,8).

„W jaki sposób dusza nabiera pokory? Pamiętając o własnych tylko wadach.”mnisi pustyni

„Ale światło może być okrutne
Światło w bezbronne oczy podczas przesłuchania
Tortura światła w celi
Dzień i noc światło
Wobec którego ciemność jest
litością
Światło takie jak prawda bez miłości.”ks Janusz St. Pasierb

„Co za subtelność Ducha Świętego- nikogo nie zawstydzać. W żydowskim komentarzu do przykazania „Nie zabijaj, nie morduj” istnieje taki zapis, że jest winny morderstwa ktoś, kto zawstydził drugą osobę demaskując jej ukryte sekrety. Miłość Boga jest delikatna i bardzo cierpliwa.”Augustyn Pelanowski OSPPE

„O Prawdo, Światło serca mego, niech nie mówią do mnie moje ciemności!”św Augustyn

Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go

Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go

Mt 28,13: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali.

Mt 28,8-15

Świadectwo żołnierzy nie pobudza arcykapłanów do zadumy. Nieprzejednani w zatwardziałości serc, nie umieją znieść prawdy. Wybrali kłamstwo, więc brną w nie coraz głębiej i omamiają innych. Sądzą, że Zmartwychwstanie jest tak nieprawdopodobnie, iż ludzie podchwycą to wyjaśnienie, bo na ogół przecież widzą i słyszą to, co chcą zobaczyć i usłyszeć, co wydaje się im najbardziej prawdopodobne, i co służy ich interesom. Kłamstwo jest pułapką, z której wyjść niepodobna bez pomocy łaski (bo dlaczegóż by kłamca miał sam przyznać się do kłamstwa?). Niewoli kłamcę przymusem powtarzania, wymyślania nowych kłamstw i wiedzie do kolejnych grzechów: manipulacji łapówką, nadużywania władzy dla rozgłaszania pogłosek, zwodzenia namiestnika oraz prób korumpowania każdego, kto powątpiewałby w rozsiewaną plotkę. Jezus nie próbuje udowadniać prawdy. Nie przychodzi do zakłamanych arcykapłanów ani do przekupionych strażników, czy do swych oprawców. Bóg nie jest kimś, kto upokarza lub zastrasza kogokolwiek prawdą. Prawda potrafi obronić się sama i wie, że ostatecznie zwycięży. Milczenie Boga wobec grzesznika jest łaską. Stwarza mu przestrzeń do nawrócenia, bez przymusu.

„Zbawić duszę grzesznika to tak jak uratować usychające drzewo.”św o.Pio

niepewni, o kim mówi

niepewni, o kim mówi

J 13,22: „Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.”

J 13,21-33.36-38

„Zapowiedź zdrady ucznia, który w gronie Dwunastu cieszył się niebagatelnym zaufaniem Pana (skoro został mu powierzony trzos) i zapowiedź odstępstwa tego, który z owego grona został wybrany jako przyszła Skała – dla nich i dla całego Kościoła. Jezus zapowiada obydwa te grzechy, a więc wie o nich z góry; nie ma (nie może mieć), złudzeń co do swoich uczniów – pozostali nie są przecież lepsi. Święty Łukasz odnotuje, że zasiadając do Ostatniej Wieczerzy, pokłócili się o to, który z nich jest największy (zob.Łk 22,24). Cała ta wiedza – przyznacie, obezwładniająca, nie powstrzymuje Go przed wypowiedzeniem nakazu miłości (J 15,12). Skoro je wypowiada, to znaczy, że wierzy, iż mogą je wypełnić. Właśnie tacy, jacy się dopiero co okazali – w całej swej słabości i biedzie, przy całym swym tchórzostwie, przemieszanym z pychą; gołosłowni i zdolni do grzechu, który za trzy, cztery pokolenia Kościół uzna za niedopuszczalny! Jezus wierzy, że mogą kochać tak jak On. Że mogą swoją miłością zadziwić świat tak dalece, iż – zaintrygowany nią – zapyta o jej źródło i odkryje je w Nim („poznają, żejście uczniami moimi”- i to wszyscy). Czy tak radykalnej miłości można się spodziewać po takich „biedakach”?” apb Grzegorz Ryś

Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?

Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?

J 10,32: „Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?”

J 10,31-42

Jezus zachowuje zimną krew. Nie okazuje strachu. Swoją pełną pokoju postawą i zdecydowanymi słowami stawia granice i tamy przemocy. Zajmuje pozycję Ojca pouczającego niesforne dzieci i nie pozwala aby „święte oburzenie” nakręciło i uruchomiło zbiorowe działanie. W obliczu agresji Jego zapytanie jest jak kubeł zimnej wody wylany na gorące z emocji głowy. Zmusza do hamującej impulsy analizy. Jezus swoją charyzmą kontroluje sytuację i wycofuje się z dyskusji dopiero gdy zauważa, że Jego oponenci przestają myśleć racjonalnie.

„Święte oburzenie nie uczyniło jeszcze nikogo świętym.” Aleksander Kumor

„Gniew jest wadą, która czyni człowieka skłonnym do każdego grzechu.” św. Bonawentura

„Zabójcza przemoc jest zawsze odrażająca i nigdy nie można jej usprawiedliwić. Wszyscy pragniemy pokoju. Bardziej niż ktokolwiek inny cierpią ci, którzy doświadczają braku pokoju. Możemy używać wspaniałych słów, ale jeśli nie ma pokoju w naszych sercach, nie będzie pokoju na świecie. Módlmy się razem, aby język serca i dialogu zawsze przeważał nad językiem broni.” papież Franciszek

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama

J 8,39-40: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił.

J 8,31-42

W oczach Boga ludzie są dziećmi. Gdy naśladują dobre czyny: osób znaczących ze swojego życia, heroicznych postaci czy wzorów moralnych, stają się wtedy dziećmi tych, z których wzięli przykład. Ostatecznie też dziećmi Boga, od którego pochodzi wszelkie dobro i świętość. Kiedy jednak czynią zło, idą w ślady diabła i symbolicznie przechodzą pod jego kuratelę. Słuchającym Go oponentom Jezus uświadamia, że dzieci Abrahama, za które się uważają, wzorują się na swym ojcu. Są więc posłuszne (Rdz 12,4), ufają obietnicy i przymierzu (Rdz 15), są gościnne (Rdz 18), wstawiają się za grzeszników (Rdz 18), potrafią się zdobyć na dar z siebie dla Boga (Rdz 22,1-2) i są pokorne. Abraham wiedział, że sam jest bezsilny, ograniczony i godził się z tym. Jego siłą i mądrością był Bóg. Potrafił Go dostrzec w trzech nawiedzających go ludziach (Rdz 18) i niezwykle cieszył się tym poselstwem. Elita Izraela postępuje wręcz odwrotnie, gdy za głoszenie orędzia Bożego chce Chrystusa zabić…

„Nieufność do własnych sił jest fundamentem ufności złożonej w Bogu.”św Wincenty a Paulo

będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie

będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie

J 8,21: „Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie.”

J 8,21-30

Światłość Świata nie może przeniknąć do zamkniętych serc faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Gdyby ich sumienia były otwarte na głos Boga, przyjęliby Jezusa. Jednak słuchanie tylko własnych nakazów utwierdza ich w przekonaniu, że są w porządku i nie potrzebują nawrócenia.

„Niezdolność do przyznania się do winy jest najgroźniejszą formą duchowego spustoszenia jaką możemy sobie wyobrazić, bo sprawia, że ludzie są niezdolni do stawania się lepszymi.” Benedykt XVI

„Grzech sam w sobie, a nie wieczna kara jest najgorszą rzeczą, która może się nam przytrafić, ponieważ zniekształca obraz i podobieństwo Boże, ponieważ spycha nas z drogi, umieszcza poza rzeczywistością i wycieńcza psychicznie, aż w końcu strąca nas do wąwozu śmierci. Dlatego, gdybyśmy mieli świadomość potworności, jaką oznacza grzech, nigdy więcej byśmy go nie popełnili. Grzech prowadzi nas do wodospadu niezależności, który znajduje ujście w morzu bałwochwalstwa, polegającego na zastąpieniu Boga fałszywymi bóstwami. Najgorzej, kiedy zastępujemy Boga samymi sobą, co zamienia się w „autolatrię”. Zamiast krążyć w Bożym systemie, ustanawiamy nasz własny, gdzie nawet sam Bóg jest naszym satelitą.” Jose Prado Flores

A Ty co mówisz?

A Ty co mówisz?

J 8,5: „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”

J 8,1-11

Faryzeusze i uczeni w Piśmie przygotowują misterną pułapkę z przepisów Kpł 20,10 i Pwt 22,22. Zaprzeczenie karze dla kobiety zostałoby ocenione jako niewierność Prawu. Potwierdzenie jej zaś byłoby wypowiedzeniem buntu rzymskiemu okupantowi, który zastrzegał wyroki śmierci dla siebie. Jezus nie daje sobą manipulować. Jednym, precyzyjnym i zadanym w zupełnej wolności, a przy tym chirurgicznie konfrontacyjnym orzeczeniem – przerzuca odpowiedzialność na agresorów i zderza ich z osądem własnego sumienia.

„Żydzi na podstawie Prawa Mojżeszowego, które przypisywali samemu Bogu (a które było przecież tylko Mojżeszowym Prawem), nakazywali kobiety cudzołożne bez dwu zdań zabijać poprzez ukamienowanie. Okazuje się, że Bóg nie jest tak bezwzględny jak Prawo Mojżeszowe, i tak nieludzki jak ludzie, którzy je wymyślili. On nigdy nie czeka na nasze potknięcie i naszą śmierć, niczym „słuszną karę za grzech”. On czeka na nasze nawrócenie. Na nasz powrót do domu, z którego żeśmy wyszli.” ks. Wojciech Michniewicz

„Czym bowiem sądzisz drugiego, sam na siebie wydajesz wyrok” (Rz 2,1). Ludzie jednak zamiast płakać nad swoimi grzechami, wydzierają sąd Synowi i sądzą siebie potępiając siebie nawzajem będąc grzesznikami. Niebo oburza się na to, ziemia się wzdryga, a ludzie się nie wstydzą.” św. Maksym Wyznawca

a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza

a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza

Łk 11, 23: a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

Łk 11,14-23

Niezwykle ważna jest dla Jezusa jedność wśród Jego uczniów. Żarliwie prosi o nią w modlitwie arcykapłańskiej, podczas Ostatniej Wieczerzy (J 17,20-26). Wie, że rozproszeni staną się łatwym łupem dla nieprzyjaciela. Rozproszenie zaczyna się już wtedy, gdy człowiek nie chce przemieniać swoich przyzwyczajeń i porzucać grzechów, usiłuje dostosować innych do swoich pragnień (2 Tm 4,3-4). Zupełnie inną postawą jest staranie o jedność, rezygnacja z forsowania swego na rzecz dobra wielu. To owoc współpracy z Duchem Świętym, codzienny trud miłości.

„Jaka to jest niesamowita przygoda wejść w ten rodzaj „zbierania”, o którym mówi Chrystus. Co tylko się da. Gromadzić ludzi, gromadzić dobro. Integrować to dobro z różnych stron, jak tylko jestem w stanie to zrobić. Mieć taką ambicję, żeby ten świat sklejać, składać, aby miał coraz piękniejszy, bogatszy kształt.”Wojciech Jędrzejewski OP

„W życiu wspólnotowym moc Ducha Świętego, która jest udziałem jednego, przechodzi zarazem na wszystkich. Każdy nie tylko sam korzysta z własnego daru, ale pomnaża go, udzielając go innym i cieszy się owocami cudzych darów jak własnymi.”św. Bazyli Wielki

„Brak jedności we wspólnocie pozbawia nas Bożych łask.”św. Wincenty a Paulo