A przechodząc, ujrzał Lewiego…

A przechodząc, ujrzał Lewiego…

Mk 2,14: A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

Mk 2,13-17

Jezus dostrzegł Mateusza przy pracy. Może coś było w sposobie wykonywania obowiązków przez celnika, co zwróciło uwagę Chrystusa: cicha, skrupulatna służba, rzetelność w podejściu do powierzonego mu zadania, odporność na otaczające go nienawistne nastroje albo nie odpowiadanie złem na zło? Może zobaczył w sercu Lewiego pragnienie porzucenia dotychczasowego stylu życia i zaoferował mu zupełną nowość… Wszelako, strata tego, co miał – by stać się uczniem – wymagała od syna Alfeusza sporej odwagi i determinacji…

„Nie jest prawdą, że intensywna praca stanowi przeszkodę w życiu modlitwy. Przeszkodą jest gorączka w pracy, pośpiech. Nie intensywność rozprasza, ale nieład w pracy, bałagan. Właśnie brak intensywności i „obijanie się” jest przeszkodą.”Piotr Rostworowski OSB

„Człowiek przez swoją pracę uczestniczy w dziele swego Stwórcy- i na miarę swoich ludzkich możliwości poniekąd dalej je rozwija i dopełnia, postępując wciąż naprzód w odsłanianiu ukrytych w całym stworzeniu zasobów i wartości.”św Jan Paweł II, Laborem exercens

„Cicha praca strzeże od pychy, od próżności, które tak chętnie towarzyszą wielkim dziełom.”św Urszula Ledóchowska

„Boże którego nie widzę
a kiedyś zobaczę
przychodzę bezrobotny
przystaję w ogonku
i proszę Cię o miłość
jak o ciężką pracę”
ks. Jan Twardowski

I prosili Go za nią

I prosili Go za nią

Łk 4,38: „Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią.”

Łk 4,38-44

Jezus nie jest formalistą, ma miękkie serce. Uzdrawia teściową Szymona w szabat – choć jest to dzień odpoczynku – ponieważ mówią Mu o niej i wystawiają się za nią domownicy. Może się wydawać, że to mały, niemal niezauważalny cud Chrystusa… W porównaniu ze spektakularnym wyzwoleniem opętanego, uzdrowieniem głuchoniemego, uciszeniem burzy, rozmnożeniem chleba dla tysięcy, zwykła gorączka prezentuje się skromnie. Jezus jednak zaczyna od małych rzeczy, nie pomija ich. Życie składa się z drobiazgów, a dla uzdrowionej kobiety Jego pomoc miała wielkie znaczenie. Jezus, gdy uzdrawia, przywraca człowiekowi status dobrego i pięknego dzieła i pokazuje, jaki był człowiek gdy wyszedł z rąk Stwórcy. Wdzięczność natychmiast uruchamia teściową Szymona do służby. Dla niej, Jego Słowa uzdrowienia nie były banalne czy małe, nienadzwyczajne lub nie warte wzmianki. Ocaliły ją i być może zmieniły jej życie…

„Miłosierdzie – posłane i rozlane na wszystkich ludzi! W Tobie ono przebywa, Panie, który litując się nad ludźmi, wyszedłeś im na spotkanie.” św. Efrem Syryjczyk

Wszyscy Cię szukają

Wszyscy Cię szukają

Mk 1,37: „a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają.”

Całe miasto obserwujące wypędzenia demonów; rzesza ludzi, którzy doświadczyli uzdrowień szukało Jezusa. Lecz nie znaleźli. Nie było Go na żadnym podwyższonym miejscu, wśród zbiegowisk, na targu, ani nawet w domu Szymona. Wielbiciele mocnych wrażeń prędko zniechęcili się i wrócili do swoich zajęć. Szukać Go na pustyni, w krainie osobności i modlitwy to byłoby zbyt wielkie wyrzeczenie. Dlatego Go nie spotkali. Poszedł do sąsiednich miejscowości… Tylko Szymon i ci, co z nim byli, znali upodobania Jezusa i wiedzieli, gdzie szukać. Mieli przy tym wytrwałość, by po nieznacznych śladach na piaskach pustyni dotrzeć do postaci zatopionej w ciszy. Rozmawiając z Nim, nie wracali już do siebie, do dawnego życia lecz towarzyszyli Mu w drodze…

„Im bardziej będziemy sam na sam z Jezusem, tym bardziej się w tym rozsmakujemy – miłość lubi być „sam na sam.” bł. Karol de Foucauld

„Kto gardzi modlitwą, gardzi wszelkim dobrem.” św. Jan od Krzyża

On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce

On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce

Łk 4,39: „On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją.”

Apokryfy opisują teściową Szymona jako kobietę dominującą i pełną gniewu. Opuszczenie domu przez jedynego żywiciela rodziny, Piotra, który poszedł za Jezusem-było dla niej zapewne trudnym doświadczeniem. Stłumiona złość bywa jak gorączka, która gdy wybucha, ogarnia wszystko ogniem. Jezus uzdrawia teściową stając »ponad nią«. Przejmuje władzę. Kobieta poznaje, że już nie musi się bać: z lęku o przyszłość kierować wszystkim i kontrolować wszystkich. Jezus porządkuje jej myśli i uczucia, nakazując spokój wewnętrznemu rozgorączkowaniu. Objawia swą moc, która zapewnia, że On jest w stanie o wszystko się zatroszczyć.

Iz 41,13-14: Nie lękaj się, nieboraku Izraelu, Ja Pan, Twój Bóg cię wspomagam!

„Bóg chrześcijan jest Bogiem przemiany. Wprowadzasz do swego wnętrza cierpienie, a wydobywasz z niego pokój; odrzucasz rozpacz i widzisz, jak budzi się nadzieja.” św. o.Pio (listy)