On zaś mówił o świątyni swego ciała…

On zaś mówił o świątyni swego ciała…

J 2,21: On zaś mówił o świątyni swego ciała.

J 2,13-22

„Świątynia ciała Jezusa zostanie zniszczona. Aby zachować swoje władze, przywódcy zniszczą Jezusa jak zniszczyli już świątynię, czyniąc z niej miejsce handlu. Jest prawdą, że Baranek Boży zajmując miejsce JHWH, wchodzi do świątyni, oczyszcza jej kult (Ml 3,1-3) i swoją ofiarą znosi wszelką inną ofiarę. Ofiara Boga dla człowieka zajmuje miejsce licznych ofiar składanych Bogu przez człowieka. Jezus mówi jednak o zburzeniu i odbudowie: świątynią będzie Jego ciało, zabite i zmartwychwstałe, gdzie adoruje Ojca w Duchu i w prawdzie (J 4,24). Ciało Jezusa, Słowo, które stało się ciałem jest namiotem Boga między ludźmi, mieszkaniem Ducha (J 1 14.32), chwałą Boga niewidzialnego (J 1,18).” Silvano Fausti SJ

„Tobie chwała! Tobie, który przyjąłeś ciało ludzkie i uczyniłeś je źródłem życia dla wszystkich śmiertelnych. Ty żyjesz w pełni, a Twoi oprawcy postąpili jak rolnicy: ukryli Cię w głębi ziemi jak ziarno pszeniczne, ale Ty przebiłeś powierzchnię gleby i wyprowadziłeś ze sobą wielu jako plon obfity.”św Efrem Syryjczyk

Siewca wyszedł siać ziarno…

Siewca wyszedł siać ziarno…

Łk 8,4-5: Gdy zebrał się wielki tłum i z miast przychodzili do Niego; rzekł w przypowieściach: Siewca wyszedł siać ziarno.

Łk 8,4-15
Jezus opowiada o hojności i cierpliwości Boga. Siewca obficie rzuca ziarno, swoje Słowo. Niezależnie, czy idzie po drodze, na której dobrze wie, że Słowo zostanie podeptane, czy po skałach, gdzie się nie przyjmie. Sieje nieustannie, także między ciernie, mimo, że nie postąpiłby tak żaden rozsądny rolnik. Siewca ma naprawdę szeroki gest, jest wręcz szalony. Nie kalkuluje, gdzie najbardziej Mu się opłaci rzucać, albo jakby tu zebrać najobfitsze owoce… Każde ludzkie serce ma w sobie miejsca żyzne i nieużytki, lecz Bóg nie przejmuje się tym. Można powiedzieć, że w swym miłosierdziu, rzucając Słowo, sonduje glebę i pomaga człowiekowi by rozpoznawał w sobie miejsca jałowe ale i cieszył się prosperującymi.

„Bóg mnie kocha jak ojciec dziecko, które ani pojmuje tej miłości, ani na nią zasłużyć nie może.”bł Honorat Koźmiński

„Z medytacji i refleksji rodzi się szacunek do czynów Boga, a z szacunku pragnienie i radość naśladowania.”św o. Pio

za sprawą Ducha Świętego

za sprawą Ducha Świętego

Mt 1,18: „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.”

Maryja zrealizowała swoje powołanie matki; rozwinęła w pełni swój potencjał, ponieważ »uwierzyła« słowom Boga (Łk 1,45).

„Maryja jest mieszkaniem Słowa. Jawi się jako interpretacja przypowieści o ziarnie, które znalazłszy urodzajną glebę, przynosi owoc stokrotny. Ona nie jest płytkim gruntem w którym nie ma miejsca na korzenie; nie jest wydeptanym placem, z którego wróble powierzchowności łatwo wszystko wydziobią; nie jest glebą porośniętą chaszczami bogactwa, które nie pozwalają rosnąć nowemu. Jest człowiekiem, który ma w sobie głębię. Pozwala by Słowo w Nią wniknęło; płodnie przemieniło: Maryja przesyca Słowo swoim życiem, daje mu do dyspozycji jego soki i siły. Zaś jej życie przenika nadająca sens siła Słowa, ubogaca je i pogłębia. Jej życie staje się Słowem i sensem. To jest sposób, w jaki w Kościele odbywa się rozwój duchowy, dojrzewanie człowieka.” Benedykt XVI