Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Mt 9,14: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Mt 9,14–17

Uczniowie Jana tkwią w przepisach religijnych. Drażni ich wolność od nakazów uczniów Jezusa i fakt, że ktoś może kochać Boga, a nie przestrzegać form…

„Wydawałoby się, że są tacy święci, tak dużo poszczą, bo kochają Boga, bo mają takie głębokie życie duchowe, bo są ascetami, tymczasem oni przychodzą do Jezusa i mają pretensje: My musimy pościć, a wy nie? W tym zdaniu pobrzmiewa niechęć do własnego postu i myśl: dlaczego my mamy gorzej od was, czemu wy możecie sobie żyć bez postów, a my musimy to robić? To jest nieuczciwe, chcemy to zmienić. Skoro wierzyli tak mocno, to czemu przeszkadzały im te posty? A może było na odwrót. Może pościli, żeby w końcu uwierzyć i tę walkę przegrywali. Może po prostu nienawidzili tego obowiązku, bo nie odkryli prawdziwego Boga. Gdyby odkryli piękno postu, to nigdy by nie zarzucili komuś innemu, że nie pości. Jeśli chcesz pościć, to rób to ze względu na Boga, a jak nie chcesz, to tego nie rób, ale nie miej o to pretensji do innych. Post nie jest warunkiem życia duchowego, ale na pewno będzie w nim przeszkodą, jeżeli z jego powodu uznasz siebie za lepszego albo dojdziesz do wniosku, że masz większe prawa.”Michał Legan OSPPE, Daniel Stabryła OSB

Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj…

Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj…

Mk 5,19: Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą.

Mk 5,1-20

Gerazeńczyk, na fali wdzięczności za uwolnienie chciał stać się jednym z uczniów Jezusa. Powód odmowy jest zagadką. Być może niebagatelny wpływ miał na nią fakt, że uzdrowiony był poganinem: człowiekiem wywodzącym się z innej kultury i systemu wierzeń religijnych. Jednak odpowiedź negatywna nie jest równoznaczna z odrzuceniem. Uzdrowiony zostaje wysłany z misją ewangelizacyjną. Ma opowiedzieć swoją historię: zniewolenia i doświadczonego Bożego miłosierdzia bliskim: krewnym i znajomym. Być może gdyby powrócił „po formacji”, jako przykładny i gorliwy Izraelita, nie zostałby przyjęty i zrozumiany przez swoich. Tymczasem, bez zbędnego „opakowania” religijnych form świadectwo Gerazeńczyka staje się potężnym znakiem Bożej mocy. Może on dotrzeć z przesłaniem Dobrej Nowiny o zbawieniu za darmo tam, gdzie nie byłby w stanie wejść kto inny. Nie budzi przy tym niechęci i odrzucenia lecz tylko zdziwienie, że Bóg Izraela wyświadcza dobro również poganom, a więc tym, którzy w Niego nie wierzą…

„Aby świat, przez głoszenie Kościoła, słuchając mógł uwierzyć, wierząc mógł czekać, i czekając mógł kochać.”św Augustyn