zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nie obmytymi rękami

zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nie obmytymi rękami

Mk 7,2: I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami.

Mk 7,1-8a.14-15.21-23

Faryzeusze i uczeni w Piśmie przybywają z elitarnego, jerozolimskiego środowiska. Swoją krytyką ujawniają, co jest dla nich ważne, na czym polega ich religijność: jest ona zogniskowana wokół skrupulatnego przestrzegania przepisów. Razi ich nieokrzesanie uczniów Jezusa, ich niehigieniczność, prostota i swoboda- tak odmienna od sztywności i spięcia uczonych. Czepianie się uczniów wynika z nadmiernej kontroli i nieustannego porównywanie się faryzeuszy między sobą (gdy znajdą gorszych od siebie- poprawią sobie w ten sposób samopoczucie nadwyrężone jakąś dostrzeżoną własną niedoskonałością). Po zewnętrznych gestach uczniów oceniają Nauczyciela i radzi są zwrócić Mu uwagę, że ich nie pilnuje. Jednak Jezus na krytykę odpowiada krytyką i surowo zwraca im uwagę na sprawy najważniejsze, na serce…

„Nie mogę znieść krytyki i złego mówienia braci. Prawdą jest, że czasem bawią mnie docinki skierowane pod ich adresem, ale obmowa przyprawia mnie o mdłości. Mamy tak wiele błędów do krytykowania w nas samych! Po cóż więc gubić się w występowaniu przeciw bliźnim? A my z powodu braku miłości podcinamy korzeń drzewa życia, narażając je na uschnięcie.”św o. Pio