Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte

Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte

Łk 21,26: Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.

Łk 21,20-28

„Dzisiejsza Ewangelia jest zapowiedzią paruzji, czyli powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię. Wówczas, oświeceni Bożym światłem, uzyskamy odpowiedź na pytania dotyczące naszej egzystencji, a każdy nasz czyn i każda myśl zostaną osądzone. Niech perspektywa tego wydarzenia będzie dla nas przedmiotem szczególnej refleksji.”Benedykt XVI

„Benedykt XVI zauważa, że przyjścia Pana są dwa: „pierwszym jest Wcielenie, drugim – chwalebne przyjście na końcu czasów”. Ale między nimi, między tymi dwoma „widzialnymi”, jest przyjście trzecie, „pośrednie” i „ukryte”: „dokonuje się ono w duszy wierzących i stanowi pomost między przyjściem pierwszym i ostatnim”. Bo nasz Bóg jest Bogiem czasu teraźniejszego ciągłego. On nie tylko „przyszedł” i „przyjdzie”, ale „przychodzi”, jest On Bogiem- -który-przychodzi i dzięki temu Jest Obecny. Jest Bogiem- -Który-Jest-Obecny. Mówi: „Nie lękajcie się, Ja jestem Bogiem i nikt inny” (Iz 45,22). Błogosławieni, którzy uwierzyli, że spełnią się słowa powiedziane nam od Pana. Nie mają powodu do lęku.”ks. Jerzy Szymik

„O Boże mój, czego nie śmiałbym z ufnością oczekiwać od Ciebie, wiedząc, że noszę w sobie Twój szlachetny obraz i jasne podobieństwo?”św Bernard z Clairvaux

Nieprzyjazny człowiek to sprawił…

Nieprzyjazny człowiek to sprawił…

Mt 13,27-28: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”.

Mt 13,24–30

Pełen miłości, piękna i prawdy przekaz owocuje pszenicą dobrych słów i uczynków w „synach Królestwa” czyli wszystkich, którzy uwewnętrznili jego treść i starają się według niej postępować. Istnieją jednakże również owoce upraw zła – chwasty podłości: czynów motywowanych zazdrością, nienawiścią, pychą, wynikających z pogardy, próżności, chciwości, nieczystości. Są dziełem „wrogiego człowieka”, czyli zasiewem kogoś nie żyjącego w przyjaźni z Bogiem, nie szanującego Jego wartości ani nie kierującego się miłością. Jezus diagnozuje, że ziarna chwastu pojawiły się na roli serca: „Gdy ludzie spali” (Mt 13,25), a więc gdy nie byli czujni, uważni. Może poczuli się znużeni wysiłkiem, przestali się starać o dobro lub co gorsza, zaczęło im być wszystko jedno, jak postępują. Chrystus zaznacza, że splątane pszenica i kąkol będą istnieć na ziemi aż do dnia sądu i nie do ludzi należy oddzielanie dobra od zła lecz jest to zadanie aniołów. Synom i córkom królestwa pozostaje zaś i tak bardzo ważna i absorbująca misja dbania o rolę: wspierania upraw pszenicy, by była silna, rosła wyżej i obficiej niż kąkol.

„Trzeba nam czynić wielkie wysiłki, by zostać świętymi. Dobroć Boża pozwala mi zakosztować nadzwyczajnej słodyczy, przypominającej o wspaniałości miejsca, z którego pochodzi.”św o Pio

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy

Łk 21,28: „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.”

Łk 21,20-28

Jezus chce, by Jego uczniowie nie ulegali ponurym nastrojom i lękom lecz z podniesioną głową żyli mocną wiarą i nadzieją. Uprzedza ich, że odejdzie. I tak się stało. Zwiastuje, że powróci w chwale. Wszyscy więc chrześcijanie dzielą wiarę w paruzję. Wiedzą, że Jego powtórne przyjście może wypełnić się w każdej chwili (KKK 673). Oczekują, że powróci by doprowadzić do ostatecznego triumfu dobra nad złem (KKK 681), by sądzić żywych i umarłych. Ufają, że królestwu Jego nie będzie końca… Wczoraj i dziś było jasne, że jeszcze nie wszystkie rzeczy tego świata są poddane Bogu. Zapowiedzi wojen i kataklizmów uzmysławiają tylko, że ostateczny triumf Chrystusa nad światem nie dokona się bez walki i sprzeciwu zła (KKK 680). Nie zaskakuje to wierzących, którzy na co dzień toczą walkę duchową. Jezus chce jednak, by nie ulegali przerażeniu i przygnębieniu. By żyli nadzieją na spotkanie się z Nim twarzą w twarz, obietnicą nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. (2P 3,13,1Tes 4,16).

„Mówią, że nadzieja to matka głupich. Nie zgadzam się. Nadzieja to, owszem, matka, ale tych, którzy potrafią patrzeć w dal.” kard. Stefan Wyszyński

moje słowa nie przeminą

moje słowa nie przeminą

Łk 21,33: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.”

Słowa Jezusa nie przedawniły się mimo, że od Jego pierwszego przyjścia minęło już ponad dwa tysiące lat. Nadal są aktualne, żywe i poruszające. Mają moc kształtować ludzkie serca. Mówią o tym co niewzruszenie trwałe i prawdziwe. Zaufać im, oprzeć swoje życie na nich – to nie zawstydzić się na wieki. Nie wiemy, kiedy nadejdzie dzień ostateczny. Jezus mówi, że jego godziny nie zna nikt, nawet aniołowie – tylko sam Ojciec(Mt 24,36). Lecz skoro On powiedział, że nastąpi dzień sądu, a symboliczny język apokalipsy obrazuje, że będzie on dotyczył wszystkich: żywych i umarłych, można mieć pewność, że nas nie ominie.

„Pieczołowicie pobierane, starannie złożone i oznaczone w zakamarkach duszy, opatrzone pieczęcią milczenia Słowa Pisma są jak wina o słodkiej woni, radujące serce człowieka. Dojrzałe dzięki długotrwałym rozważaniom i w powolnej cierpliwości, będą wypływać z twojego serca jak z otchłani niewyczerpane nurty rzeki.” św. Jan Kasjan