Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

Mt 10,20: „nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.”

Mt 10,16-23

Jezus zapewnia, że choć Jego uczniowie dla świata są jak słabe, bezbronne owce, w rzeczywistości, przez pokorę i zawierzenie mają potężne wsparcie Ducha Świętego.

„Staraj się we wszystkich swoich ćwiczeniach i we wszystkich działaniach oddać się Duchowi Świętemu Jezusa z pokorą, zaufaniem i oderwaniem od wszystkich rzeczy, tak żeby, znajdując cię oderwanym od twojego własnego ducha i od twojej własnej pobożności i dyspozycji mógł On mieć w całej pełni moc i wolność działania w tobie tak jak pragnie, by mógł inspirować cię takimi dyspozycjami i uczuciami pobożności jakie On sam osądzi słusznymi, i by mógł prowadzić cię drogami, które są Jemu miłe.” św. Jan Eudes

„Wnętrze duszy jest naczyniem, w które Duch Boży wlewa życie łaski, gdy mu się dusza otwiera mocą swej wolności. A Duch Boży jest sensem i mocą. Udziela On duszy nowego życia i uzdalnia ją do czynów, którym by według swej natury nie sprostała, i jednocześnie wskazuje kierunek jej działaniu.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

udał się w strony Galilei

udał się w strony Galilei

Mt 2,22: „Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei.”

Józef jest człowiekiem o wielkiej duchowej wrażliwości i posłuszeństwie woli Bożej. Gdy lęk przed rządami Archelaosa zakłóca pokój jego serca i wpływa na decyzje co do kierunku wędrówki, wylewa swoje obawy i wątpliwości na modlitwie wieczornej. Od Boga oczekuje pomocy i wskazówek. A Bóg mu odpowiada w znajomy sposób. Pobożny Żyd modlił się co najmniej 3x dziennie. Stan uciszenia w Bogu – owoc głębokiej, wieloletniej modlitwy to charakterystyczna cecha człowieka sprawiedliwego.

„Układam plany na dalsze moje życie i ze względu na nie obmyślam życie obecne. Jestem jednak w głębi przeświadczona, że zdarzy się coś takiego, co wyrzuci na śmietnik całe moje planowanie. Istnieje stan uciszenia w Bogu, całkowitego odprężenia wszystkich sił duchowych, w którym niczego się nie planuje, o niczym nie decyduje, nic nie działa, lecz całą przyszłość stawia do dyspozycji woli Bożej, poddając się zupełnie losowi.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

przyjął Ją do siebie

przyjął Ją do siebie

J 19,27: “I od tej godziny uczeń przyjął Ją do siebie.”

W języku greckim wyrażenie: eis ta idia (wziąć do swego), ma głębokie znaczenie. Nie tylko oznacza przyjęcie do swej prywatności, domowego zacisza, ale także do własnych spraw, najdroższych wartości, wewnętrznego życia wiary. Jezus nie chce aby człowiek był samotny w sytuacji krzyża, bólu. Uczeń nawiązuje z Maryją relację, a zatem zgadza się być poniekąd 'do Jej dyspozycji’, służby. Ona także jest darem dla niego: przez to, kim jest i co potrafi najlepiej – być matką. Wprowadzając Maryję do swego życia uczeń zobowiązuje się do zaopiekowania się bliskim Bożemu sercu, delikatnym depozytem, któremu na imię Miłość. To Jej promieniowanie sprawia, że Jan, jeden z „synów gromu”, przemienia się w Apostoła miłości, którego trzy listy tchną łagodnością i pokojem.

„Jak Janowi u stóp krzyża także wam Jezus daje swoją Matkę, aby swoją dobrocią dodała wam otuchy.” św. Jan Paweł II

za sprawą Ducha Świętego

za sprawą Ducha Świętego

Mt 1,18: „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.”

Maryja zrealizowała swoje powołanie matki; rozwinęła w pełni swój potencjał, ponieważ »uwierzyła« słowom Boga (Łk 1,45).

„Maryja jest mieszkaniem Słowa. Jawi się jako interpretacja przypowieści o ziarnie, które znalazłszy urodzajną glebę, przynosi owoc stokrotny. Ona nie jest płytkim gruntem w którym nie ma miejsca na korzenie; nie jest wydeptanym placem, z którego wróble powierzchowności łatwo wszystko wydziobią; nie jest glebą porośniętą chaszczami bogactwa, które nie pozwalają rosnąć nowemu. Jest człowiekiem, który ma w sobie głębię. Pozwala by Słowo w Nią wniknęło; płodnie przemieniło: Maryja przesyca Słowo swoim życiem, daje mu do dyspozycji jego soki i siły. Zaś jej życie przenika nadająca sens siła Słowa, ubogaca je i pogłębia. Jej życie staje się Słowem i sensem. To jest sposób, w jaki w Kościele odbywa się rozwój duchowy, dojrzewanie człowieka.” Benedykt XVI