Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał

Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał

J 21,25: Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać.

J 21,20-25

Ogromnie wyrazista, charyzmatyczna osobowość Jezusa nie daje się ująć w słowa, wymyka się kronikarskim próbom. Nawet spojrzenie tylko przez pryzmat Jego dokonań staje się być zadaniem przerastającym siły i możliwości człowieka. Wszystko, co robił przed i po Zmartwychwstaniu było znaczące, poruszało głęboko tych, którzy się z Nim zetknęli. Obserwator jednak daremnie próbowałby oddać na piśmie Jego przemyślenia, postawę, gesty, spojrzenie, wartości, którymi się kierował, osobowość, temperament, wpływ, który wywierał na innych. Jezus jest Tajemnicą, także dla świadków fragmentu Jego życia. Ze strzępków Słów, rozmów z uczniami przebłyska Jego życie wewnętrzne, można łowić głębie, które kryje Jego Serce… Tylko Duch Święty zna Go i przenika, obejmuje i też pomaga Go trochę pojąć Jego uczniom…

„Tak jak ciała jasne i przezroczyste, kiedy otrzymują światło, zaczynają promieniować światłem przez się, tak promienieją ci, którzy zostali oświeceni przez Ducha. To implikuje dar łaski, radość nieskończoną obecności w Bogu… jedyny cel najwyższy: Przebóstwienie.”św Bazyli Wielki

„Niech Duch Święty sprawi abyśmy stale wzrastali w poznawaniu Boga tak, byśmy mogli szerzyć Jego miłość i prawdę w świecie.” papież Franciszek

mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Łk 12,4: A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą.

Łk 12,1-7

Jezus nazywa przyjaciółmi tych, którzy dzielą z Nim Jego system wartości. Dają się „zakwasić” Jego Słowu, czyli bez oporów je przyjmują, przejmują się przekazem, starają się przemienić życie tak aby bardziej podobać się Bogu. Chrystus bardzo uczula swoich przyjaciół na „kwas faryzeuszy” czyli pragnienie podobania się ludziom, podporządkowanie ich opinii. Nie chce, by Jego uczniowie bali się tych, którzy mają władzę i autorytet religijnych nauczycieli lecz jednocześnie inaczej postępują niż nauczają. Nawet jeśli wywierają oni presję na „ciało” – grożą lub chcą zniszczyć człowieka, jedynym, co mogą uczynić -twierdzi Jezus- to nastawanie na biologiczne życie. Istnieje wszelako dużo cenniejsze życie wieczne. Troska o jego łaskę chroni przed nadmiernym lękiem o doczesność.

„Zwracajmy stale myśli ku niebu, naszej prawdziwej ojczyźnie, której ziemia jest tylko obrazem; zachowujmy pogodę ducha i spokój we wszystkich radościach czy smutkach, które zdarzają się nie tylko każdemu chrześcijaninowi, ale także duszy kształconej ze specjalną starannością w szkole cierpienia. Jakże miła jest wieczność nieba, a jak żałosne chwile spędzone na ziemi! Pragnij zawsze gorąco wieczności i gardź śmiało wygodą i chwilami śmiertelności.”św. o. Pio

„Naszą ojczyzną jest raj.”św Cyprian

modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie

modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie

Łk 9,18: Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem:«Za kogo uważają Mnie tłumy?»

Łk 9,18-22

W miejscach ustronnych Jezus modlił się również w towarzystwie swoich uczniów. Mogli Go obserwować podczas chwil rozmowy z Bogiem. Zapewne przypominało im to o własnej modlitwie, inspirowało do nawiązywania kontaktu ze Stwórcą i przez naśladowanie, modelowało jego formę i treść. Chrystus pokazuje zarówno intymność ukrytej modlitwy jak i jej bardziej wspólnotowy wymiar. Nie organizuje uczniom czasu na wspólną modlitwę, po prostu modli się żyjąc pośród nich. Modlitwa wypływa z Jego serca. Jest jak chleb- codzienną potrzebą. Pamięta o Ojcu, znajduje czas na rozmowę z Nim bo On jest dla Niego najważniejszą Osobą. Chce się dzielić z Nim swoim życiem. W dialog i modlitewną komunię włącza bliskich sobie towarzyszy. Dzieli się z nimi owocami rozmyślań, zadaje pytania pobudzające do duchowej refleksji…

„Trwajcie wiernie na modlitwie i nie zaniedbujcie jej nigdy, bo Jest ona potrzebna duszy w takiej samej mierze, jak człowiekowi powietrze, jak rybie woda.”św Wincenty a Paulo

„Modlitwa to rozmowa z Bogiem: kontemplacja dla tych, którzy się rozpraszają, pewność rzeczy, których się spodziewamy, status i honor równy Aniołom, postęp i wzrost dóbr, odkupienie grzechów, lekarstwo na zło, owoc obecnych dóbr, gwarancja przyszłych dóbr.”św. Grzegorz z Nyssy

Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu

Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu

Mt 13,33: Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło».

Mt 13,31-35

Jest takie powiedzenie: „Boże młyny mielą powoli…” Bóg się nie spieszy. Daje człowiekowi czas na przyswojenie Jego Słowa. Jezus porównuję ten wewnętrzny proces duchowy do pracy zaczynu w cieście. Swoim powolnym lecz nieubłaganym wpływem zakwas może przemienić mąkę w pożywne ciasto. Nic jednak nie zadzieje się bez współpracy z łaską, a więc mojego udziału. Potrzeba zmieszać zaczyn Słowa z mąką chłonnego serca. Następnie wyrobić (a zatem wpleść Bożą naukę we własne życie), włożyć wysiłek by miłość objawiła się w czynach… Nie bez znaczenia jest także swoista pielęgnacja: pozwolenie, by przemieniający się zaczyn uleżał się i rósł w cieple. Ważne jest zatem zadbanie o to, by jakieś złe warunki nie zakłócały lub nie uniemożliwiły procesu duchowego rozwoju…

„Kwasem, który wszystko przesyca jest miłość. Kobietą zaś – mądrość.”św Augustyn

„Zaczyn, znikając w masie, nie traci swej mocy. Wręczy przeciwnie, zmienia naturę całego ciasta. Zakwas działa od wewnątrz, nie niszczy tego, co było dotychczas, ale przemienia powoli i upodabnia do siebie. Podobnie wasze kaznodziejstwo przemieni wszystkie ludy. Dlatego trwajcie w ufności…”św. Jan Chryzostom

Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi

Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi

J 1,33: Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi: «Gdy zobaczysz, że na kogoś zstępuje Duch i na nim pozostaje, wiedz, że on będzie chrzcił Duchem Świętym».

J 1,29-34

Dzięki długiemu pobytowi na pustyni Jan zyskał wielką duchową wrażliwość. Jego percepcja- nie przytłoczona przez bodźce z zewnątrz- maksymalnie skoncentrowała się na tym, co wewnętrzne, duchowe. Dzięki współpracy z łaską potrafił zapanować nad chaosem władz duszy: swoistą kakofonią pamięci, obrazów, dźwięków, myśli, pragnień i impulsów działania, które rozpierzchnięte po grzechu pierworodnym, przeszkadzają człowiekowi usłyszeć, dostrzec i zachwycić się cichym działaniem Ducha Świętego. Piękna jest w Janie Chrzcicielu jego uważność i koncentracja na tym, co czyni Bóg, wsłuchanie w Boży Głos, troska o wypełnienie Jego woli…

„Skoro jesteś dziełem Bożym, to czekaj cierpliwie na Dłoń Artysty, który wszystko czyni we właściwym czasie. Przedstaw Mu łagodne i posłuszne serce i zachowaj kształt, jaki ci nadał ten Artysta, mając w sobie wodę, która od Niego pochodzi, bo bez niej stwardniałbyś i odrzucił odciski Jego palców. Pozwalając Mu się kształtować, dojdziesz do doskonałości, bo przez tę sztukę Bóg ukryje glinę, która jest w tobie; Jego Dłoń stworzyła twoją substancję…”św Ireneusz z Lyonu