Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina

Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina

J 15,2: Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

J 15,1-8

Jezus porównuje opiekę Boga nad ludzką duszą z pracą ogrodnika, który przycina wybujałe i nieefektywne złe skłonności, troskliwie zaś dba o tendencje dobre i owocne. Uszlachetnia je, szlifuje i ulepsza.

„Święty Jan od Krzyża robi porównanie do ognia, który wytapia zaśniedziałość i rdzę metalu (Noc ciemna, ks 2,6,5-6). Ta śniedź to nie tylko grzechy, przeszłość, ale przede wszystkim rozmaite skłonności. Dusza uświadamia je sobie, widzi je wyraźniej; znajduje się ona zresztą w tym momencie w trochę nowych dla niej obszarach, co powoduje zazwyczaj może nie tyle gwałtowne rozwinięcie się tych skłonności, ile po prostu większy ich wpływ na życie psychiczne. Najlepszym lekarstwem będzie uświadomienie sobie tych skłonności, ich dostrzeżenie. Jeśli je zobaczymy i zaakceptujemy, jesteśmy już na wpół uzdrowieni. Gdyż to, co czyni skłonność zgubną to właśnie nieświadomość motywacji.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

„Czystość, wolność od wad i pożądań oraz porzucenie wszelkiego zła należą do natury Bożej. Jeśli to wszystko jest w tobie, z pewnością Bóg jest w tobie.”św. Grzegorz z Nyssy

Nie chcę ich puścić zgłodniałych

Nie chcę ich puścić zgłodniałych

Mt 15,32: „Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze.”

Mt 15,29-37

Jezus uczy swoich uczniów empatii, zwraca ich uwagę na głodnych ludzi. Dzieli swoimi uczuciami. Użyte słowo „splanchnidzomai” (lituję się, wzruszam) to najmocniejszy grecki czasownik określający miłosierdzie. Pochodzi od słowa oznaczającego wnętrzności człowieka, łono matki i wnętrze jako siedzibę uczuć. To samo słowo określa reakcję Samarytanina, gdy ujrzał pobitego człowieka, czy ojca miłosiernego, który widzi powracającego syna. Jezus ma spojrzenie, które potrafi dostrzec ludzką biedę. Ma serce, które nie osądza ani nie pogardza niezapobiegliwymi ludźmi. Jest to serce wrażliwe, potrafiące wczuć się w czyjąś niewesołą sytuację, zdolne dzielić cierpienie drugiego i potraktować jak własne. I jednocześnie natychmiast gotowe do podjęcia działań by nieść ulgę, zmniejszyć ból, zatroszczyć się o bezpieczeństwo człowieka…

„Bóg uwalnia od strachu przed śmiercią wszystkich świadczących w ciągu życia miłosierdzie wobec ubogich.” św. Wincenty a Paulo

królestwo Boże pośród was jest

królestwo Boże pośród was jest

Łk 17,21: „Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.”

Spory biblistów o tłumaczenie greckiego terminu:”entos hymón” na:„pośród was”,”w was” lub „wewnątrz was” zdają się nie mieć końca. Waldemar Rakocy CM zauważa, że Jezus kieruje swoje słowa do faryzeuszy. Naucza ich nie o warunkach przyjęcia Królestwa lecz o sposobach jego przyjścia. Mówi, że Królestwo nie przyjdzie tak dostrzegalnie jak oni to sobie wyobrażają (np. przemiany społ.-polit.) gdyż ma naturę duchową. Można zaobserwować jego znaki (cuda) w misji Jezusa, lecz faryzeusze nie umieją ich dostrzec, bo oczekują czegoś zupełnie innego.

„Użycie greckiego sformułowania ENTOS HYMON powinno się zrozumieć jako dostępność, bycie w dyspozycji dla nas. To nie jest jakaś rzeczywistość ukryta w nas, niczym iskra w glinianym naczyniu – raczej chodziło o to, że jest ono w naszych relacjach, wydarzeniach, przeżyciach, a nade wszystko w sakramentach Kościoła, w Jego przepowiadaniu Ewangelii – tu ujawnia się dostępność zbawienia.” Augustyn Pelanowski OSPPE

ubodzy do was należy królestwo Boże

ubodzy do was należy królestwo Boże

Łk 6,20: „błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.”

Szczęśliwy człowiek, który wierzy, że Bóg się nim opiekuje w każdej chwili.
Być błogosławionym to znaczy opływać w Bożą pomoc. Ubogi wyczekuje i wyprasza wsparcia od Tego, który może udzielić. Pisała św Faustyna: „Tyle świętości ile zależności.” (Dz 377). Ubogi nie jest kimś spełnionym, samowystarczalnym, na laurach sukcesu, powiększającym spichlerze (Łk 12,15-21). To ktoś, kto ma brak, dziurę, głód, potrzebę i zwraca się z nią ufnie do Ojca. Jest otwarty, czujny, rozgląda się. Potrafi docenić, gdy przyjdzie. A ponieważ nie zbywa mu, cieszy się tym, co dostanie. Czekając pojął, co jest jego najgłębszym pragnieniem.. Dostrzegł, że wszystko jest łaską…

„kiedy na miłość niecierpliwie czekasz
pomiędzy dzwonkiem a otwarciem drzwi
czasem wepchnie się kurczak za chudy na rosół
opluje deszcz
nie kracz
jeszcze podziękujesz Bogu
gdy przyjdzie tylko pies”
ks. Jan Twardowski