ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały

ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały

Mt 13,21: ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały.

Mt 13,18-23

Bogu wystarcza nawet odrobina dobrej gleby w człowieku, by zasiać ziarno Słowa. Dzieje się tak zwłaszcza gdy mowa albo atmosfera jakiegoś spotkania modlitewnego pobudza ludzkie dobre pragnienia. Pozytywne emocje otwierają serce, pojawia się zapał i dobra wola… Niestety jest to bardzo płytka warstwa. Brakuje głębi wartości, w których wola i czyny człowieka mogłyby się zakorzenić, a uczucia bezpiecznie otulić jak czarną ziemią i piąć się ku dobru mimo pojawiających się przeszkód. Pozornie wszystko jest w porządku: człowiek odmawia modlitwy, wykonuje pobożne gesty, chodzi co niedzielę do kościoła ale te praktyki nie przekładają się na wrażliwość, szacunek i miłość wobec Boga, siebie i innych… Jezus ostrzega, żeby nie poprzestawać na płytkim entuzjazmie. Trzeba pogłębiać żyzną glebę myśleniem według wartości. Zastanawiać się, które z nich są elementarne dla mnie (np życie rodzinne, serdeczność, czułość, szacunek), a które wyższe, ostateczne (np miłość, pokój, życie w prawdzie)? Jakie rzeczy cenię ponad inne? Czy dbam o nie? Czy chcę praktykować dobro po prostu dlatego, że jest Dobrem, choć nie przyniesie mi to żadnej korzyści, a nawet narazi na stratę lub śmieszność? A może trzeba mi skruszyć i odwalić jakąś skałę przekonań sprzecznych z miłością, lub powyrzucać kamienie złości czy mściwości zalegające w sercu?

„Kochaj i powiedz to swoim życiem.”św Augustyn

W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię

W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię

Mt 25,21: „Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!””

Mt 25,14-30

Jezus pokazuje jak hojne jest serce Ojca. Okazując Mu zaufanie, ryzykując wszystko – wszystko się zdobywa. Bóg pragnie współdziałania z człowiekiem. Talent, który daje, jest częścią Jego majątku, Jego istoty… Napędzany wspaniałomyślnością miłości sługa, energię do rozwoju i pomnażania darowanego skarbu bierze z przyjęcia na siebie odpowiedzialności współpracy z Panem (nawet gdy mu się wydaje, że sam obraca dobrami J 15,5). Ojciec — jak odsłania Jezus, wynagradza sługę ponad miarę odpowiedzi na Jego dar. Wierność jest dla Niego pretekstem by powierzyć słudze jeszcze bardziej odpowiedzialne zadanie, pogłębić więź zaufania, obdarzyć go szacunkiem i obficie namaścić olejkiem radości…

„Miłujesz Ty, Panie, roztropność, miłujesz światło, lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość.” św. Jan od Krzyża

„Nie zostałeś jeszcze pociągnięty? — Proś Boga, aby cię pociągnął.” św. Augustyn

„Bóg policzy to na korzyść dobrej woli, co było niewykonalne w czynie.” św. Bernard z Clairvaux

Błogosławiona jesteś między niewiastami…

Błogosławiona jesteś między niewiastami…

Łk 1,42: „Wydała okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.”

Napełniona Duchem Świętym Elżbieta otrzymuje dar poznania odmiennego stanu Maryi i rozpoznaje Jej szczególny przywilej bycia matką Wcielonego Boga. Bóg sam ujawnia tajemnicę trudną do wyrażenia słowami, aby dwa serca mogły być dla siebie nawzajem wsparciem. Elżbieta nazywa Maryję szczęśliwą wśród kobiet, gdyż to Jej ufna i dobrowolna odpowiedź umożliwiła Bogu realizację Jego nadzwyczajnych planów.

„Ze słów Elżbiety „błogosławiona, która uwierzyła” wynika, że już w Ewangelii boskie macierzyństwo Maryi nie było pojmowane tylko jako macierzyństwo cielesne, ale bardziej jako macierzyństwo duchowe, wspierające się na wierze. Na tym bazuje święty Augustyn pisząc: „Najświętsza Panna Maryja wierząc porodziła Tego, którego poczęła wierząc…””Raniero Cantalamessa OFMCap

„Wiara to wierzyć w to, czego jeszcze nie widzisz; nagrodą tej wiary jest widzieć to, w co wierzysz.”św Augustyn

Dodaj do ulubionych
nie usiądzie wpierw i nie rozważy

nie usiądzie wpierw i nie rozważy

Łk 14,31: “Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy…”

Jezus uczy, by dobrze przemyśleć trzy rzeczywistości, które dotyczą każdego z Jego uczniów: relacje z bliskimi, stosunek do własnego cierpienia i do stanu posiadania. Przykład budowy ilustruje, że do wytrwania przy Nim nie wystarczy tylko dobra wola. Jeśli nie zbadam swych najgłębszych intencji, oczekiwań, priorytetów, weryfikuje je – czasem w sposób dramatyczny – życie.

„Co to za armia, która nadciąga z dwukrotnie potężniejszą siłą? Armią jest to wszystko, co spotka cię jeszcze w życiu, mnóstwo nieprzewidywalnych sytuacji, doświadczeń, które cię przerastają. Armia dni, armia okoliczności, armia uczuć, armia ludzi, armia słów i armia zdarzeń. Jeśli dobrze się zastanowisz nad swą przyszłością, ogarnie cię przerażenie, gdyż wszystko może się wydarzyć i byłoby naiwnością nie zawrzeć trwałego pokoju z królem wszechświata Chrystusem.” Augustyn Pelanowski OSPPE

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi

Łk 13,24: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają.”

Na pytanie z tłumu: czy tylko nieliczni będą zbawieni, Jezus odpowiada: starajcie się… Kluczowe jest zatem próbowanie. Uczy skupienia na celu i wytrwałości, utrwala dobre nawyki, a przede wszystkim buduje relację z Tym, który nas wspomaga…

„Przypominasz mi dziecko, które nie umie jeszcze chodzić i które, chcąc dotrzeć do matki znajdującej się na piętrze, próbuje dostać się do niej po schodach. Na próżno! Stopa ześlizguje mu się ciągle z pierwszego stopnia i nie potrafi wyjść wyżej. Otóż, zgódź się, że będziesz jak to dziecko. Ciągle stawiaj stopę wyżej, to znaczy podejmuj wysiłek, aby wszystko czynić jak najlepiej i wspinać się po schodach świętości. Nie uda ci się wejść nawet na pierwszy; lecz Bóg wymaga jedynie dobrej woli. Wkrótce, ujęty tym bezskutecznym wysiłkiem, sam zejdzie i, biorąc cię w ramiona, zabierze na zawsze do swojego królestwa”św Teresa od Dzieciątka Jezus

  • 1
  • 2