«Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną»

«Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną»

J 13,8: „«Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną».”

J 13,1-15

„Piotr nie chce, aby Jezus umył mu nogi, ponieważ nie chce się zgodzić na delikatność i kruchość Jego miłości. Nie umie przyjąć prawdy, że Mistrz pozwoli się ukrzyżować. Piotr nie chce przyjąć bezradności Boga wobec złego użycia wolności przez człowieka. I my nie rozumiemy do końca ofiarowanej przez Jezusa miłości. Często nie widzimy i nie rozumiemy tego, co On robi z nami i dla nas. Przyczyną braku dostrzegania i rozumienia miłości jest fałszywy obraz Boga. «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Nie dasz sobie rady. Twoje przekonanie o własnych możliwościach jest fałszywe. Jeżeli nie pozwolisz, abym ci służył, jeżeli nie pozwolisz, abym umarł za ciebie, nie wytrwasz w mojej miłości, „nie będziesz miał udziału ze Mną.” Piotr w końcu pozwolił umyć sobie nogi ale nie znał swojego serca bardzo uwikłanego w ludzką dumę. Będzie usiłował sam zbawić siebie i Jezusa. W Ogrodzie Oliwnym będzie chciał mieczem oddalić „godzinę Jezusa”. Dziękujmy Jezusowi za umycie nóg. On czyni to bez względu na to kim jestem i jak Go kocham. Na umycie nóg niczym sobie nie zasłużyłem.” Józef Pierzchalski SAC

„Me życie jest cieniem, me życie jest chwilą co ciągle ucieka i ginie. By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, Ten dzień dzisiejszy jedynie!” św. Teresa z Lisieux

W tym samym mieście żyła wdowa…

W tym samym mieście żyła wdowa…

Łk 18,3: W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą…

Łk 18,1-8

„Wdowa- reprezentuje ludzi nieważnych. W realiach ówczesnego starożytnego społeczeństwa jest osobą, z którą nikt się nie liczył. Jezus jest niezwykle zainteresowany losem kogoś, komu się wydaje, że nikt się nim nie interesuje. Wdowy były zmuszane do milczenia. Istniał związek frazeologiczny między słowem ilmena- wdowa a illam- milczenie, niemy. Ktoś, kto nic nie chce mówić, może odczuwa paraliż lęku, gdy ma się odezwać, albo się wstydzi mówić albo uważa, że to, co mówi jest bez znaczenia.
Dlaczego się nie odzywam? Ponieważ boję się, by nie doznać upokorzenia, by nie powiedzieć czegoś o sobie. Istnieją ludzie, którym się wydaje, że ich słowa są tak bezwartościowe, że ich słowa mogą być jedynie wyśmiane, na samą myśl o tym, że mieliby się odezwać plącze im się język, słowa niosą im wstyd i ból. Skąd takie przekonanie może się wziąć u człowieka ? Kiedy ktoś przez wiele lat we wczesnym okresie istnienia, kiedy jest delikatny, był poniżany, wykorzystywany, wyśmiewany, nieustannie krytykowany, okazywano mu jedynie niechęć, może dojść do wniosku, że jest nic nie warty i milczy. Wstydzi się żyć i wstydzi się, że został tak zraniony. A gdy przekonuje się, że też potrafi zranić, wstydzi się swojej grzeszności i wycofuje. Tacy ludzie mogą budować mury. Mury, które co prawda wydają się bronić ale też zamykają, izolują i tworzą wielką, smutną samotność.”Augustyn Pelanowski OSPPE

myśląc: Uszanują mojego syna…

myśląc: Uszanują mojego syna…

Mt 21,37: W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Mt 21,33-43.45-46

Cierpliwość i pokora Właściciela winnicy (Boga) jest niezwykła. Choć do Niego należy cała posiadłość: On tworzy przestrzeń do pracy, wyszukuje żyzne miejsce, dba o jego bezpieczeństwo i zapewnia najróżniejszą pracę robotnikom. Do Niego należy pełna wiedza: jak z zasadzonego ziarnka doprowadzić do produkcji najprzedniejszego napoju, Jego własnością są wszystkie sprzęty. I przed Nim odpowiadają robotnicy za poczynione szkody lub błędy- to Właściciel nie nadużywa władzy… Jest niezwykle delikatny. Pozostawia sługom ogromną swobodę. Nie przypomina im raz po raz, kto tu rządzi. Raczej liczy na ich zdrowy rozsądek. Na szacunek. Ma nadzieję na ich wdzięczność…„Co masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Mimo to, spotyka Go zawód…

„Historycy NT informują nas, że kiedy w ówczesnej Palestynie umierał dziedzic jakiejś posiadłości, przechodziła ona w ręce pierwszego, kto ją zajął. Rolnicy tak zatem rozumowali, choć w sposób wykrzywiony i bardzo niebezpieczny: jeśli syn jest jedynym dziedzicem a my go zlikwidujemy, to winnica stanie się nasza na mocy prawa. I tak przeszli od słów do czynów. Przeliczyli się.”Innocenzo Gargano OSBCam

a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich…

a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich…

Mt 25,32: I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.

Mt 25,31-46

Jezus ujawnia rąbka tajemnicy Bożego kryterium sądzenia. Będzie nim okazywanie miłosierdzia. Cała istota rozwoju duchowego polega na tym, aby mieć serce. Serce niezatwardziałe, które czuje i potrafi współczuć, które kocha i jest zdolne by ponosić ofiary. I które spotyka się z ludzką biedą i potrzebą, a nie obojętnie przechodzi obok lub co gorsza, z okrucieństwem wykorzystuje lub uderza w słabość… Bóg, jako Jedyny może oddzielić dobro od zła i nie jest obojętny wobec bezbożności. Bezbożność zaś to taki stan serca, gdy człowiek nie wierzy w Bożą sprawiedliwość i nie uznaje, że za popełnione zło będzie musiał odpowiedzieć przed Bogiem…

„Cała religia wyraża się w słowie: miłość miłosierdzie. Bądźmy tylko wiernymi i dajmy się prowadzić z wielką miłością i posłuszeństwem tam, gdzie, popycha nas wola Boża… Aż po ostatni powiew tego błogosławionego wiatru, który zaniesie nas do nieba.”bł Karol de Foucauld

„Gdzie jest miłosierdzie i delikatność, tam nie ma ani zbytku, ani zatwardziałości serca.”św Franciszek z Asyżu

„Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów.”św Jan Paweł II

Oto Baranek Boży

Oto Baranek Boży

J 1,36: i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży.

J 1,35-42

To drugie świadectwo Jana o Jezusie. Poprzedniego dnia wskazał na Niego mówiąc, że jest Barankiem, który gładzi grzech świata. A zatem jest ofiarą zastępczą: symbolicznie bierze od człowieka rzeczywistość, będącą brzemieniem zła, która pochodzi od złego, by ofiarować mu nową szansę i podnieść grzeszącego. To objawienie życiowej misji Chrystusa. Gdy Chrzciciel widzi Go przechodzącego kolejny raz, odczuwa poruszenie, gdyż dostrzega w Nim tę samą duchową postawę. Robi na nim ogromne wrażenie. Jan nie może się powstrzymać przed oznajmieniem swojego odkrycia słuchaczom: „Patrzcie, oto znalazłem Kogoś, kto jest jak Baranek.” Baranek symbolizuje bezbronność, niewinność, delikatność, czystość i zależność. To musiał być czytelny symbol dla wszystkich. Jezus jest prawdziwym Barankiem. Jednak Jego zależność to przede wszystkim zależność od Ojca: całkowicie Mu zawierzył i jest totalnie zdany na Niego, daje Mu się ulegle prowadzić. Jest barankiem „Bożym”: własnością Boga, jagnięciem niesionym na Jego piersi (Iz 40,11).

„Doskonałość na tym polega: spełnić wolę Boga… być tym, czym On chce, abyśmy byli.”św Teresa od Dzieciątka Jezus