Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Łk 19,8-9: „Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu».”

Łk 19,1-10

Co takiego było w Jezusie… Jakie musiało być Jego spojrzenie na Zacheusza… Jak czuł się w Jego obecności, że oderwało go to od majątku, którego gromadzenie pochłaniało dotąd całe jego życie? Ileż energii jest w Zacheuszowym powstaniu z miejsca, w wypowiedzianej z mocą deklaracji… Wydaje się, jakby odzyskał witalność, podłączył się do źródła wody żywej…

„Kiedy ogień miłości zapłonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.” św. Franciszek Salezy

„Porzuciłem wszystkie moje praktyki pobożnościowe i modlitwy, które nie są obowiązkowe, i zajmuje się jedynie tym, aby zawsze trwać w tej świętej obecności, w której utrzymuje się przez prostą uwagę i przez ogólne miłosne spojrzenie na Boga, którą mógłbym nazwać aktualną obecnością Boga albo – żeby lepiej to wyrazić – rozmową milczącą i tajemniczą, duszy z Bogiem, która jak gdyby nigdy się nie kończy; czasami powoduje to we mnie zadowolenie i radość wewnętrzną, a nawet zewnętrzną, tak wielką, że aby je opanować i nie dopuścić do ich ujawnienia się na zewnątrz, jestem zmuszony robić publicznie jakieś głupstwa, zdradzają bardziej szaleństwo niż pobożność.” bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Jeżeli przeto otworzysz dłonie swoje ubogim, to i Chrystus otworzy swoje bramy i podwoje, abyś wszedł jako właściciel raju.” św. Cezary z Arles

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi…

Łk 12,8: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

Łk 12,8-12

Bywają sytuacje, które wymagają męstwa w przyznaniu się do wiary w Boga i przynależności do Kościoła. Nie muszą to być sytuacje krańcowe, decydujące o życiu lub śmierci. Czasem są to zdarzenia, które konfrontują z przykrościami ze strony niewierzących: wyśmianiem, dewaluacją, łatką „mohera”, uśmiechami politowania. Cudze wyznanie wiary ośmiela niektóre osoby do wypowiedzenia własnych uraz związanych z zachowaniem jakiegoś znanego lub usłyszanego przez media księdza. Zdarzają się i przeniesienia na wierzącego agresji czy nienawiści z jakiejś osoby (której np religijne deklaracje mocno odbiegały od uczynków, a nie było możliwe zwrócenie jej uwagi). Cała stłumiona niechęć wybucha na wierzącego niejako zastępczo tylko dlatego, że „reprezentuje” on wartość powiązaną z czyimś urazowym doświadczeniem. Zdarza się, że nie ukrywający swojej wiary i przekonań spotykają się z twardym milczeniem i zamkniętymi drzwiami kiedy chcą przynależeć do jakiejś grupy zawodowej. Te i podobne doświadczenia stawiają przed wyborem: ujawnić swoją wiarę i narażać się z tego powodu na odrzucenie, czy też przemilczeć, ukryć ją albo nawet udawać podobne innym poglądy, w myśl powiedzenia: „jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one”. Jezus deklaruje jak bardzo ceni przyznanie się do wiary w Niego przed ludźmi.

„Wiara jest siłą żywotną dusz wielkich.”św Leon

A Ja wam powiadam

A Ja wam powiadam

Mt 5,34: A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie.

Mt 5,17-37

Pochopnie złożone śluby, deklaracje, dla których podkreślenia sięga się po Najwyższy Autorytet i zaklinanie się na wszystkie świętości nie są przez Jezusa akceptowane. On wie, że bez pomocy łaski człowiek nie potrafi dotrzymać przysiąg. Co więcej, jeśli nie pracuje nad swoimi postawami: zwłaszcza spójnością tego, co mówi i czyni („tak-tak, nie-nie” ), przysięga na Boga jest tylko listkiem figowym przykrywającym ludzką słabość. Bez relacji z Dawcą Łaski – to deklaracja bez pokrycia. Tymczasem Jezus podkreśla, że imię Boga nie jest przedmiotem, który można wykorzystywać dla własnych celów…

„Żaden z rabinów nie użyłby takiej formuły: „Ja wam powiadam”. Tak może ośmielić się mówić tylko ktoś, kto uważa siebie za równego Najwyższemu Prawodawcy.”ks. Tomasz Jaklewicz

„Gdyby jakiś człowiek mówił o sobie to, co Jezus, nie tylko nie byłby wielkim nauczycielem religijnym, ale raczej jakimś wariatem, twierdzącym, że jest jajkiem na twardo czy diabłem z piekła. Musisz dokonać wyboru. Albo ten człowiek był i jest Synem Bożym, albo też szaleńcem lub kimś gorszym… Nie wyskakuj jednak z protekcjonalnym nonsensem, że to wielki nauczyciel. On nie pozostawił nam co do tego cienia wątpliwości. Nie miał takiego zamiaru.”C.S. Lewis

Lecz na Twoje słowo

Lecz na Twoje słowo

Łk 5,5: „Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci.”

Łk 5,1-11

Piotr ryzykuje, że się ośmieszy. Jako zawodowy rybak wie, że południe nie jest dobrą porą do łowienia ryb, gdyż one wtedy śpią. Ryby łowi się nocą. Piotr staje przed dylematem wiary. Czy zakwestionuje swoje doświadczenie rybaka oraz zaryzykuje swoją reputację i na oczach kolegów posłucha polecenia cieśli i nauczyciela religijnego? Być może właśnie ten moment decyzji zaważył na wybraniu Piotra. Piękna jest w Szymonie umiejętność wyjścia poza granice ludzkich kalkulacji i sięgnięcie po to, co jest większe niż pewność polegania na sobie. Co jest niepewnością. Co należy do przestrzeni wiary. On naprawdę wypływa na głębię, ma odwagę wyjść ku temu, co nieznane. Ma tyle pokory, by nie być zadufanym w zgromadzoną wiedzę, i zarazem tyle zaufania, by wprowadzić swoją deklarację wobec Jezusa – w czyn…

„Tak jak jest to oznaką zdrowia, gdy u kogoś wzrasta apetyt, tak jest to także znakiem wybrania, gdy ktoś chętnie i z zamiłowaniem słucha Słowa Bożego.” św. Jan Chryzostom

„Nie rozumiem działania Twego – jednak ufam…” św. Faustyna(Dz 73)

„Wierzyć jest aktem rozumu przyjmującego prawdę Bożą na rozkaz woli, którą porusza Bóg przez łaskę.” św. Tomasz (II-a II-ae,2,9)