Ziemia sama z siebie wydaje plon…

Ziemia sama z siebie wydaje plon…

Mk 4,28: Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie.

Mk 4,26-34

To Bóg jest w nas sprawcą wzrostu, chcenia i działania… On przygotowuje nas pod zasiew jak dobrą glebę: nawadnia i pielęgnuje, dba o najlepsze ziarno Słowa. Nie czeka, aż cała gleba będzie gotowa, nie ogranicza swojej hojności nawet gdy tak wiele ziaren Jego Słów i potoki Łask zostaną odrzucone, niezrozumiane, zmarnowane. Nie zniechęca się, gdy ziarno nie reaguje i zostaje „samo”(J 12,24) lub gdy kłos nie owocuje. Troszczy się o wszystko, co wzrasta. Miłosiernie spieszy z nawożeniem, nie ustaje w nawadnianiu zwłaszcza suchych obszarów i nieodmiennie cieszy się tym, co się przyjęło… Obyśmy mieli cierpliwość do siebie, taką jak On ma wobec nas.

„Miej cierpliwość we wszystkim–a zwłaszcza do siebie samego. Nigdy nie myl swoich błędów ze swoją wartością. Jesteś cenną, twórczą, wartościową osobą, po prostu dlatego, że jesteś. Żadne sukcesy ani nieszczęścia nie są w stanie tego zmienić.”św. Franciszek Salezy

„Osiągamy pełną doskonałość dopiero wtedy, gdy Twoja cierpliwość, o Ojcze, mieszka w nas, a nasze podobieństwo do Ciebie utracone przez grzech Adama objawia się i jaśnieje w naszych czynnościach.”św. Cyprian

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci

Łk 5,2: „zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci.”

Jezus widzi trud człowieka. Zbliża się do Piotra w chwili jego porażki, rozczarowania, wstydu. Przychodzi podczas rutynowych czynności. Może rybak nie jest zachwycony Jego obecnością, przypatrującym się tłumom. Zmęczony długim poszukiwaniem w ciemności, zakończonym klęską, myśli już tylko o odpoczynku lub z niepokojem planuje, co zrobi kolejnej nocy. Nieoczekiwanie Jezus wchodzi do łodzi jego życia, głosi z mocą Ewangelię i nagle proponuje:’spróbuj jeszcze raz, zaufaj Mi na Słowo..’ Zasługą Piotra jest pokora. On zna się na swoim fachu, wie, że ryb nie łowi się na głębinie w biały dzień, wie, że naraża się na śmieszność wykonując dziwne polecenie. Lecz może trzeba było desperackiego momentu, w którym niewiele już miał do stracenia by zawierzył nie swojej wiedzy i doświadczeniu, lecz Bogu.

„Ufność w pomoc Jezusa nie powinna nas czynić leniwymi.” św. Urszula Ledóchowska