Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina

Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina

J 15,2: Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

J 15,1-8

„Fauna i flora są mądrze zapracowane, w przypowieści o krzewie winnym Jezus zapewnia uczniów, że Bóg spełni ich prośby, gdy będą w Nim „menein”, trwać, czekać, mieszkać jak mieszka się w miłości, nie siedząc z założonymi rękami, ale zawdzięczając wiele i owocując. Słowo αιρει znaczy nie tylko „odcina”, ale także „podnosi”. Bóg nie pozbywa się słabej, bezowocnej latorośli. Przeciwnie, troskliwie przesuwa jej pędy w miejsce bardziej nasłonecznione. Uschłe latorośle same odpadły od krzewu – bo w nim nie trwały. Te się zbiera i pali (J 15,2).”Aleksander Bańka

„Stańmy się prawdziwą gałęzią winnicy Jezusowej, szczepem, który przynosi owoc. Dlatego przyjmijmy Jezusa w naszym życiu jak Mu się podoba przyjść:
jako Prawda, żeby ją ogłosić
jako Życie, aby je przeżyć,
jako Światło, żeby było zapalone,
jako Miłość, żeby być kochanym,
jako Droga, żeby nią pójść
jako Radość, aby ją dawać,
jako Pokój, żeby go rozsiewać,
jako Ofiara, by ją ofiarować,
między naszymi rodzinami, bliskimi i sąsiadami.”św. m. Teresa z Kalkuty

„Pewnego razu, pokazując Ojcu bardzo piękną, rozkwitniętą gałązkę głogu z bielusieńkimi kwiatuszkami, zawołałam: ,Jakże one są piękne!…” „Tak -powiedział – ale piękniejsze od kwiatów są owoce” i wyjaśnił mi, że piękniejszymi od świętych pragnień są wykonane dobre czyny.”św o. Pio

tegoście i Mnie nie uczynili…

tegoście i Mnie nie uczynili…

Mt 25,45: Wtedy odpowie im:”Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.

Mt 25,31-46

Na sądzie powszechnym Jezus utożsami się z ludźmi potrzebującymi. Nie rozlicza wierzących z pobożności czy nawet wiary, lecz będzie pytał o serce i miłość. A to wzywa do rachunku sumienia: jaka jest moja wrażliwość na drugiego człowieka? Czy dostrzegam wokół siebie tych, którzy pragną? Czy umiem zobaczyć cudzą potrzebę, głód, który mogę zaspokoić? Nieraz bardzo łatwo jest ofiarować miłość: przez uśmiech, dobre słowo, ofiarowany czas albo pracę rąk. Zaliczeni do kozłów byli niewrażliwi, zaniewidzieli na potrzeby innych. Może skupiali się na sobie i swoich problemach? Albo ograniczyli pole widzenia do najbliższych tudzież ludzi, których potrzeby nie były uciążliwe, nie wymagały ofiary.

„Wielkość duszy polega nie na czynach wielkich, ale na wielkiej miłości. Choć uczynki nasze są drobne i pospolite same z siebie, to wskutek miłości stają się wielkie i potężne przed Bogiem– wskutek miłości.”św Faustyna (Dz.889)

„Znoszenie bliźniego jest podstawowym aktem miłości.”św Wincenty a Paulo

Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Łk 10,13: Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Łk 10,13-16
Biada to okrzyk bólu… Smutek Miłości odrzuconej, zlekceważonej… Oto Bóg stał się człowiekiem. Wyzuł się ze splendoru i chwały, która mogłaby kupić oszołomione ludzkie serca, ogołocił z majestatu potęgi i grozy, która wzbudzałaby w ludziach służalczy lęk. Wyszedł człowiekowi na spotkanie z sercem wyciągniętym na dłoni. Stanął pośród nich ubogi i zwyczajny, jako jeden z nich. Głosił pokój, niósł pomoc, uzdrowienie, wskazywał drogę. A tymczasem tam, gdzie okazał najwięcej miłości i troski, uczynił tak wiele cudownych uzdrowień i znaków, gdzie objawił swą mądrość, tam spotkał się z obojętnością. Jednym szkoda czasu Go słuchać, sprawy duchowe uważali za mało istotne, dla innych był zbyt wymagający, jeszcze inni wzięli swoje uzdrowienie i natychmiast zapomnieli o Dobrodzieju, powracając do swoich zajęć i spraw… Kiedy zobaczą Go w chwale, jakiż wstyd ich ogarnie? Może nawet zechcą skryć się w otchłani, byleby nie spojrzeć w oczy Tego, którym wzgardzili…

„Miłość nie jest kochana.”św Franciszek z Asyżu

dokąd sam przyjść zamierzał

dokąd sam przyjść zamierzał

Łk 10,1: „Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.”

Liczba 72 odpowiada biblijnej liczbie narodów świata po potopie (Rdz 10,2-31) i symbolicznie oznacza cały świat. Jezus pragnie dotrzeć do każdego człowieka. Nie ogranicza misji głoszenia Królestwa tylko do elitarnego grona najbliższych Mu apostołów. Prosi o rozpowszechnianie Dobrej Nowiny o Nim i posyła przed Sobą każdego, kto jest Jego uczniem. A potem daje się poznać słuchaczom…

„Idźcie w świat z uśmiechem na ustach, idźcie rozsiewać trochę szczęścia po tej łez dolinie uśmiechając się do wszystkich, a szczególnie do smutnych, do zniechęconych życiem, do upadających pod ciężarem krzyża, uśmiechając się do nich tym jasnym uśmiechem, który mówi o dobroci Bożej.” św Urszula Ledóchowska

„gdzie można słowem, tam słowem; gdzie można czynem tam czynem, a gdzie nie można ani słowem ani czynem, tam modlitwą i pokutą oraz własnym przykładem.” św. Rafał Kalinowski

miał uschłą prawą rękę

miał uschłą prawą rękę

Łk 6,6: “A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę.”

„Człowiek z uschniętą ręką symbolizuje kogoś, kto nie potrafi powiedzieć „nie”, sprzeciwić się. To człowiek przystosowany. Nie chce niczego ryzykować. Był akceptowany pod warunkiem, że zawsze był grzeczny i gdy się dostosował więc próbuje wszystkim się przypodobać, dogodzić, zdobyć względy. To oznacza życie w ciągłym napięciu, „czy mnie zaakceptują” i stały lęk przed odrzuceniem. Przez to on sam traci prawo do własnego życia. Ponieważ sam siebie nie przyjmuje, jego wysiłki koncentrują się, by być przyjętym przez innych. Jezus uzdrawia przystosowanego nakazując mu: „Podnieś się na środek”. Na oczach zgromadzonych musi się zmierzyć z prawdą o sobie, zajrzeć w otchłań swego „ja” i zaakceptować siebie nawet wtedy gdy wszyscy wokół krytycznie mierzą go wzrokiem.” Anselm Grun OSB

Z Jezusem jest możliwe przekraczanie słabości ducha.

„Strach jest większym złem niż samo zło.” św. o.Pio