A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię

A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię

J 14,13: A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu.

J 14,7-14

„Bóg słyszy wołanie tych, którzy Go wzywają. Także nasze prośby wymamrotane, również te, które pozostają w głębi serca. Ojciec chce nam dać swojego Ducha, który ożywia każdą modlitwę i przekształca wszystko. To kwestia cierpliwości, wytrwania w oczekiwaniu.”papież Franciszek

„Bez modlitwy niebo się przed nami zamyka.”św Elżbieta od Trójcy Świętej

„Kochać modlitwę: w ciągu dnia pragnijcie często modlić się i módlcie się. Modlitwa poszerza serce, aż uzdalnia do przyjęcia tego daru, który Bóg nam czyni z siebie samego. Pytajcie i szukajcie, a wasze serce powiększy się i będzie mogło Go przyjąć i zachować.”św m. Teresa z Kalkuty

„Demon bardzo zazdrości człowiekowi, który się modli, i używa wszelkich sposobów, by nie osiągnął zamierzonego celu. Nie przestaje więc za pomocą pamięci wzbudzać myśli o różnych sprawach, a za pomocą ciała wzniecać wszystkie namiętności, tak aby przeszkodzić – na ile to możliwe – w jego wspaniałym biegu i wędrówce ku Bogu.”Ewagriusz z Pontu

„Kiedy idzie się do ogrodu, to nie po to aby zbierać liście, ale owoce; podobnie w świętym ogrodzie modlitwy, nie należy zabawiać się liśćmi uczuć i wrażliwego pocieszania, ale zbierać owoce męstwa Jezusa Chrystusa.”św. Paweł od Krzyża

„Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników.”św Faustyna (Dz.1783)

Trzeba wam się powtórnie narodzić

Trzeba wam się powtórnie narodzić

J 3,7: Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.

J 3,7b-15

„Jest wam KONIECZNE narodzić się z Boga! Czy to zdanie jest jeszcze zrozumiałe w naszym świecie? W świecie, w którym” brak Boga nie jest dłużej odczuwany jako brak”? W którym nie odczuwamy nawet śladu pamięci, że On istnieje? Wystarcza nam życie na poziomie tego, co ludzka natura daje nam tu i teraz. To nam odpowiada, wyznacza nasze aspiracje, jest wytłumaczeniem decyzji i czynów. Bez tego, co „rodzi się” z nas z Ducha, z Boga -czy jeszcze jesteśmy ludźmi?! Bez miłości, radości, pokoju, cierpliwości… Wierności? W tym momencie naszym staje się pytanie Nikodema. Jakże może człowiek zostać zrodzonym, będąc starcem? Czy może wejść do łona swojej matki i zostać powtórnie zrodzonym? Człowiek nie może się SAM zrodzić z Boga; musi ZOSTAĆ ZRODZONY przez Boga! Życie z Boga musi być mu dane! W rozmowie z Nikodemem Jezus nie tylko objawia, że Bóg nieustannie realizuje się w swoim OJCOSTWIE. Pokazuje także, jak to się dzieje. Jeśli ktoś nie został zrodzony z WODY I Z DUCHA, nie może wejść do królestwa Bożego. Z życiem z Ducha jest tak samo, jak z życiem z ciała: przychodzi jako dar, niezależnie od nas. Od nas jednak zależy, co z nim uczynimy.”apb Grzegorz Ryś

„Duchu Święty, przyjdź do mego serca; swoją mocą pociągnij je do siebie, Boga prawdziwego.”św Katarzyna ze Sieny

Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem

Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem

Łk 14,27: Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Łk 14,25-33

Relacja z Chrystusem nie jest przymierzem, które gwarantuje wierzącemu, że ominą go trudy, cierpienia, skutki grzechów cudzych i własnych, choroby czy śmierć. Jezus pomaga i uczy dźwigać to, co złe, ofiarowując inny sposób patrzenia na krzyż, idąc pierwszy tą trudną drogą…

„Charakterystyczną cechą tych rekolekcji był wielki pokój i wielka radość wewnętrzna, które dają mi odwagę ofiarować się Panu z wszystkimi poświęceniami, jakich zechce zażądać od mojej wrażliwości. Chciałbym, aby cała moja osoba i całe moje życie były przeniknięte tym spokojem i radością, wewnątrz i na zewnątrz… Będę czuwał nad zachowaniem tej radości wewnętrznej i zewnętrznej… Porównanie św. Franciszka Salezego, które lubię powtarzać między innymi: „Jestem jak ptak, który śpiewa w ciernistych zaroślach”, powinno być nieustannym zaproszeniem dla mnie. Zatem mało zwierzeń o tym, co może sprawiać cierpienie; dyskrecja i wyrozumiałość w sądzeniu ludzi i sytuacji; starać się modlić szczególnie za tych, którzy sprawiają mi cierpienie; a poza tym, w każdej rzeczy wielka dobroć, cierpliwość bez granic, pamiętając, że każde inne odczucie… nie jest zgodne z duchem Ewangelii i doskonałością ewangeliczną. Jeśli tylko tryumfuje miłość za wszelką cenę, zgadzam się, aby uważano mnie za nic. Pozwolę się rozgnieść, ale pragnę być cierpliwy i dobry, aż do heroizmu.”św. Jan XXIII

i może wyda owoc…

i może wyda owoc…

Łk 13,9: i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”.

Łk 13,1-9

„W wielu tekstach biblijnych figowiec jest symbolem Izraela, który miał przynosić owoce dla swojego Boga. Postawa ogrodnika jest obrazem Bożej cierpliwości i miłosierdzia. Chce dać bezproduktywnemu drzewu jeszcze jedną szansę i robi wszystko, by ta szansa nie została zmarnowana. Na przestrzeni dziejów niektórzy komentatorzy widzieli w tej przypowieści obraz trzyletniej działalności Jezusa wzywającego Jerozolimę (figowiec w środku ogrodu!) do nawrócenia. Ta cierpliwość nie jest jednak naiwną słabością. W końcu nadejdzie czas ostatecznego rozliczenia, bo tego przecież wymaga ogólne dobro i sprawiedliwość. Ojciec, który bez końca pozwala dziecku na wszystko, nie jest dobry, tylko głupio naiwny. Zastanawiające jest to, że przypowieść pozornie nie ma zakończenia. Nie wiemy, jaki los spotkał to drzewo. Jest to jednak zamierzone, bowiem to słuchacz/ czytelnik tej przypowieści ma odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wykorzysta szansę dla swojego bezproduktywnego życia. To ja jestem figowcem, który nie przynosi owoców. Bóg daje mi czas, podejmuje wszelkie zabiegi, by pomóc mi owocować… a potem Jezus podchodzi do mnie i patrzy, czy rokuję jakieś nadzieje na przyszłość, czy znajdzie coś oprócz liści.”Danuta Piekarz

„To, co uświęca to nie cierpienie, ale cierpliwość”św. Jan Bosko

wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych

wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych

Łk 9,2: I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.

Łk 9,1-6

Jezus wysyła uczniów ponieważ pragnie być obecny w świecie. Chce, by ludzie mieli szansę usłyszeć Dobrą Nowinę. Ma nadzieję, że wezmą Ją sobie do serca, może nawet pozwolą kształtować się Jego Słowu. Pierwszymi, którzy niosą Ewangelię w świat – nie tylko jako swoista tuba propagandowa lecz może przede wszystkim, jako wykonawcy i naśladowcy Mistrza – są uczniowie. Otrzymują oni posłanie by równocześnie uzdrawiali chorych: dobrym słowem, wspierającym przesłaniem o Bożym miłosierdziu i miłości, dodawaniem nadziei na życie wieczne, a często także posługą uzdrowienia od wielu dolegliwości fizycznych…

„Wszyscy potrzebujemy uzdrowienia i wszyscy możemy uzdrawiać innych, jeśli jesteśmy pokorni i łagodni: dobrym słowem, cierpliwością czy spojrzeniem.” papież Franciszek

„A zatem „królestwo Boże” wskazuje najpierw na samego Jezusa i wyraża rzeczywistość, która została przez Niego zasiana, a która trwa i rozwija się w Kościele przez Niego założonym. Ostateczne wypełnienie się królestwa Bożego nastąpi na końcu czasów, kiedy Jezus Chrystus przyjdzie po raz drugi, ażeby dokonać sądu nad żywymi i umarłymi.”o. dr Jakub Waszkowiak

„Jezu żyjący we mnie – przejawiaj się przeze mnie.”św Teresa z Lisieux