Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Łk 17,3: Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Łk 17,1-6

„Czy przebaczenie znaczy, że mam iść do krzywdziciela i oznajmić mu: „Przebaczyłem ci!”? Otóż nie! To byłaby forma naiwności z mojej strony. Przebaczyć krzywdzicielowi można od razu, ale powiedzieć mu o tym można dopiero wtedy, gdy on wyzna swą winę, przeprosi za nią i zadośćuczyni. Jeśli bowiem pokrzywdzony oznajmi krzywdzicielowi, że mu przebaczył, zanim tamten spełni te warunki, to wprowadza go w błąd i rozzuchwala go do zła, gdyż pomaga mu łudzić się, że łatwo jest uwolnić się od złej przeszłości. Myli miłość z naiwnością ten, kto się nie broni i „miłością” nazywa swoją uległość lub bezradność. Typowy przykład: alkoholik znęca się nad swą żoną, ona bardzo cierpi z tego powodu, on przez całe lata lekceważy jej cierpienie a ona liczy na to, że jej cierpienie przyczyni się kiedyś do przemiany męża. Tymczasem człowiek, który kocha dojrzale, przyjmie niezawinione cierpienie pod warunkiem, że mobilizuje ono krzywdziciela do tego, by się zastanowić i zmienić. Jeśli jednak krzywdziciel pozostaje obojętny na cierpienie swojej ofiary i błądzi coraz bardziej, to osobie krzywdzonej pozostaje wtedy już tylko miłość na odległość. Podobnie jak ojciec z przypowieści Jezusa, na odległość kochał marnotrawnego syna dopóki ten się nie zastanowił i nie zmienił.”ks Marek Dziewiecki

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

Łk 9,22: „I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

Łk 9,18-22

Jezus wychodzi naprzeciw cierpieniu i śmierci. Świadomie zmierza do Jerozolimy, do konfrontacji ze swoimi przeciwnikami, o których wie, że Go odrzucą i zabiją. Jest to zarówno odwaga, jak i ofiara, lecz Jego postawa wskazuję na coś więcej.

Paul Claudel napisał, że: „Jezus nie przyszedł po to, by wytłumaczyć cierpienie, ale by wypełnić je swoją obecnością”.

Nie było obce Chrystusowi doświadczenie niezrozumienia, odrzucenia i agresji, która narastając, znalazła finał w akcie odebrania Mu życia. Jednak Bóg-człowiek pokazuje, że nie można zabrać życia Temu, który jest samym Życiem (J 1,4; J 11,25; J 14,6). On sam mówi, że dobrowolnie życie oddaje (J 10,15-18). Wcielając się, Bóg godzi się przeżywać cierpienie. A Jego misją jest także pokazać nam, jak można się z nim mierzyć, przyjmować i godnie je przeżywać…

„Prawdziwi słudzy Boga zawsze bardziej cenili przeciwności, jako bardziej podobne do drogi, którą kroczył nasz Chrystus Pan, dokonując naszego zbawienia pośród krzyża i obelg”. św. o. Pio (listy)

A cały tłum starał się Go dotknąć

A cały tłum starał się Go dotknąć

Łk 6,19: „A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.”

Łk 6,12-19

Zjednoczenie Jezusa z wolą Ojca i napełnienie mocą dokonuje się na modlitwie. Chrystus poświęca jej całą noc… Podczas wielogodzinnego, miłosnego dialogu zostaje tak obficie napełniony Bożym obdarowaniem, że dosłownie Go ono przepełnia, wylewa się z Jego Osoby i uzdrawia każdego, kto tylko się zbliża – bez względu na rodzaj dolegliwości…

„Modlitwa jest pierwszym i podstawowym warunkiem współpracy z łaską Bożą. Trzeba się modlić o łaskę Bożą — i trzeba się modlić, aby współpracować z łaską Bożą. To jest prawdziwy rytm Życia wewnętrznego chrześcijanina. Do każdego z nas Pan mówi jak do Apostoła: ‚Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali’.” św. Jan Paweł II

„Przystępujmy do Boga w porę i nie w porę, bo zawsze jest odpowiednia chwila, by prosić Tego, który pragnie dawać… Jak oddychanie nigdy nie jest nie w porę, tak i proszenie Boga. Niewłaściwą zaś rzeczą jest nie prosić o nic. Jak bowiem oddechu nam potrzeba, tak i pomocy Boga. Jeżeli tylko chcieć będziemy, to łatwo Go zjednamy.” św. Jan Chryzostom

Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka…

Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka…

Mt 23,26: Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka…

Mt 23,23-26

Jezus mówi, że duchowa ślepota polega na niechęci i unikaniu zaglądania w głąb własnego serca: badaniu i oczyszczaniu swoich intencji, myśli, pragnień, uczuć, postaw i zachowań. To trudna praca, wymagająca wysiłku, determinacji, wiary w Boże Miłosierdzie i ufności w siłę Jego łaski oraz miłości. O ileż prościej jest pominąć to, skupić się na zewnętrznych gestach. Obłuda jest konsekwencją pójścia na łatwiznę. Zaczyna się od unikania konfrontacji z trudną prawdą o sobie: ze słowami bólu i wyrzutu ze strony innych, zapominaniem o swych grzechach, samousprawiedliwianiem i bagatelizowaniem ich, zaprzeczaniem, że jest się grzesznikiem takim samym jak inni, wypieraniem się własnej winy, uciekaniem od autorefleksji, od modlitwy skruchy, prośby do Boga o pomoc. A wtedy nieuchronnie narasta zabrudzenie kubka własnego wnętrza. Zakłamanie i zaślepienie osiąga w końcu takie rozmiary, że ostatecznie spotkanie z Prawdą, a więc z Bogiem wydaje się bardziej bolesne niż piekło, które jest wiecznym od Niego oddaleniem…

„Łaska, która jest darmowa, zbawia tylko pragnących dostąpić zbawienia, a tych, którzy tego nie chcą, nie zbawia.”św J.Chryzostom

Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Mt 13,39: „Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł.”

Mt 13,36-43

Bóg nie zsyła zła czy krzyża, nie sieje cierpienia, krzywdy i bólu. Żadne zło nie pochodzi od Boga. On jest Tym, który sieje pszenicę, a więc wszelkie dobro i błogosławieństwo, gdyż Jego pragnieniem jest by chciało nam się żyć na tej ziemi długo i szczęśliwie, byśmy pomnażali otrzymane talenty i z radością dzielili się nawzajem ich owocami. Lecz zło istnieje i usiłuje dobro zagłuszyć.

„Otóż na początku, gdy jeszcze nie zostały wsiane złe ziarna, jest mowa tylko o dobrym nasieniu, bez podkreślenia gatunku rośliny. Nie ma mowy o pszenicy czy kąkolu. Dobre nasienie bez kontaktu ze złym nie zostało nazwane pszenicą, a złe nasienie nie zostało nazwane chwastem ani kąkolem, dopóki nie zostało wsiane. Podobnie my bez konfrontacji ze złem nie umiemy się określić w dobrym. Nie wiemy, kim jesteśmy, na co nas stać, dopóki nie natkniemy się na przeszkodę zła, cierpienia, bólu, nawet nałogu. Nie rozumiemy życia, nie umiemy nawet nazwać tego, co się z nami dzieje i kim jesteśmy naprawdę, dopóki nie skonfrontujemy się z tym, co trudne, co przeszkadza.” Augustyn Pelanowski OSPPE

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi

J 20,24: Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.

J 20,24-29

Tomasz głęboko uwierzył, że Jezus jest Mesjaszem. Zaangażował się cały i po męsku deklarował, że jest gotów umrzeć wraz z Nim (J 11,16). Wydarzenia w ogrodzie Oliwnym, własna ucieczka, później męka i śmierć Jezusa głęboko nim wstrząsnęły. Wszystko stało się tak szybko…A on uciekł wraz z innymi… Nadzieje legły w grobie i Tomasz jest po prostu zdruzgotany. Wydaje się, że rozczarowanie jest silniejsze niż lęk przed Żydami, który konsoliduje pozostałych uczniów. Tomasz nie chce z nikim dzielić przygnębienia, rozgoryczenia i zniechęcenia. Może jest wrażliwszy niż inni, głębiej przeżywa stratę, a obecność pozostałych uczniów i atmosfera Wieczernika wcale Go nie pociesza, tylko boleśniej załamuje. Nie dociera do niego nawet nieoczekiwana nadzieja, świadectwa i autentyczna radość pozostałych uczniów. Ponieważ nie jest jego udziałem, woli więc podejrzewać, że ulegli omamom, albo emocjom. Chce dowodów. I Jezus wychodzi naprzeciw jego oczekiwaniom.

„Im bardziej wątpiłem w Boga, tym bardziej opieszale Go szukałem.”św Augustyn

A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu…

A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu…

Mt 5,39: A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Mt 5,38-42

Wezwanie Jezusa jest radykalne. I choć często przeczuwany jego głębię i dobro, gdy przychodzi krzywda, spotyka nas zło, niesprawiedliwość lub ogromne cierpienie- naturalną ludzką reakcją jest pragnienie sprawiedliwości. Często posuwa się ono w kierunku wymierzenia zemsty na własną rękę: słowem lub zachowaniem. Bywa też inna skrajność: mylenie miłosierdzia z naiwnością i pobłażanie złu, co na co zwraca uwagę ks Marek Dziewiecki (Kod miłosierdzia). A jednak Jezus dobrze wie, czego wymaga od wierzących. Reguła miłości nieprzyjaciół to zasada wewnętrznej wolności, wiara w to, że tylko miłość ma moc przeobrazić zło, używające sztyletów ludzkiego egoizmu i lęku by nakręcać spiralę przemocy. Tylko głęboka relacja z Bogiem pozwala na czerpanie ze źródła Miłości i znalezienie w Niej schronienia. Nie stawianie oporu złemu jest wielkie w oczach Boga. Rzadko w oczach ludzi…

„Gdyby wszyscy ludzie stosowali zasadę „oko za oko”, świat byłby ślepy.”Mahatma Gandhi

„Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonany.”św Jan Paweł II

Matka Jego

Matka Jego

J 19,25: „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego…”

J 19,25-27

„Maryja, także przyjęła kielich męki, wychyliła go do dna. O Niej, jako o dawnej córce Syjonu można powiedzieć: „piła z ręki Pana kielich jego gniewu, co sprawia zawrót głowy, do dna go wychyliła”(Iz 51,17). Jeśli na Górze Kalwarii pod krzyżem Jezusa była Maryja, Jego Matka, to oznacza, że widziała wszystko, asystowała wszystkiemu. Słyszała krzyk: „Barabasz, nie on!”. Obserwowała Ecce homo, widziała Ciało ze swojego ciała biczowane, zakrwawione, ukoronowane cierniami, obnażone przed pospólstwem, drżące, przeszywane dreszczem śmierci, wiszące na krzyżu. Słyszała stukot uderzeń młotka i wyzwiska: „jeśli jesteś Synem Bożym…” Patrzyła na żołnierzy dzielących się Jego szatami i tuniką, którą może sama utkała. Jeśli święty Paweł mógł powiedzieć:”ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa” (Ga 6,17), cóż mogłaby powiedzieć Maryja? Maryja jest pierwszą osobą noszącą znamię chrześcijaństwa, blizny niewidoczne, odciśnięte na sercu. Wiadomo, że tak działo się też z niektórymi świętymi.” Raniero Cantalamessa OFMCap

„Jej serce bije na wzór Jego Serca.” św. Pius X

a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać

a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać

J 16,22: Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać.

J 16,20-23a

Smutek, ból, trudne doświadczenia są nieodłączną częścią życia. Można jednak je przeżywać dobrze i niewłaściwie. Źle przeżyty smutek to zapomnienie o nadziei, którą mamy w Bogu, o Zmartwychwstaniu Jezusa i niebie, gdzie nie będzie już płaczu i narzekania, śmierci i żałoby (Ap 21,4). Św Franciszek z Asyżu był mistrzem przeżywania trudów życia z radością. Mówił:

„Diabeł raduje się przede wszystkim wtedy, kiedy może ukraść słudze Boga radość ducha. On nosi pył, który usiłuje rzucić w szczeliny myśli, chociażby małe, i w ten sposób splamić czystość umysłu i czystość życia. Ale gdy radość ducha napełni serce, nadaremno wąż usiłuje wstrzyknąć swój jad śmiertelny. Demony nie mogą wyrządzić szkody słudze Chrystusa, gdy go widzą święcie wesołego. Gdy natomiast duch jest melancholijny, zmartwiony i płaczliwy, z całą łatwością albo zostaje zwyciężony przez smutek, albo jest porwany w lekkomyślne wesołości.”św Franciszek z Asyżu

„Naszym wsparciem są: radość, modlitwa i Komunia Św.”św Jan Bosko

abyście się nie załamali w wierze

abyście się nie załamali w wierze

J 16,1: To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze.

J 15,26–16,4a

Jezus opowiada uczniom o Pocieszycielu, Duchu Świętym. Chce ich umocnić. Wie, że będą doświadczać różnych trudności: odrzucenia przez osoby najbliższe (wyłączą was z synagogi), zniechęcenia, bolesnych, nawet śmiertelnych ciosów od ludzi nie kierujących się miłością lecz pychą własnych przekonań, co jest najwłaściwsze i jedynie słuszne (każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu J 16,2). Pragnie, aby w trudnych chwilach wołali o Ducha Pocieszyciela, o łaskę wiary. I pamiętali o Jego Słowach i obecności…

„Naprawdę cieszę się, kiedy coś nie idzie po mojej myśli-ponieważ rozumiem, że On chce naszego zaufania-dlatego gdy coś tracimy, chwalmy Boga, tak jakbyśmy wszystko mieli.”św m.Teresa z Kalkuty

„O ogniu Ducha Pocieszyciela, jesteś święty, namaszczając niebezpieczne złamania, jesteś święty oczyszczając cuchnące rany. O pancerzu życia i nadziejo zespolenia wszystkich członków, o pasie honoru: ocal błogosławionych. Uchroń tych, którzy są uwięzieni przez nieprzyjaciela i rozwiąż więzy tych, których moc Boża chce uwolnić.”św Hildegarda z Bingen