Słyszeliście, że powiedziano…

Słyszeliście, że powiedziano…

Mt 5,38: Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!

Mt 5,38–42

Jezus koryguje tradycję przodków (Wj 21,24; Kpł 24,20; Pwt 19,21) tzw. prawo talionu, zgodnie z którym, kara wymierzona sprawcy obrażenia (np cielesnego) powinna sprowadzić takie same okaleczenie u sprawcy. Jego wymagania wobec uczniów są znacznie wyższe niż standardy Mojżeszowego Prawa. Miało ono za zadanie stawiać tamy odruchom zemsty, zwłaszcza tym, które weszły w zwyczaj, a nawet stały się obowiązkiem ubranym w szaty tzw. honoru, angażując w eskalację agresji nieraz całe pokolenia. Lex talionis przerywało prowadzącą do nadużyć spiralę przemocy, która jest bardzo niemiła Bogu (Rdz 6,11-13). Jeśli poszkodowany utracił oko, miał się zadowolić wyłupaniem w zamian oka sprawcy, zamiast w akcie odwetu uszkodzić mu oba lub nawet odebrać mu życie (Rdz 4,23-4). Chrystus wszelako intensyfikuje wymogi wobec swoich uczniów. Zasadą obowiązującą wśród nich ma być całkowita rezygnacja z zemsty, a także z roszczeń do odszkodowania.

„Chrystus dał nam moc czynienia dobra, jeśli tego pragniemy i opierania się pokusom zła.”św Doroteusz z Gazy

„Gdyby miłość rozprzestrzeniła się wszędzie, narodziłaby się z niej nieskończona ilość dóbr.”św Jan Chryzostom

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

Mt 5,35: [wcale nie przysięgajcie] ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

Mt 5,33–37

Jezus przestrzega, by nie składać pochopnie przysiąg. Uczeń Chrystusa ma być człowiekiem honoru, który zna swoją wartość i wartość danego słowa. Dlatego woli mówić mało i dużo robić, niż na odwrót. Podobnie jak jego Mistrz, jest odpowiedzialny za swoje słowa i czyny, myśli też o drugim człowieku. Dotrzymując zobowiązań i obietnic, daje innym poczucie bezpieczeństwa, że w trudnych chwilach nie straci głowy, a gdyby jakieś okoliczności zmusiły go do zmiany decyzji, na pewno wcześniej o tym zawiadomi.

„Prawo Mojżeszowe zobowiązywało Izraelitę do mówienia prawdy w sądzie celem sprawiedliwego rozstrzygnięcia sporu między osobami. Potwierdzeniem prawdy była przysięga złożona przed Bogiem. Z czasem składanie przysiąg stało się niemal nagminnym i pozbawionym wartości zwyczajem. Czyniono tak przy byle okazji, „wzywając imienia Bożego nadaremnie”. Jezus zachęca swoich uczniów, aby w ogóle nie przysięgali. Ich postawa moralna ma być na tyle klarowna i przejrzysta, że potwierdzeniem prawdy winno być z ich strony zwykłe „tak” lub „nie”. To jest coś więcej niż „słowo honoru”, czy też słowo, na którym polega się „jak na Zawiszy”. To ma być słowo chrześcijanina.”ks. Wojciech Michniewicz

proszę, byś ich ustrzegł od złego

proszę, byś ich ustrzegł od złego

J 17,15: Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego.

J 17,1–2.9.14–26

Pierwsi chrześcijanie rozpoznali i nazwali trzy największe zagrożenia infekcji złem, od których Jezus pragnął ich ustrzec (1 J 2,16): „wszelkie zło pochodzi z trzech źródeł: pożądliwości oczu (będącej bałaganem w naturalnej skłonności człowieka do dóbr zewnętrznych, z której rodzi się chciwość), pożądliwości ciała (między innymi jest to uleganie impulsom i zachciankom, szukanie wyłącznie przyjemności) i pychy ze spraw doczesnych (według św. Tomasza z Akwinu, jest to nieuporządkowana żądza własnej wielkości STh II-II q.162 a. 2). Pożądliwości przyćmiewają ludzki rozum i osłabiają wolę, dlatego remedium na nie – jest ufne powierzenie swoich pragnień Bogu, radość i wdzięczność z tego, co się ma, pokora oraz różne formy ascezy…

„Zadaniem umartwienia jest wyleczenie, naprostowanie człowieka na wszystkich jego poziomach „od góry do dołu” przez przeciwdziałanie tendencjom złym i stopniowe podbijanie duszy i ciała pod posłuszeństwo łaski.”Piotr Rostworowski OSB

„Diabeł podobny jest do psa na uwięzi; nie może on nikogo ugryźć, chyba że ktoś lekkomyślnie i zuchwale zbliży się do niego.”św Augustyn

„Pokaż mi twoje człowieczeństwo, a ja ci powiem kto jest twoim Bogiem.”Teofil z Antiochii

Ja w nich, a Ty we Mnie!

Ja w nich, a Ty we Mnie!

J 17,23: Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.

J 17,20-26

Modlitwa Jezusa odsłania skrawek dialogu miłości. W Trójcy Świętej panuje tak głęboka, harmonijna jedność, że choć są Trzy Osoby Boskie, w jedności absolutnej i doskonałej istnieje jeden Bóg. Stąd, gdy wyrażam miłość Jezusowi, zostają nią obdarowani także Ojciec i Duch Święty. Miłość Boga jest jak źródło – nieustannie się udziela i rozlewa na nas. Pozostaje w Bogu ciągle żywa przez wzajemne, miłosne obdarowanie. Prośba Jezusa o dar jedności wyraża pragnienie, by włączyć uczniów w ten miłosny dialog, a przez nich, zaświadczyć także światu o jego odżywczej mocy i pięknie.

„Kiedy Bóg stał się człowiekiem, wyraźnie nam pokazał, że w swojej istocie jest dialogiem, modlitwą. Jezus jest skierowaniem na Ojca. Jego »ja« u swych korzeni stanowi modlitwę.”Hans Urs von Balthasar

„Boski, miłosny dialog trwa w nas, narodziliśmy się z niego. Przez to, że jesteśmy włączeni w Chrystusa, w Synu czynimy dar z siebie-albo mówiąc właściwiej-stajemy się jak On: rodzimy się z Ojca i na powrót składamy się Mu w darze.”Jesteś moim umiłowanym synem, moim ukochanym dzieckiem”, mówi Ojciec, a my odpowiadamy w Duchu Świętym:”Abba Ojcze”.”Wilfrid Stinissen OCD

życie wieczne dla wszystkich, których Mu dałeś

życie wieczne dla wszystkich, których Mu dałeś

J 17,2: i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.

J 17,1-11a

Modląc się głośno, z przejęciem, uroczyście podczas Ostatniej Wieczerzy, Jezus ujawnia władzę, którą dysponuje. Mocen jest udzielać życia wiecznego uczniom. Włącza więc ich w swój intymny dialog z Ojcem i zarazem dzieli się Tym, co Mu najdroższe. Już to jest zaczątkiem życia wiecznego, że zostają dopuszczeni do tak wielkiej poufałości. Życie wieczne jest trwaniem w tej życiodajnej więzi, we wspólnocie z Bogiem. Niezwykły i podniosły to moment. Chrystus staje w obecności Ojca i prosi Go o dar jedności dla uczniów. Dar, który jest Jego przywilejem i dziedzictwem.

„Modlić się to znaczy mocno kochać.”św Teresa z Lisieux

„Obecne życie zostało nam dane tylko po to, byśmy mogli uzyskać życie wieczne; gdy zabraknie refleksji nad tym, wtedy opieramy nasze uczucia na rzeczach tego świata, przez który przechodzimy; i gdy trzeba go opuścić, przerażamy się i niepokoimy. Aby być szczęśliwym w naszym pielgrzymowaniu, trzeba mieć przed oczyma nadzieję dotarcia do ojczyzny, w której pozostaniemy na wieczność, a zanim to nastąpi, mocno trzeba w to wierzyć.”św. o Pio

„Najpewniejszą drogą osiągnięcia zjednoczenia z Bogiem jest czynić wszystko, co w naszej mocy, aby stać się opróżnionym naczyniem na łaskę Bożą.”św Teresa Benedykta od Krzyża

Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie

Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie

J 16,19: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?”

J 16,16–20

„W pierwszym wyrażeniu użyty jest czasownik „widzieć”(gr. theoreite me), w drugim zaś jego synonim „ujrzeć” (gr. ópsesthe me). „Theorein” oznacza spojrzenie, które nie zatrzymuje się na powierzchni, choć od niej bierze początek. Wpatruje się z uwagą i odkrywa coś innego. Moglibyśmy powiedzieć, że „theorein” jest bardzo bliskie „pisteuein” (wierzyć): widzi się i wierzy, ponieważ w człowieku Jezusie z Nazaretu, w Jego ciele, rozpoznaje się Syna Bożego. „Opsesthe” natomiast jest czasem przyszłym czasownika „horao”, Jan używa go wyłącznie na oznaczenie bezpośredniego widzenia czegoś, co należy do świata boskiego. Tak więc:”Przez chwilę będziecie musieli rozpoznawać Mnie za pośrednictwem mojego widzialnego, dotykalnego ciała. Potem zaś ujrzycie Mnie innymi oczyma, ponieważ ukażę się wam przemieniony, przekształcony, uduchowiony. Obydwa te doświadczenia będą się różnić między sobą”.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Są różne sposoby widzenia. Widzi się dzięki światłu, gdyż jesteśmy przemienieni przez światło. Widzi się wewnątrz światła, gdyż żyjemy w Boskim świecie. Widzi się światło, ponieważ On jest światłem.”św Grzegorz Palamas

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę

J 14,23: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.

J 14,23-29

Drogą do Boga jest miłość, która objawia się szacunkiem wobec Osoby kochanej. Gdy się kocha, poświęca się uwagę temu, co On mówi, uznaje za ważne sprawy, które Bogu leżą na sercu, troszczy się o to, by nie ranić Go lekceważeniem. Wspólnota przyjaźni wiedzie do jedności uczuć, pragnień i woli…

„O Ogniu trawiący, o Duchu miłości, zstąp na mnie, ażeby w mej duszy dokonało się jakby wcielenie Słowa, abym była dla Niego nowym człowieczeństwem, w którym mógłby ponawiać swoje tajemnice.”św Elżbieta od Trójcy Św.

„Czuję nieraz po Komunii świętej obecność Bożą w szczególny sposób, odczuwalny. Czuję, że jest Bóg w sercu moim. I to, że czuję tego Boga w duszy, nie przeszkadza mi nic do spełnienia obowiązków; nawet wtenczas, kiedy załatwiam najważniejsze sprawy, wymagające uwagi, nie tracę obecności Boga w duszy i jestem z Nim ściśle złączona. Z Nim idę do pracy, z Nim idę na rekreację, z Nim cierpię, z Nim się cieszę, żyję w Nim, a On we mnie. Nigdy nie jestem sama, bo On mi jest stałym towarzyszem, On mi jest przytomnym w każdym momencie. Zażyłość nasza jest ścisła przez połączenie krwi i życia.”św Faustyna (Dz. nr 318)

Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina

Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina

J 15,2: Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

J 15,1-8

Jezus porównuje opiekę Boga nad ludzką duszą z pracą ogrodnika, który przycina wybujałe i nieefektywne złe skłonności, troskliwie zaś dba o tendencje dobre i owocne. Uszlachetnia je, szlifuje i ulepsza.

„Święty Jan od Krzyża robi porównanie do ognia, który wytapia zaśniedziałość i rdzę metalu (Noc ciemna, ks 2,6,5-6). Ta śniedź to nie tylko grzechy, przeszłość, ale przede wszystkim rozmaite skłonności. Dusza uświadamia je sobie, widzi je wyraźniej; znajduje się ona zresztą w tym momencie w trochę nowych dla niej obszarach, co powoduje zazwyczaj może nie tyle gwałtowne rozwinięcie się tych skłonności, ile po prostu większy ich wpływ na życie psychiczne. Najlepszym lekarstwem będzie uświadomienie sobie tych skłonności, ich dostrzeżenie. Jeśli je zobaczymy i zaakceptujemy, jesteśmy już na wpół uzdrowieni. Gdyż to, co czyni skłonność zgubną to właśnie nieświadomość motywacji.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

„Czystość, wolność od wad i pożądań oraz porzucenie wszelkiego zła należą do natury Bożej. Jeśli to wszystko jest w tobie, z pewnością Bóg jest w tobie.”św. Grzegorz z Nyssy

Kto Mnie miłuje również Ja będę go miłował i objawię mu siebie

Kto Mnie miłuje również Ja będę go miłował i objawię mu siebie

J 14,21: Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

J 14,21-26

To potężna obietnica Jezusa… Miłość sprawia, że Bóg się do człowieka przybliża. To ona łączy i umożliwia dialog z Nim. Przez miłość Chrystus dzieli się swoim sercem: wnętrzem, głębią, Duchem… Miłość nastraja na Jego odbiór, jednoczy naszą najgłębszą wrażliwość ze sposobem myślenia i odczuwania samego Boga. Odkrywa tajemnicę Jego Słów. Podnosi i uzdalnia do zrozumienia. Jest jak potężny, wezbrany strumień, który unosi kroplę, którą jest nasza dusza do oceanu miłosierdzia… Domu, z którego wszyscy pochodzimy…

„Ze wszystkich porywów duszy, jej uczuć i przywiązań, miłość jedynie pozwala stworzeniu odpowiedzieć swojemu Stworzycielowi, jeśli nie na równi z równym to przynajmniej podobnemu z podobnym…”św Bernard z Clairvaux

„Miłość przyzywa miłość. Mimo mojej nędzy i mimo że dopiero stawiam pierwsze kroki na tej drodze, nie wolno mi zaniedbywać nigdy rozważania tej prawdy i pobudzania siebie do miłości.”św Teresa od Jezusa

„Nie bój się powiedzieć Jezusowi, że Go kochasz, nawet jeśli tego nie czujesz. To sposób na to, by Go przymusić, aby przyszedł ci z pomocą, aby wziął cię na ręce niczym dziecko, zbyt słabe, by chodzić o własnych siłach.”św Teresa z Lisieux

Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście

Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście

J 14,7: Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście.

J 14,7-14

Stary Testament wielokrotnie nawoływał do poszukiwania Pana (1Krn 16,10-11, Ps 22, 27; Ps 24,6; Ps 27,8; Ps 105,4; Iz 55,6). Lecz Bóg sam ujawnił i przybliżył się nam. Ci, którzy szczerze szukają, nie muszą już błądzić, gdyż odpowiedź została im niejako „podetknięta” pod nos: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę”(J 1,14). Kto pragnie poznać Boga: Jego charakter i wartości, dowiedzieć się jak myśli i wypowiada się, na czym skupia uwagę, co jest dla Niego ważne, co czuje i w jaki sposób to wyraża, jakie ma poglądy, w jaki sposób traktuje i wartościuje ludzi, jak ocenia ich zachowania, co potrafi uczynić i w jakim stylu to robi-wystarczy, że popatrzy na Jezusa. Kluczem do poznania Boga jest Chrystus (J 10,30). Kluczem, który wszystko otwiera (Ap 3,7)…

„Kiedyś bardzo zbulwersowała mnie wypowiedź jednego z księży, który w dosadny sposób przekazał tę samą prawdę o człowieku, o której Jezus dzisiaj mówi w słowach: Ta ostrzejsza forma brzmiała: „Wielu potrafi zjeść przez lata worek komunikantów, a i tak nic z tego!” Rzeczywiście, potrafimy być z Jezusem przez lata i w ogóle nie wniknąć w Jego tajemnicę…”ks. Michał Olszewski SCJ