On dał o Mnie świadectwo

On dał o Mnie świadectwo

J 5,37: Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał.

J 5,31-47

Jezus przybliża słuchaczom istotę duchowej relacji z Bogiem, która jest słuchaniem głosu Boga, wypatrywaniem Jego oblicza i poszukiwaniem Go na drodze wiary. Słuchacze Chrystusa wiedzą, że Bóg może przemawiać przez proroków, diagnozuje jednak, że dawno już przestali być zainteresowani Bogiem żywym i świadectwem Jego nieustannego działania… Interesują ich wprawdzie pisma, badanie starych zwojów, dyskusje, interpretacje czy polityka – ale nie sam Bóg, nie relacja z Nim. Gdyby było inaczej, byliby zaciekawieni osobą Jezusa i tym, co ma do przekazania na temat Ojca… Trudno o bardziej przenikliwe spojrzenie i rozpoznanie religijności, która odpadła od wiary…

„Kto idąc za prawdą wiary, szuka Boga, ten w dobrowolnie podjętym trudzie otworzy się w tym samym kierunku, ku któremu jest pociągany; ktoś obdarzony łaską mistyczną będzie się wyzwalał ze zmysłów i obrazów pamięci, nawet z naturalnej działalności rozumu i woli, i wchodził do obnażonej ze wszystkiego samotności swego wnętrza, by tam trwać w ciemnej wierze, w prostym, rozmiłowanym spoglądaniu ducha ku ukrytemu Bogu, który choć utajony, jest obecny.” św Teresa Benedykta od Krzyża

„Zbliżcie się do Boga, a Bóg zbliży się do was.”Jan Kasjan do braci

albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni

albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni

J 5,19: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni.»

J 5,17-30

Jezus jest w miłosnej komunii z Ojcem, w doskonałej jedności Osób Boskich, która jest Duchem Świętym. Dzięki harmonijnemu współdziałaniu i zjednoczeniu wypełnianie woli Boga jest Jego pragnieniem, potrzebą i radością.

„Dusza jest tak przekształcona przez łaskę i miłość, że „staje się boską i Bogiem przez uczestnictwo, w stopniu możliwym w tym życiu” zauważa św. Jan od Krzyża (Pieśń duchowa 22,3). Przekształcenie obejmuje wszystkie władze: rozum, oświecenie nadprzyrodzonym światłem, staje się „czymś boskim przez złączenie z boskim”; boska staje się wola, „miłując, jak miłuje Pan, ponieważ zjednoczyła i zespoliła się z wolą i miłością Boga”; to samo dzieje się z pamięcią, uczuciami i pragnieniami, „które zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób Boży”. Przebóstwiona w swej istności i w swoich władzach, dusza jest również przebóstwiona w swoich aktach. „Bóg bowiem porusza [władze] i rządzi nimi na sposób boski, według swego ducha i woli”, dlatego czynności „duszy zjednoczonej z Panem… stają się boskie” (Droga na Górę Karmel III, 2,8).”o. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

„Patrz dobrze, a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia, a nadto jeszcze wiele więcej.” św Jan od Krzyża

Zdumiewali się Jego nauką

Zdumiewali się Jego nauką

Mk 1,22: Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Mk 1,21-28

Jezus jest osobą autentyczną i to właśnie Jego szczerość, brak manipulacji i zakłamania, a zwłaszcza spójność słów z czynami – nadaje moc i władzę Jego słowom. Potwierdzanie własnej wiarygodności postępowaniem czyni Go osobą godną zaufania w oczach słuchaczy i buduje autorytet. Chrystus nie buja w obłokach lecz potrafi prawdziwie wejść w świat konkretnych osób niosąc wsparcie i pomoc. Jest rozważny; akceptuje siebie i innych ludzi, dając im to odczuć. Potrafi swobodnie i wyraźnie wyrażać swoje uczucia i wyjaśniać motywacje, którymi się kieruje. W odróżnieniu od Niego uczeni w Piśmie są oderwani od rzeczywistości: nie wchodzą w problemy i bolączki ludzi, zwłaszcza tych bezradnych i ubogich. Widzą świat w teoretyczny sposób. Ich poczucie wartości zasadza się na podziwie i akceptacji ze strony innych. Karmią się aplauzem. Usiłują urosnąć w oczach słuchaczy przez osądzanie innych lub kpienie z nich. Wydaje im się, że na tym tle okażą się lepszymi jednak zdradzają w ten sposób tylko własną duchową mizerię. Nie potrafią wyrażać uczuć, z trudem przyznają się do błędów i uczą na nich. Dalecy są od wglądu we własne motywacje. Nic dziwnego, że są niewiarygodni a ich słowa nie mają mocy przekonywania…

„Miłość bez prawdy byłaby ślepa; prawda bez miłości byłaby jak „cymbał brzmiący”(1 Kor 13,1).”Benedykt XVI

«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,40: Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,35-41

„Kiedy Jezus rozkazał wiatrowi i morzu, aby uciszyły się, i przywrócił spokój, zwrócił się do uczniów i napomniał ich słowami: „Czemu tak bojaźliwi jesteście?”. U św. Mateusza Jezus nazywa uczniów ludźmi małej wiary (8,26). U św. Marka, który często używa dosadnych wyrażeń — Jezus mówi, że im wszystkim brak wiary. Zestawia lęk z wiarą. Te dwie rzeczywistości wykluczają się wzajemnie. Jeśli wierzymy, to nie ma w nas lęku. A jeśli się lękamy, to wiadomo, że brakuje nam wiary. Lęk jest zawsze sygnałem alarmowym. „Bardziej wierz!” – mówi lęk. Jednak wiara, którą Jezus ma na myśli, jest czymś innym niż uznawanie za oczywistość tego, że Bóg istnieje. Wierzyć to mieć odwagę Jemu siebie zawierzyć, zaufać Mu, złożyć samego siebie i swoje życie w Jego ręce i wiedzieć, że ono tam jest bezpieczne.”Wilfrid Stinissen OCD

„Świat zewnętrzny, ten fizyczny i historyczny świat jest uzewnętrznieniem objawienia wielkich rzeczywistości.”bł. J.H Newman

„Trzymaj więc mocno ster wiary, abyś się nie poddał potężnym falom nawałnic tego świata. Wielkie to i rozległe morze, ale się go nie lękaj, albowiem sam Pan „krąg ziemi na morzach osadził i utwierdził ponad rzekami.”św Ambroży

spoglądając na siedzących dokoła Niego

spoglądając na siedzących dokoła Niego

Mk 3,34: I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia.»

Mk 3,31-35

Jezus nie pozwala się skrępować więzami krwi. Jego Matka i krewni być może liczą na specjalne traktowanie: próbują wywołaniem Go i przerywaniem nauczania zakreślić swoje prawa własności do Jego Osoby i czasu, może też zamanifestować ważność i niecodzienność swojej wizyty. Jezus jednak wyraźnie wyznacza granice i osobiste normy bliskości, głośno tłumacząc wartości, którymi się kieruje. Okazywanie szacunku wobec Boga przez wypełnianie Jego woli jest nobilitujące w Jego oczach. Uprawnia do bycia zaliczonym w poczet Jego bliskich krewnych.

„Panie, niech się spełnia Twoja wola w niebie i na ziemi, gdzie nie mamy przyjemności bez bólu ani róż bez cierni, ani dnia bez następującej po nim nocy, ani wiosny nie poprzedzonej zimą; na ziemi, o Panie, rzadkie są pociechy, a niezliczone cierpienia. Niemniej jednak, o Panie, niech się spełni Twoja wola nic tylko przez wykonanie Twoich przykazań, rad i natchnień, które powinniśmy wypełniać, lecz również w utrapieniach i cierpieniach, jakie musimy znosić, niech Twoja woła czyni z nami, dla nas, w nas i przez nas, co tylko Tobie się podoba.”św. Franciszek Salezy

„Nie dlatego powinnam się modlić, by znaleźć w modlitwie ukojenie, lecz żeby coraz bardziej być gotową na spełnienie woli Bożej.”św Urszula Ledóchowska