Uświęć ich w prawdzie

Uświęć ich w prawdzie

J 17,17: „Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą.”

J 17,11b-19

W modlitwie arcykapłańskiej Jezus prosi Ojca by Jego uczniowie byli ludźmi autentycznymi, żyli w prawdzie i wystrzegali się kłamstwa, którym posługują się ci, którzy co innego noszą w sercu, a co innego wyrażają słowami. Tylko prawda ma moc przyciągnąć ludzi do Boga, wyraża Go i jest świadectwem bycia blisko Niego.

„Wzywam Cię, Boże mój, wzywam Cię, boś Ty jest blisko tych, którzy Cię wzywają, lecz wzywają w prawdzie… Cóż innego znaczy wzywać w prawdzie Prawdę, jeśli nie Ojca w Synu?…” św. Anzelm

„O Prawdo boska, ukazałaś mi się w sposób niezwykle żywy! Niczego nie widziałam, ale jasno poznałam i zrozumiałam, jakie to wielkie szczęście za nic mieć wszystko, cokolwiek nie prowadzi do Boga. Zrozumiałam, co to znaczy chodzić w prawdzie, w obliczu samejże Prawdy; a tą Prawdą, zrozumiałam, że jesteś Ty sam…
O Prawdo, Ty raczyłaś się objawić mojej duszy, Ty jesteś istotną Prawdą, bez początku i końca. Od Ciebie zawisły wszystkie inne prawdy, podobnie jak wszelka inna miłość zawisła od Ciebie, Miłości, i wszelka inna wielkość od Ciebie, Jedyna Wielkości… O, jak wspaniałą jest, Panie, potęga Twojego majestatu, skoro w jednej chwili potrafisz wzbogacić dusze niewysłowionymi skarbami, zostawiając w nich wyryte tak wzniosłe tajemnice!” św. Teresa od Jezusa

„Prawda może być tylko jedna. Dróg do jej znalezienia jest wiele.” Chiara Lubich

Duch wyprowadził Go na pustynię

Duch wyprowadził Go na pustynię

Mk 1,12: Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię.

Mk 1,12-15

„W doświadczeniu pustyni wystawieni jesteśmy na działanie rozmaitych demonów, lęk, zagubienie, rozbicie, głody, ludzkie braki i słuszne dobre pragnienia, które rzekomo mogą być w pełni zaspokojone. W ostateczności chodzi w tym albo o zanegowanie naszego powołania albo o jego osłabienie, albo o to, byśmy wypełniali je w sposób niewłaściwy. A ponieważ sami z siebie nie wiemy, na czym polega anty-powołanie, bywamy kuszeni, czyli wystawiani na próbę, abyśmy to zobaczyli. Przedstawia się nam zwykle ponętną alternatywę, abyśmy mogli w końcu dokonać świadomego wyboru. Pustynia dotyka nieautentyczności naszego życia, iluzji, że coś przyjęliśmy jako swoje, a w rzeczywistości to tylko atrapa, słowa, maski. Lubimy sobie hodować takie niby- tożsamości, przedstawiać się sobie i innym jako prawdziwi chrześcijanie, a w rzeczywistości możemy nimi być tylko z nazwy. Pustynia oczyszcza w paradoksalny sposób. Przez pustkę, chaos, samotność, próbę, pokusy, ciemność, brak, dzikość.
Bez doświadczenia pustyni nie ma dojrzewania w życiu, nie ma autentycznego człowieczeństwa i chrześcijaństwa. A my wszystko robimy, by przed nią uciec. W którymś momencie ona sama się pojawia, bynajmniej nie wtedy, gdy nam to odpowiada. Może jest to jednak najbardziej dogodny moment, aby potem wieść bardziej autentyczne, szczere i oddane misji życie chrześcijanina.”Dariusz Piórkowski SJ

Zdumiewali się Jego nauką

Zdumiewali się Jego nauką

Mk 1,22: Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Mk 1,21-28

Jezus jest osobą autentyczną i to właśnie Jego szczerość, brak manipulacji i zakłamania, a zwłaszcza spójność słów z czynami – nadaje moc i władzę Jego słowom. Potwierdzanie własnej wiarygodności postępowaniem czyni Go osobą godną zaufania w oczach słuchaczy i buduje autorytet. Chrystus nie buja w obłokach lecz potrafi prawdziwie wejść w świat konkretnych osób niosąc wsparcie i pomoc. Jest rozważny; akceptuje siebie i innych ludzi, dając im to odczuć. Potrafi swobodnie i wyraźnie wyrażać swoje uczucia i wyjaśniać motywacje, którymi się kieruje. W odróżnieniu od Niego uczeni w Piśmie są oderwani od rzeczywistości: nie wchodzą w problemy i bolączki ludzi, zwłaszcza tych bezradnych i ubogich. Widzą świat w teoretyczny sposób. Ich poczucie wartości zasadza się na podziwie i akceptacji ze strony innych. Karmią się aplauzem. Usiłują urosnąć w oczach słuchaczy przez osądzanie innych lub kpienie z nich. Wydaje im się, że na tym tle okażą się lepszymi jednak zdradzają w ten sposób tylko własną duchową mizerię. Nie potrafią wyrażać uczuć, z trudem przyznają się do błędów i uczą na nich. Dalecy są od wglądu we własne motywacje. Nic dziwnego, że są niewiarygodni a ich słowa nie mają mocy przekonywania…

„Miłość bez prawdy byłaby ślepa; prawda bez miłości byłaby jak „cymbał brzmiący”(1 Kor 13,1).”Benedykt XVI

A liczny tłum chętnie Go słuchał…

A liczny tłum chętnie Go słuchał…

Mk 12,37: A liczny tłum chętnie Go słuchał.

Mk 12,35-37

Do tłumu obecnego w świątyni dociera mnóstwo komunikatów. Jedne zostają usłyszane, inne puszczone „mimo uszu”. Słowa Jezusa jednak mają moc przyciągania wielu serc. Są słuchane chętnie, z napiętą uwagą. Ludzie starają się zrozumieć, co chce przekazać, świadomi, że «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał» (J 7,46). Mówi o sprawach najważniejszych w sposób prosty i zrozumiały dla wszystkich. Porusza dusze na głębokim poziomie, co sprawia, że słuchacze szczerze się interesują jakie zdanie na różne tematy ma rabbi z Nazaretu. Pociąga ich autentycznością, szczerością przekazu, spójnością tego co mówi i czyni, przejrzystością intencji i wewnętrzną mocą. Człowiek nieskażony złem krętactwa, kazuistyki, nie używający nieskładnej i rozwlekłej mowy dla wypowiedzenia rzeczy nieistotnych, nie zafiksowany na sobie, nie manipulujący w celu uzyskania jakiejś korzyści (np. schlebiania tłumom by zyskać ich sympatię czy otrzymać aplauz) prezentuje tak odmienny od faryzeuszy sposób przekazu, że wywiera kolosalne wrażenie. Z szacunkiem odnosi się do oponentów, uważnie ich słucha i precyzyjnie odpowiada. Nie poniża i nie unieważnia rozmówcy lub tematu rozmowy. To prawdziwa przyjemność słuchać Jezusa…

„Jeśli nie będziemy słuchać głosu Pana, nasze serce stanie się jak zeschła ziemia. Dlatego Pan mówi: „Niech nie twardnieje serce wasze.”papież Franciszek

wiemy, że jesteś prawdomówny, nie oglądasz się na osobę ludzką

wiemy, że jesteś prawdomówny, nie oglądasz się na osobę ludzką

Mk 12,14: Ci przyszli i rzekli do Niego: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?»

Mk 12,13-17

Zarówno faryzeusze jak i zwolennicy Heroda przychodzą pochwycić Jezusa w pułapkę, zmanipulować Go, by odpowiedzią naraził się rządzącym. Być może nawet chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i sprawdzić przy okazji, czy jest łasy na pochlebstwa… Przy tym wszystkim orzekają o Nim prawdę. Filolog Filip Taranienko tłumaczy ten passus:

„Nauczycielu! Wiemy, że prawdziwy jesteś i nikim się nie przejmujesz, nie patrzysz bowiem w oblicze ludzi, lecz nauczasz drogi Boga na prawdzie.”

Wszystkim manipulatorom i obserwatorom rzuca się w oczy, że Jezus jest autentyczną osobą, która nie próbuje się nikomu przypodobać, nie stara się schlebiać komukolwiek, nie czyni względów na czyjąś pozycję społeczną, władzę, nie szuka sobie wzoru wśród ludzi lecz kieruje się tym, co objawia Mu Ojciec. Jest skoncentrowany na Bogu. Zawsze trwa przy prawdzie, nawet trudnej i niewygodnej do słuchania dla tak wielu… Więcej, On jest prawdą samą…

„Nie bierz sobie za przykład żadnego człowieka, choćby i najświątobliwszego, gdyż szatan wskaże ci jego ułomności; naśladuj Chrystusa, ten wzór doskonałości i świętości, a nie omylisz się.”św Jan od Krzyża

  • 1
  • 2