Czy chcesz stać się zdrowym?

Czy chcesz stać się zdrowym?

J 5,6-7: „Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka.”

Bóg pyta chorego czy chce być zdrowy. Naturalna odpowiedź to „tak”. Jednak okazuje się, że chory nie szuka zdrowia lecz człowieka. Kogoś kto się nim zaopiekuje, będzie wspierał – to jego pomysł na uzdrowienie i diagnoza przyczyn. Choroba jest więc sposobem na wzbudzenie litości i zatrzymaniem tego kogoś. Niestety nieudanym. W samotności czeka już 38 lat. Jezus lituje się i uzdrawia go. Ostrzega jednak przed dalszym bałwochwalstwem. Wie, że choć ciało jest zdrowe, serce tego człowieka nadal nie szuka uzdrawiającej relacji z Bogiem.

„Znalazłem lekarza, który mieszka w niebie, lecz swoje lekarstwa rozdaje na ziemi. Tylko On może uleczyć moje rany, ponieważ i On ma własne rany. On może usunąć ból mojego serca, słabość duszy, ponieważ On zna ukryte cierpienia.” św. Ambroży

Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje

Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje

J 4,50: „Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.”

Podjął długą wędrówkę do Jezusa. Zdesperowany, próbuje go namówić by przyszedł do jego domu. Jednak Jezus wzywa go (i innych słuchaczy) do wiary w Jego Słowo. Jak Abraham. Uwierzyć komuś na słowo to znaczy zaufać. Od tego momentu zaczęła kiełkować jego wiara i po drodze wzrastała, zakwitła gdy usłyszał o cudzie. Kiedy zaś zobaczył swą zrealizowaną nadzieję – zaowocowała wiarą wszystkich domowników.

„Wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko, co można zrozumieć, spróbować, odczuć czy wyobrazić sobie.” św. Jan od Krzyża

„po prostu usiądę przy panu i zwierzę swój sekret że ja, ksiądz, wierzę Panu Bogu jak dziecko.” ks. Jan Twardowski (wiersz „nie przyszedłem pana nawracać”)

i wzruszył się głęboko

i wzruszył się głęboko

Łk 15,20: „gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko.”

Opowieść o pięknie serca Boga bywa inspiracją. Pewien młody człowiek wpadł w złe towarzystwo, nałogi, pokłócił się z rodziną, okradł ją, spowodował ostracyzm społ., w końcu kogoś pobił i trafił do więzienia. Na krótko przed uwolnieniem, napisał do swego domu: jeśli mu wybaczyli, niech zawieszą białą chusteczkę na jabłoni niedaleko domu. Jeśli ją zobaczy, wróci, w przeciwnym razie więcej go nie zobaczą. W dzień, kiedy został wypuszczony, zbliżając się, nie odważał się spojrzeć… Będzie wisiała chusteczka? Otwórz oczy! Spójrz! mówi jego towarzysz. I nie mógł uwierzyć: na jabłoni nie było jednej białej chusteczki, ale setki; była pełna białych chusteczek.

Jezus mówi, że Bóg jest wspanialszy niż najlepszy człowiek.

„Można polegać na Bogu, ponieważ On się nigdy nie zmienia.” św. Augustyn

Powiedział też do niektórych

Powiedział też do niektórych

Łk 18,9: “Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść.”

Faryzeusz modli się do Boga, który dziwnie przypomina jego samego: jest drobiazgowo rozliczającym, surowym sędzią, gardzącym słabością. Chce zbawić się z religijnych uczynków – nie potrzebuje Boga, ani nie wierzy w Jego miłość. Nie poznał Go więc nie potrafi kochać. Niebo mu się zwyczajnie należy jak zapłata. Celnik zaś jest świadomy grzechów, których się dopuścił, wie Kogo nimi najbardziej zawiódł i szczerze żałuje. Liczy na Bożą miłość, na to, że litościwie pochyli się On nad nim i wspomoże jego słabość.

„Prawdziwa pokora, która odkrywa w sobie coraz więcej wad, nie pozwala na przyglądanie się postępowaniu innych, ale sprawia, że stajemy się
coraz bardziej zatroskani o wykorzenienie wszelkich wad, które mogą nie podobać się Bogu.” św. Paweł od Krzyża

Jak Mnie umiłował Ojciec

Jak Mnie umiłował Ojciec

J 15,9: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!”

Jezus prosi uczniów o rozpoznanie Bożej miłości bezwarunkowej i wytrwanie w niej. Wie, że człowiek ma skłonność błędnie nazywać miłością coś, co nią nie jest (np. przyjemność), szukać miłości tam, gdzie jej nie można otrzymać (np.w akceptacji innych). Krzyż i Zmartwychwstanie udowadnia, że nawet cierpienie, zdrada i odrzucenie ze strony człowieka miłości Boga powstrzymać nie zdoła. Ona jest większa niż każdy grzech.

„Miłość wypędza z duszy bojaźń. Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca,od tej chwili ustąpiła bojaźń i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale,bo poznałam Go dobrze;Bóg jest Miłość, a Duch Jego – jest spokój.” św Faustyna (Dz 589)

niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione

niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione

Łk 11,14: „Raz wyrzucał złego ducha [u tego], który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione.”

Życie duchowe jest walką. Stawanie w prawdzie przed Bogiem chroni przed wpadaniem w pułapki złego ducha, takie jak tajenie uraz w sercu, ciche dni, miesiące nawet lata rosnącej niechęci i wrogości.

„Wybaczcie moją uporczywość, ale uważam za konieczne, abyście wyryli sobie w pamięci, że pokora oraz jej bezpośrednia konsekwencja – szczerość pociągają za sobą wszystkie inne środki stanowiące podwalinę skuteczności umożliwiającej osiągnięcie zwycięstwa. Jeżeli do jakiejś duszy wkradnie się „niemy diabeł”, wówczas niszczy on wszystko i tylko wtedy, gdy się go natychmiast wyrzuci, wszystko powraca do normy, stajemy się szczęśliwi, życie staje się uporządkowane. Bądźmy zawsze, zachowując roztropny takt, bardzo szczerzy.” św. Josemaria Escriva

ten będzie wielki w królestwie niebieskim

ten będzie wielki w królestwie niebieskim

Mt 5,19: „A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.”

Granicą, która oddziela wierzących od niewierzących jest uznanie ponad swoim „ja” Kogoś, kto je przewyższa. Wielkość człowieka w oczach Boga to pokora. Gdy rozumiem, że Bóg jest Bogiem, czyli nieskończoną mądrością, staram się Mu podporządkować. Jak trzylatek rodzicom, którzy wiedzą więcej o świecie. Mojżesz przypominał Izraelitom, że życie według przykazań rodzi ostatecznie szacunek u tych, którzy ich nie przestrzegają, bo widzą ich ład i mądrość(Pwt 4,6).A dla tych, którzy chcą traktować Go jak dobrego Ojca, Bóg odsłania się jako Ktoś bliski, z Kim można prowadzić dialog(Pwt 4,7).

„Bóg jest Miłością – to znaczy, że Bóg jest tym gniazdem człowieka, w którym czeka na niego oswojone szczęście. Szczęście oswojone to szczęście, które nie ucieka. Jest wieczne.” ks. Józef Tischner

a wszystko ci oddam

a wszystko ci oddam

Mt 18,26: „Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam”.

Jezus królestwo porównuje do Osoby. Niebo jest relacją z Bogiem. Ludzie stają przed Nim jak słudzy wobec króla. Ma On do nich zdumiewające zaufanie, skoro pozwala zaciągać długi w ciągu życia niemożliwe do spłacenia. 10 000 talentów to 60 mln denarów (420 ton złota). Dłużnik jest bezczelny gdy błaga o odroczenie spłaty, bo składa obietnice bez pokrycia. Ile razy przychodzę do kratek konfesjonału, tyle razy wyśpiewuję hymn o cierpliwości i miłosierdziu Boga. Mój dług wobec Niego jest bez porównania większy niż mógłby zaciągnąć u mnie jakikolwiek inny człowiek. Nie mogę zdobyć, zarobić na Boże przebaczenie lecz będąc niemiłosiernym mogę je utracić. Przebaczać 77 razy, jak mówi Jezus do Piotra, to znaczy zawsze.

„Spowiadać się to jakby wyjmować gwoździe ukrzyżowanemu Panu.” św. Jan M. Vianney

unieśli się gniewem

unieśli się gniewem

Łk 4,28: „Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem.”

Wspólnota religijna w Nazarecie wściekła się za podkreślenie wyższości dwojga pogan w wierze i posłuszeństwu Bogu. Nie przyjęli prawdy o własnym grzechu. Podobnie jest dziś. Jeśli coś denerwuje mnie w drugim człowieku może być to sygnał do zastanowienia i Boży palec uzdrowienia. Zwykle irytuje to, na co sobie nie pozwalam lub czego w sobie nie akceptuję, wypieram. Na przykład gdy do szału doprowadzają mnie ludzie, którzy są zbyt rozrzutni, albo sam taki jestem albo ukrywam pod płaszczykiem oszczędności lęk o jutro, gdy złoszczą mnie nieporadni, sam nie znoszę niezdarności u siebie lub boję się być słabym itp. itd.

Rz 2,1: „W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz.” św. Paweł

„Pokora jest prawdą, a prawda pokorą” św. o. Pio

Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw

Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw

Łk 13,8: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem.”

Nawrócenie, gr. metanoia to zmiana myślenia. Postrzeganie siebie jako kogoś bezgrzesznego sprawia, że nie potrzebuję wołać o pomoc Boga (a więc zamyka na zbawienie) i uniemożliwia wejście na drogę dobra. A w ostateczności wydanie takich owoców, które są wartościowe i sprawiedliwe w oczach Boga. Jezus jest posłanym na ziemię cierpliwym ogrodnikiem, który prosi za nami u Ojca, okopując nas Słowem Bożym (bodziec do autorefleksji), i sakramentami (bramy łaski).

„W niebie najpiękniejsze drzewa to te, które najwięcej zgrzeszyły, ale posłużyły się swoją biedą jak nawozem, którym okłada się pień.”
św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

„To nie częste spowiedzi czynią nas dobrymi, ale owoc, który z nich wynosimy.” św. Jan Bosko