Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Mk 6,11: „Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!”

Jezus nie raz doświadczył odrzucenia, chce przygotować na to uczniów. Poleca im strząsnąć z nóg pył, czyli brud, by ich nie oblepił. Pył oznacza także cudzą pychę, zatwardziałość, złe słowa, których nie można brać sobie do serca ani na nie odpowiadać, lecz zdmuchnąć z siebie jak kurz i pójść dalej. Słowo Jezusa jest skałą i wyznacznikiem wartości, nie zaś reakcje ludzi na nie.

„Kiedy jesteś poniżany, podnieś się z ziemi, wznieś swą myśl i serce ku Bogu. Tylko On sam może Cię pocieszyć i dać ci siłę, aby w sposób święty przetrzymać tę próbę” św. o. Pio

„Umiejmy znieść braki innych, gdyż na świecie nie ma doskonałości, ona jest tylko w raju.” św. Jan Bosko

i co za mądrość, która Mu jest dana?

i co za mądrość, która Mu jest dana?

Mk 6,2-3: „wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? Czy nie jest to cieśla? I powątpiewali o Nim.”

Mieszkańcy rodzinnej miejscowości zaszufladkowali Jezusa jako kogoś nieznaczącego, żyjącego w cieniu, na uboczu. I nagle ktoś taki przewyższa ich mądrością. Z mocą głosi, uzdrawia. W świetle Jego osoby ujawnia się pycha ludzka (robotnik budowlany nie może być mądrzejszy ode mnie), zazdrość i pogarda (skąd On to ma – to ja powinienem mieć tą moc, lepiej bym ją wykorzystał niż ten patałach), która skutecznie blokuje drogę cudom. Jezusa dziwią sądy po pozorach lecz nie przejmuje się nimi i odchodzi.

„Czy wiecie jaka jest pierwsza pokusa diabła wobec osoby, która zaczęła lepiej służyć Bogu? Jest to wzgląd na innych ludzi.” św. Jan Maria Vianney

Każde pierworodne dziecko

Każde pierworodne dziecko

Łk 2,23: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.”

Maryja ofiarowuje Bogu to, co dla Niej najcenniejsze. Poświęca dziecko, a więc pozwala by Bóg wyznaczał drogi jego życia. To akt zaufania w Bożą mądrość i miłość, wolność od pokusy władzy nad drugim człowiekiem. Bóg nie obiecuje Maryi, że oszczędzi jej cierpień, przez przepowiednię Symeona daje jej czas na przygotowanie serca na ból. Ponieważ przez miłość jednoczy się z Jezusem, w drodze na Kalwarię będzie współodczuwać z Nim (stąd jej tytuł: Współodkupicielka).
Tak jak Maryja przynosi do świątyni małego Jezusa – Światłość Świata, my przynosimy świece, by światło otrzymać i podtrzymywać w trudnych chwilach.

„Najbardziej wolną duszą jest ta dusza, która najbardziej zapomina o sobie.” bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Poszedł więc i zaczął rozgłaszać

Poszedł więc i zaczął rozgłaszać

Mk 5,20: „Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.”

Uzdrowiony opętany pragnie już tylko pozostać w bliskości Jezusa. On jednak wyznacza nowy kierunek i sens jego życiu. Posyła go z misją do ludzi, którzy wcześniej odrzucili Jezusa i kazali Mu odejść ze swoich granic.

„Gdy przyjmując chrzest, przyrzekacie wyrzec się diabła, świata, jego wspaniałości i rozkoszy – przez tę obietnicę uległości Bogu każdy otrzymuje klucz posłuszeństwa, każdy posiada go na własny użytek, jest to jeden i ten sam klucz Słowa. Jeśli człowiek w świetle wiary, ręką miłości, nie otworzy tym kluczem bramy nieba, nie wstąpi doń nigdy, choć Słowo moje otworzyło już tę bramę. Stworzyłem was bez was, lecz nie zbawię was bez was.” Pan Jezus do św. Katarzyny ze Sieny

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

Łk 4,23: „dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.”

Po krótkiej fascynacji łaską przemawiania Jezusa, pojawiają się wątpliwości: „to przecież zwykły człowiek, znamy go. Udowodnij cudami co potrafisz, popatrzymy”. Na sądzenie po pozorach, próby zmanipulowania by czynił to, czego oczekują inni – Chrystus odpowiada niewygodną prawdą, że Bóg patrzy na serce, cuda dzieją się dlatego, że człowiek wierzy w Boże Słowo i jest gotowy podporządkować się Bożym poleceniom, a nie dlatego, że należy do Izraela (wdowa i Naaman byli poganami).
I nie pozwala się zastraszyć.

„Do prawdziwego ubóstwa w duchu dochodzi się jedynie przez walkę duchową. Trzeba walczyć z próżną ambicją bycia czczonym, szanowanym, chwalonym i wyróżnianym.” św. Arnold Janssen

Dlaczego jesteście bojaźliwi?

Dlaczego jesteście bojaźliwi?

Mk 4,40: „Wtedy rzekł do nich: Dlaczego jesteście bojaźliwi? Wciąż jeszcze nie macie wiary?”

Sytuacja burzy, zagrożenie życia obnaża słabości uczniów. W trudnej sytuacji ufają przede wszystkim swoim siłom i umiejętnościom. Gdy te okażą się niewystarczające, widzą swą kruchość, sytuacja ich przerasta, rozglądają się za Jezusem. Nawet wtedy nie modlą się z ufnością. Lęk ujawnia pretensje o obojętność Boga, brak Jego obecności oraz za kogo uważają Jezusa: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? Lęk jest próbą wiary… Jezus jednak pokazuje, że człowiek jest tylko gospodarzem ziemi. Bóg jest jej Panem i może uciszać burze. Cała rzeczywistość jest Mu poddana.

„Pan Jezus do św Małgorzaty Marii Alacoque: „Pozwól mi działać”.”

„Dziś jedyną moją busolą jest zdanie się na Boga.” św. Teresa z Lisieux

Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje

Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje

Mk 4,26-7: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak.”

Do wydania owocu Słowa w życiu trzeba dojrzewać. To tajemniczy, czasem długi proces, w którym Duch Święty rozkrusza twardości, wpływa na rozumienie, powoduje w sercu zmianę, pojawia się pragnienie dobra i przychodzą okoliczności, które sprawdzają czy roślinka dobrej woli jest gotowa wydać owoc.

„Do czego się przyrównam? Do małego ziarenka pszenicy wrzuconego w ziemię. Jeśli nie spadnie rosa i słońce go nie ogrzeje, małe ziarenko gnije. Podobnie jest z moją duszą. Panie, jeśli nie spuścisz deszczu Łask i nie ześlesz promieni Twojego Słońca. A jeśli mu je dasz, ziarenko będzie nasączone i ogrzane, zapuści korzeń, stanie się rośliną i da wiele dobrych ziaren.” św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

Uważajcie na to, czego słuchacie

Uważajcie na to, czego słuchacie

Mk 4,24: „I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.”

To, czego słucham, karmi mnie. Pokój serca nie przychodzi po wysłuchaniu medialnych wiadomości, nic dobrego nie przychodzi ze słuchania plotek. Jest też głęboką prawdą duchową, że kto wiatr sieje, zbierze burzę (Oz 8,7) dlatego Jezus zwraca uwagę, że kryteria wedle których ocenia się innych nie są bez znaczenia. Surowe osądy skłaniają do przyłożenia nawet większej miary wobec osądzającego.
Słowo Boże jest światłem na ścieżkach życia (Ps 119). Bóg obiecuje błogosławieństwo dla żyjących w świetle i dzielących się Nim – będzie im jeszcze dodane. A jednym z odblasków nieba na ziemi jest zwykły uśmiech…

„Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy.” św. Urszula Ledóchowska

Oto siewca wyszedł siać

Oto siewca wyszedł siać

Mk 4,3: „Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać.”

Przypowieść o Siewcy wylicza trudności, z jakimi styka się człowiek słuchający Słowa Bożego. Nieprzyjaciel będzie odciągał go od Ewangelii, kusił atrakcjami, pobudzał chęci i namiętności byle tylko zagłuszyć Słowo. Nadmierne troski o przyszłość albo skupianie uwagi na możliwościach korzystania z dostatku również znieczulają wrażliwość na Głos Boga. Także trud i cierpienie potrafią zamknąć drzwi komunikacji z Nim.

Mk 4,20: „W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc.”

„Czasownik ‚zostali posiani’ ma formę bierną. Najpierw jesteśmy bierni- Bóg działa. A potem aktywni, zaczynamy słuchać, przyjmować i wydawać owoce.” Michał Legan OSPPE

„Trzeba brać życie takim, jakim je Bóg daje.” św. Rafał od św. Józefa

Idźcie, oto was posyłam

Idźcie, oto was posyłam

Łk 10,2-3: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.”

Nawet jeśli nie czuję się jeszcze dość nakarmiony Bogiem by Go odważnie głosić, mogę zawsze modlić się za tych i o tych, którzy już idą i dopiero pójdą tak samo pełni słabości jak ja. Żniwem są spragnione Bożej miłości dusze. One są oczkiem w głowie Jezusa, bardzo chce dotrzeć ze swoim przesłaniem o miłosiernej miłości jaką ma Ojciec wobec synów: marnotrawnego i starszego obrażonego, z Dobrą Nowiną o darmowej łasce uzdrowienia i umocnienia, na którą nie trzeba zasłużyć. Z takim przesłaniem nie czaję się ani nie atakuje jak wilk tylko łagodnie przekazuje innym, słabym owcom wokoło.

„Chcecie poznać Boga? Zastanawiajcie się nad jedną myślą: „Bóg jest miłosierdziem”.” św. Augustyn