bo jestem człowiek grzeszny

bo jestem człowiek grzeszny

Łk 5, 8: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny.”

Piotr podobnie jak Izajasz w pierwszym czytaniu jest przytłoczony Bożą mocą. Stanięcie przed Świętością konfrontuje obu z grzechem. Czują lęk, chcą się wycofać. Jezus jednak nakazuje:”Nie bój się”i roztacza nową perspektywę, misję, zaprasza do życia w bliskości z Nim. To, co Izajasz przeżyje w zachwyceniu, Piotr doświadczy na Wieczerzy Pańskiej – a my otrzymujemy w Eucharystii.

„Każdy potrzebuje Komunii: dobrzy, aby pozostali dobrymi i źli, aby stali się dobrymi.” św. Jan Bosko

„Nie mogę wątpić w Twoja obecność w Eucharystii. Dałeś mi tak żywą wiarę, że kiedy słyszę jak inni mówią, że życzyliby sobie, aby byli żyli kiedy Ty byłeś na ziemi, śmieję się do siebie, bo wiem, że mam Ciebie tak samo prawdziwie w Najświętszym Sakramencie, jak ludzie mieli Cię wtedy, i dziwię się co więcej ktoś mógłby chcieć.” św. Teresa od Jezusa

wypocznijcie nieco

wypocznijcie nieco

Mk 6,31: „On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!”

Jezus po pracy ewangelizacyjnej wypoczywa na modlitwie w miejscu, gdzie nic Go nie rozprasza, na osobności. Do tego samego zachęca uczniów, gdy wracają po rozesłaniu, pełni emocji i opowieści o tym, czego dokonali w Jego imię. Salomon modlił się do Boga o serce słuchające, mądrość, bo nie miał doświadczenia. Otrzymał znacznie więcej niż prosił.

„Często proszę Pana Jezusa o rozum oświecony wiarą. Wyrażam to Panu w tych słowach: Jezu, daj mi rozum, i wielki rozum, jedynie na to, abym Ciebie lepiej poznała, bo im Cię lepiej poznam, tym Cię goręcej ukocham.” św. Faustyna (Dz 1474)

„Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.” św. Augustyn

a przecież chętnie go słuchał

a przecież chętnie go słuchał

Mk 6,20: „ilekroć Herod Jana posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.”

Nawet jeśli człowiek pobłądził ulegając swoim zachciankom i pożądliwościom, samemu ustalając co jest dobre a co złe, Słowa Prawdy wywołują w nim niepokój sumienia. Dramatem Heroda było poprzestanie na słuchaniu. Zło zaś nie spało i wykorzystało jego słabość do własnych celów (wyeliminowania Jana Chrzciciela), szachując Heroda pożądaniem, z którego nie umiał zrezygnować. Modlitwa i asceza urywa sznurki nieprzyjacielskiej manipulacji. Jest po to, by nie stać się bezwolnym pionkiem w rozgrywkach zła lub samemu nie zostać zaszantażowanym.

„Kiedy diabeł chce kogoś kopnąć, nie czyni tego swym końskim kopytem, lecz swą ludzką nogą.” Stanisław Jerzy Lec

Rz 12,21: „Nie daj się zwyciężyć złu ale zło dobrem zwyciężaj” św. Paweł

Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Mk 6,11: „Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!”

Jezus nie raz doświadczył odrzucenia, chce przygotować na to uczniów. Poleca im strząsnąć z nóg pył, czyli brud, by ich nie oblepił. Pył oznacza także cudzą pychę, zatwardziałość, złe słowa, których nie można brać sobie do serca ani na nie odpowiadać, lecz zdmuchnąć z siebie jak kurz i pójść dalej. Słowo Jezusa jest skałą i wyznacznikiem wartości, nie zaś reakcje ludzi na nie.

„Kiedy jesteś poniżany, podnieś się z ziemi, wznieś swą myśl i serce ku Bogu. Tylko On sam może Cię pocieszyć i dać ci siłę, aby w sposób święty przetrzymać tę próbę” św. o. Pio

„Umiejmy znieść braki innych, gdyż na świecie nie ma doskonałości, ona jest tylko w raju.” św. Jan Bosko

i co za mądrość, która Mu jest dana?

i co za mądrość, która Mu jest dana?

Mk 6,2-3: „wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? Czy nie jest to cieśla? I powątpiewali o Nim.”

Mieszkańcy rodzinnej miejscowości zaszufladkowali Jezusa jako kogoś nieznaczącego, żyjącego w cieniu, na uboczu. I nagle ktoś taki przewyższa ich mądrością. Z mocą głosi, uzdrawia. W świetle Jego osoby ujawnia się pycha ludzka (robotnik budowlany nie może być mądrzejszy ode mnie), zazdrość i pogarda (skąd On to ma – to ja powinienem mieć tą moc, lepiej bym ją wykorzystał niż ten patałach), która skutecznie blokuje drogę cudom. Jezusa dziwią sądy po pozorach lecz nie przejmuje się nimi i odchodzi.

„Czy wiecie jaka jest pierwsza pokusa diabła wobec osoby, która zaczęła lepiej służyć Bogu? Jest to wzgląd na innych ludzi.” św. Jan Maria Vianney

Każde pierworodne dziecko

Każde pierworodne dziecko

Łk 2,23: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.”

Maryja ofiarowuje Bogu to, co dla Niej najcenniejsze. Poświęca dziecko, a więc pozwala by Bóg wyznaczał drogi jego życia. To akt zaufania w Bożą mądrość i miłość, wolność od pokusy władzy nad drugim człowiekiem. Bóg nie obiecuje Maryi, że oszczędzi jej cierpień, przez przepowiednię Symeona daje jej czas na przygotowanie serca na ból. Ponieważ przez miłość jednoczy się z Jezusem, w drodze na Kalwarię będzie współodczuwać z Nim (stąd jej tytuł: Współodkupicielka).
Tak jak Maryja przynosi do świątyni małego Jezusa – Światłość Świata, my przynosimy świece, by światło otrzymać i podtrzymywać w trudnych chwilach.

„Najbardziej wolną duszą jest ta dusza, która najbardziej zapomina o sobie.” bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Poszedł więc i zaczął rozgłaszać

Poszedł więc i zaczął rozgłaszać

Mk 5,20: „Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.”

Uzdrowiony opętany pragnie już tylko pozostać w bliskości Jezusa. On jednak wyznacza nowy kierunek i sens jego życiu. Posyła go z misją do ludzi, którzy wcześniej odrzucili Jezusa i kazali Mu odejść ze swoich granic.

„Gdy przyjmując chrzest, przyrzekacie wyrzec się diabła, świata, jego wspaniałości i rozkoszy – przez tę obietnicę uległości Bogu każdy otrzymuje klucz posłuszeństwa, każdy posiada go na własny użytek, jest to jeden i ten sam klucz Słowa. Jeśli człowiek w świetle wiary, ręką miłości, nie otworzy tym kluczem bramy nieba, nie wstąpi doń nigdy, choć Słowo moje otworzyło już tę bramę. Stworzyłem was bez was, lecz nie zbawię was bez was.” Pan Jezus do św. Katarzyny ze Sieny

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

Łk 4,23: „dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.”

Po krótkiej fascynacji łaską przemawiania Jezusa, pojawiają się wątpliwości: „to przecież zwykły człowiek, znamy go. Udowodnij cudami co potrafisz, popatrzymy”. Na sądzenie po pozorach, próby zmanipulowania by czynił to, czego oczekują inni – Chrystus odpowiada niewygodną prawdą, że Bóg patrzy na serce, cuda dzieją się dlatego, że człowiek wierzy w Boże Słowo i jest gotowy podporządkować się Bożym poleceniom, a nie dlatego, że należy do Izraela (wdowa i Naaman byli poganami).
I nie pozwala się zastraszyć.

„Do prawdziwego ubóstwa w duchu dochodzi się jedynie przez walkę duchową. Trzeba walczyć z próżną ambicją bycia czczonym, szanowanym, chwalonym i wyróżnianym.” św. Arnold Janssen

Dlaczego jesteście bojaźliwi?

Dlaczego jesteście bojaźliwi?

Mk 4,40: „Wtedy rzekł do nich: Dlaczego jesteście bojaźliwi? Wciąż jeszcze nie macie wiary?”

Sytuacja burzy, zagrożenie życia obnaża słabości uczniów. W trudnej sytuacji ufają przede wszystkim swoim siłom i umiejętnościom. Gdy te okażą się niewystarczające, widzą swą kruchość, sytuacja ich przerasta, rozglądają się za Jezusem. Nawet wtedy nie modlą się z ufnością. Lęk ujawnia pretensje o obojętność Boga, brak Jego obecności oraz za kogo uważają Jezusa: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? Lęk jest próbą wiary… Jezus jednak pokazuje, że człowiek jest tylko gospodarzem ziemi. Bóg jest jej Panem i może uciszać burze. Cała rzeczywistość jest Mu poddana.

„Pan Jezus do św Małgorzaty Marii Alacoque: „Pozwól mi działać”.”

„Dziś jedyną moją busolą jest zdanie się na Boga.” św. Teresa z Lisieux

Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje

Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje

Mk 4,26-7: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak.”

Do wydania owocu Słowa w życiu trzeba dojrzewać. To tajemniczy, czasem długi proces, w którym Duch Święty rozkrusza twardości, wpływa na rozumienie, powoduje w sercu zmianę, pojawia się pragnienie dobra i przychodzą okoliczności, które sprawdzają czy roślinka dobrej woli jest gotowa wydać owoc.

„Do czego się przyrównam? Do małego ziarenka pszenicy wrzuconego w ziemię. Jeśli nie spadnie rosa i słońce go nie ogrzeje, małe ziarenko gnije. Podobnie jest z moją duszą. Panie, jeśli nie spuścisz deszczu Łask i nie ześlesz promieni Twojego Słońca. A jeśli mu je dasz, ziarenko będzie nasączone i ogrzane, zapuści korzeń, stanie się rośliną i da wiele dobrych ziaren.” św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego