Rzekł do niego: Pójdź za Mną

Rzekł do niego: Pójdź za Mną

Łk 5,27: „Potem wyszedł i zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za Mną!”

Ludzie patrzyli na niego z pogardą i nienawiścią, może on odpowiadał im tym samym, lecz bardziej wyzywająco – miał władzę. A może nie patrzył im w oczy wcale. W komorze swego JA rozliczał się z innymi i gromadził skarby. I oto Jezus spojrzał na niego. Słowo zobaczył (gr.ejdon) znaczy: widzieć, rozumieć, być w bliskich stosunkach, jasno poznać. W ciemności i wzgardzie Lewiego nagle dotknęła Miłość a on zrozumiał, że jest ona wszystkim czego kiedykolwiek chciał. I dał się Jej pociągnąć..

„Widziałam z absolutną pewnością, że Bóg zanim nas stworzył, umiłował nas miłością, która nigdy nie ustała i nigdy się nie skończy. W tej miłości nasze życie trwa zawsze.” mistyczka Juliana z Norwich

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Mt 9,14: „uczniowie Jana zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”

Uczniowie Jezusa żyją w bliskości Boga podczas gdy uczniowie Jana starają się wypełniać zobowiązania. Lecz jak mówi Izajasz: żadne umartwienie cielesne lub zewnętrzne, nie będzie wysłuchane jeśli w postępowaniu nie ma łagodności i miłości (podobnie św.Paweł: 1 Kor 13,3). Ten, kto żyje w bliskości Miłości jest uczestnikiem wesela. Wie w sercu, do czego Bóg go wzywa, a wypełniając- czyni pokutę. Nie musi się więc porównywać, nie szuka wzorów postu.

„Wierzcie mi, że zarazą wspólnot jest sądzenie postępowania innych w sposób negatywny, przy zagubieniu z pola widzenia własnego. Szemranie o wadach innych, narzekanie, opowiadanie jeden drugiemu co się o nim słyszało; cóż to za zaraza!” św. Paweł od Krzyża

Bo cóż za korzyść ma człowiek

Bo cóż za korzyść ma człowiek

Łk 9, 25: „Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”

Można wybrać w życiu zdobywanie władzy i stawać się kimś kontrolującym, samotnym, nieskłonnym do współodczuwania. Posiadać wiele bogactw i w sercu czuć pustkę, albo wybierać przyjemność, która wiedzie do uzależnienia.

Św Paweł mówi: 1Kor 10,23: „Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.”

Mojżesz również wzywa do podporządkowania się Bożym regułom, które wiodą ku dobremu życiu, błogosławieństwu. Krzyż Chrystusa pokazał nam, że za zasłoną tego życia jest jeszcze życie wieczne, dla którego zyskania nie jest bez znaczenia co zrobimy ze swą duszą…

„Łatwiej oprzeć się złu w jego początkach niż zwalczyć je, gdy sił nabrało.” św. Grzegorz z Nazjanzu

aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu

aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu

Mt 6,17: „Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.”

Od dziś dostajemy w darze 40 dni drogi ku Wielkanocy, podczas której możemy zmieniać postrzeganie Boga, siebie, bliźnich i świata. Można podjąć decyzję wyrzeczenia, albo ofiary (Rz 12,1), zwłaszcza post cielesny dotyka głęboko zakorzenionych w nas przyzwyczajeń i rzeźbi wolę. Dokonywany w intencji osoby jest wielkim czynem miłosierdzia. Regularna modlitwa uwrażliwia duchowo, otwiera serce na głos Boga. Jałmużna, która podoba się Bogu: Syr 3,30 i 4,1-10; Iz 58,1-12 jest połączona z łagodnością.

„Miej czas na to, aby pomyśleć – to źródło mocy. Miej czas na modlitwę – to największa siła na ziemi. Miej czas na uśmiech – to muzyka duszy.” bł. Matka Teresa z Kalkuty

lecz sercem swym daleko jest ode Mnie

lecz sercem swym daleko jest ode Mnie

Mk 7,6-7: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.”

Jezus przestrzega przed nieszczerością. Życie w obecności Boga to świadomość, że jesteśmy dla Niego przeźroczyści. On nie jest jak człowiek, który ocenia po pozorach, rozlicza z zewnętrznych gestów ale widzi intencje. Motywacją do czynu może nie być wyraz miłości, chęć podobania się Bogu lecz lęk przed ludźmi lub pragnienie zrobienia na nich wrażenia. Boże badanie sumień jest delikatne i zawsze chętne do pomocy w przezwyciężaniu lęku i pychy.

„Wielu jest takich, którzy wołają ustami, a sercem są niemi. I wielu takich, którzy milczą ustami, a wołają postawą. Tak jak uszy cielesne otwarte są na głos z ust człowieka, tak uszy Boga – na głos z serca” św. Augustyn

A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie

A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie

Mk 6,56: „i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.”

„Są takie miejsca, gdzie Jezus jest szczególnie obecny, miejsca Jego nieustannego „przebywania” – Eucharystia, sakrament pojednania, kontemplowanie Słowa Bożego – to „miejsca” szczególnej obecności Pana, TAM On uzdrawia. W te „miejsca” trzeba przynosić swoje znękania i prosić o dotknięcie. Tęsknota za dotknięciem jest tęsknotą za bliskością, tą bliskością, która leczy. Czym jest bliskość? Bliskość to czułość. Uzdrowienie – to doświadczenie czułości Boga.” Józef Pierzchalski SAC

„Niektórzy tracą nadzieję, myśląc, że Pan nie przebaczy im grzechów, ale myśl taka pochodzi od Nieprzyjaciela. Pan jest tak bardzo łaskawy, że nie możemy tego pojąć.” Sylwan z Góry Athos

bo jestem człowiek grzeszny

bo jestem człowiek grzeszny

Łk 5, 8: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny.”

Piotr podobnie jak Izajasz w pierwszym czytaniu jest przytłoczony Bożą mocą. Stanięcie przed Świętością konfrontuje obu z grzechem. Czują lęk, chcą się wycofać. Jezus jednak nakazuje:”Nie bój się”i roztacza nową perspektywę, misję, zaprasza do życia w bliskości z Nim. To, co Izajasz przeżyje w zachwyceniu, Piotr doświadczy na Wieczerzy Pańskiej – a my otrzymujemy w Eucharystii.

„Każdy potrzebuje Komunii: dobrzy, aby pozostali dobrymi i źli, aby stali się dobrymi.” św. Jan Bosko

„Nie mogę wątpić w Twoja obecność w Eucharystii. Dałeś mi tak żywą wiarę, że kiedy słyszę jak inni mówią, że życzyliby sobie, aby byli żyli kiedy Ty byłeś na ziemi, śmieję się do siebie, bo wiem, że mam Ciebie tak samo prawdziwie w Najświętszym Sakramencie, jak ludzie mieli Cię wtedy, i dziwię się co więcej ktoś mógłby chcieć.” św. Teresa od Jezusa

wypocznijcie nieco

wypocznijcie nieco

Mk 6,31: „On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!”

Jezus po pracy ewangelizacyjnej wypoczywa na modlitwie w miejscu, gdzie nic Go nie rozprasza, na osobności. Do tego samego zachęca uczniów, gdy wracają po rozesłaniu, pełni emocji i opowieści o tym, czego dokonali w Jego imię. Salomon modlił się do Boga o serce słuchające, mądrość, bo nie miał doświadczenia. Otrzymał znacznie więcej niż prosił.

„Często proszę Pana Jezusa o rozum oświecony wiarą. Wyrażam to Panu w tych słowach: Jezu, daj mi rozum, i wielki rozum, jedynie na to, abym Ciebie lepiej poznała, bo im Cię lepiej poznam, tym Cię goręcej ukocham.” św. Faustyna (Dz 1474)

„Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.” św. Augustyn

a przecież chętnie go słuchał

a przecież chętnie go słuchał

Mk 6,20: „ilekroć Herod Jana posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.”

Nawet jeśli człowiek pobłądził ulegając swoim zachciankom i pożądliwościom, samemu ustalając co jest dobre a co złe, Słowa Prawdy wywołują w nim niepokój sumienia. Dramatem Heroda było poprzestanie na słuchaniu. Zło zaś nie spało i wykorzystało jego słabość do własnych celów (wyeliminowania Jana Chrzciciela), szachując Heroda pożądaniem, z którego nie umiał zrezygnować. Modlitwa i asceza urywa sznurki nieprzyjacielskiej manipulacji. Jest po to, by nie stać się bezwolnym pionkiem w rozgrywkach zła lub samemu nie zostać zaszantażowanym.

„Kiedy diabeł chce kogoś kopnąć, nie czyni tego swym końskim kopytem, lecz swą ludzką nogą.” Stanisław Jerzy Lec

Rz 12,21: „Nie daj się zwyciężyć złu ale zło dobrem zwyciężaj” św. Paweł

Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą

Mk 6,11: „Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!”

Jezus nie raz doświadczył odrzucenia, chce przygotować na to uczniów. Poleca im strząsnąć z nóg pył, czyli brud, by ich nie oblepił. Pył oznacza także cudzą pychę, zatwardziałość, złe słowa, których nie można brać sobie do serca ani na nie odpowiadać, lecz zdmuchnąć z siebie jak kurz i pójść dalej. Słowo Jezusa jest skałą i wyznacznikiem wartości, nie zaś reakcje ludzi na nie.

„Kiedy jesteś poniżany, podnieś się z ziemi, wznieś swą myśl i serce ku Bogu. Tylko On sam może Cię pocieszyć i dać ci siłę, aby w sposób święty przetrzymać tę próbę” św. o. Pio

„Umiejmy znieść braki innych, gdyż na świecie nie ma doskonałości, ona jest tylko w raju.” św. Jan Bosko