wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu

wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu

Łk 2,39: gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu.

Łk 2,22-40

Od początku życia Jezusa momenty mistyczne przeplatają się z długimi okresami nazaretańskiej „szarej” codzienności – pięknej i spokojnej – bo wypełnionej miłością bliskich…

„Dziecko zostało obrzezane, zaniesione do świątyni. Nadali Mu imię–czyli tożsamość–polecone przez anioła. To warstwa opieki duchowej, mistycznej. Ale była też warstwa opieki fizycznej: Maryja karmiła piersią i to zapewne długo, nawet do dwóch lat (po tym czasie opiekę nad chłopcem przejął ojciec). Sama musiała też przejść tzw. oczyszczenie rytualne, 40 dni po urodzeniu syna. Myślę, że więź fizyczna Maryi z Synem–jedynakiem–była niezwykle mocna. Ogromnej mądrości, hartu ducha wymagało przejście, przekształcenie tej biologicznej więzi w relację późniejszą: z czasów nauczania, a w końcu spod krzyża. To był Jej jedyny, ukochany Syn. Mimo to potrafiła dojrzeć, by zobaczyć w Nim potem Mesjasza, Syna Bożego. Zresztą przecież to pod Jej okiem Syn poznawał i wszystko, co ludzkie, i treść wiary. Jezus w domu rodzinnym odkrywa własną więź z Bogiem, dojrzewa do publicznej działalności.”s Judyta Pudełko PDDM

„Małe rzeczy są naprawdę małe, ale być wiernym w małych rzeczach to wielka rzecz.”św Augustyn

co im pasterze opowiedzieli

co im pasterze opowiedzieli

Łk 2,18: „wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli.”

Łk 2,16-21

Bóg wybrał na swoich pierwszych emisariuszy bardzo prostych ludzi – pasterzy. Niezbyt wiarygodne osoby i nie cieszące się szczególnie dobrą opinią. Preferuje On jednak prostotę i zawierzenie. Pasterze nie rozkminiają proroctw dzieląc włos na czworo, co skutecznie może opóźnić działanie lecz bez ceregieli postanawiają sprawdzić orędzie. Bezpretensjonalnie, naturalnie opowiadają o wszystkim, co im się przydarzyło, pozostawiając ludzi zdumionych wieścią o narodzeniu Pana (kyrios).

„Wcześniej w historii zbawienia były Boże interwencje – poprzez wysłanników, proroków. Ale nie da się tego w żaden sposób porównać z wcieleniem. Tutaj Bóg zamknął się w ciele kobiety, w fizyczności człowieka. Jednocześnie przyjął ograniczenie ludzkiego życia płodowego. Urodził się, choć wcale nie musiał, bo mógł objawić się jako dorosły. Jezus dobrowolnie podlegał tym samym prawom co my. Jezus jeszcze przed narodzeniem zdecydował o rezygnacji z kompletnej doskonałości i zgodził się na dobrowolne wzrastanie, dojrzewanie.„Wzrastał w mądrości u Boga i u ludzi” – mówi Pismo, i to bardzo głębokie słowa. Dojrzewał do swojej roli, również poprzez swą ludzką naturę, zmysły, innych ludzi.” s. Judyta Pudełko PDDM