nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie

nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie

J 16,19: „Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?”».”

J 16,16-20

„Ten czas, gdy nie będziemy Go oglądać, czyli od wniebowstąpienia do paruzji, Jezus nazywa „chwilą” (gr. mikron). Nieraz na sklepach czy kioskach można zobaczyć napis „Zaraz wracam”. Coś takiego mówi nam właśnie Pan na pociechę. Chwila rozłąki i próby mija szybko, jeśli kochamy, tęsknimy, ufamy, trwamy w nadziei. Kiedy spada na nas trudny czas zwątpienia, a zwłaszcza samotności, wtedy trzeba sobie powtarzać: „to tylko chwila”.” ks. Tomasz Jaklewicz

„Przymiotnik „mikros”, od którego pochodzi ta forma, znaczy przede wszystkim „mały”, ale też „niewiele znaczący”.” Filip Taranienko

„Lata Twoje to jeden dzień, a dzień Twój nie jest co dzień, lecz dziś, bo dzisiejszy dzień nie ustępuje przed jutrzejszym. Nie nastąpił bowiem po wczorajszym. Dzisiejszy dzień Twój to wieczność.Lata moje płyną wśród jęku, a Ty, Pociecho moja, Panie, Ojcze mój, jesteś wieczny. Ja zaś stałem się łupem czasów, których porządek jest mi nie znany, a niespokojne przemiany targają moimi myślami, samym wnętrzem mej duszy, dopóki oczyszczony i wybielony ogniem miłości Twojej nie wpłynę do Ciebie… W wieczności Bożej istnieje tylko jedno: trwanie; w czasie istnieje tylko jedno: przemijanie.” św Augustyn

nazwałem was przyjaciółmi

nazwałem was przyjaciółmi

J 15,15: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.”

J 15,12-17

Jak zauważa Filip Taranienko Jezus, nazywając uczniów przyjaciółmi („filos” – wyraz związany z greckim słowem określającym miłość jako „filia” głęboką przyjacielską zażyłość) – jednocześnie czyni ich nimi… Przykładem własnego postępowania nadaje słowu „przyjaźń” formę doświadczenia znanego uczniom: relacji pełnej zaufania, bliskości, wspólnoty. Uczniowie idą za Jezusem dobrowolnie, pociągani miłością do Boga, pragnieniem poznania Go i przebywania z Nim. Mogą więc przeżywać jedność uczuć, pragnień, woli. Przyjaciel chce tego, czego pragnie przyjaciel… Doznanie otwiera ich na głębokie zrozumienie czym jest przyjaźń. Chrystus zaś tym samym wprowadza ich w zażyłość więzi łączącej Ojca i Syna, która jest partnerstwem i współdziałaniem w bliskości: ramię w ramię – we wspólnie obranym celu.

„Przyjaciele moi (φιλοι μου) – tak nazywa nas Bóg, gdy się wzajemnie miłujemy (J15,15). To wstrząsające, że autentyczna miłość bliźniego wprowadza nas w głębiny Bożej intymności. W końcu słowo φιλεω oznacza nie tylko bycie „przy-jaźni”, ale także – całowanie, okazywanie czułości.” Aleksander Bańka

„Jeśli tylko jedna chwila towarzystwa osoby kochanej wydaje się tak słodka, cenniejsza od całej ziemi… to jaka jest nasza nieskończona szczęśliwość, gdy w każdej chwili naszego życia zażywamy Twojej obecności?” bł. Karol de Foucauld

«To was gorszy?»

«To was gorszy?»

J 6, 61: Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy?»

J 6,55.60-69

„Słowo σκληρος znaczy również „twarde”. Tak uczniowie ocenili słowo Jezusa (J 6, 60). Dlatego odeszli. Nic dziwnego. Można być w relacji z Bogiem przyjacielem lub klientem. Ten pierwszy przyjmuje słowo, bo jest autentyczne. Ten drugi – dopóki wydaje mu się miękkie i sympatyczne…
Mówiąc: Nie szemrajcie (μη γογγυζετε) Jezus ostrzega przed nieszczerością. Szemranie to narzekanie, które się ukrywa i zarazem chętnie wchodzi w sojusze. Paradoksalnie, spożywając chleb życia (J 6,51), potrafimy równocześnie zawierać je przeciw Bogu – zazwyczaj z naszą frustracją.”Aleksander Bańka

„„To was podcina?- (skandalidzei) – dosłownie „doprowadza do potknięcia”, „kładzie wam przeszkodę pod nogi” – taka przeszkoda to po grecku skandalon, skąd polskie słowo „skandal” – zgorszenie. Tutaj Jezus mówi jednak, że „zgorszenie” spowodowane jest Jego mową – Logosem!”Filip Taranienko

„Proś Pana Jezusa, gdy w Komunii św. przychodzi do Ciebie, aby Cię sam uleczył z wad Twoich, bo po to przychodzi.”bł. Honorat Koźmiński

„Jezu, Ty ciągle do mnie przychodzisz. Jakim pokarmem powinienem Cię żywić, jaką miłością? Niestety, moja miłość jest zdradliwa. Jezu! Bardzo Cię kocham. Uzupełnij moją miłość!”św. o. Pio

„Jedna dobrze przeżyta Komunia św. zdolna jest zmienić nas w świętych i doskonałych.”św. Franciszek Salezy

Słyszeliście

Słyszeliście

Mt 5,21: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.”

Mt 5,20-26

„„Zabijał” (foneuseis). Niektórzy tłumaczą „mordował”, co mogłoby wynikać z dwóch następujących przesłanek: Po pierwsze, istnieje inny grecki czasownik 'apokteino’ , który oznacza wszelkie zabijanie, natomiast użyty zarówno tutaj jak i w Septuagincie (Wj 20,15; Pwt 5,18 LXX) czasownik foneuo odnosi się raczej właśnie do mordowania albo – co bardziej ogólne od mordowania, ale wciąż bardziej „szczególne” od zabijania – do zabijania z premedytacją. Po drugie, odpowiadający mu tutaj hebrajski czasownik racah jest terminem prawnym i jako taki ma znaczenie „mordować”. Jednak jego wielokrotne użycie w Księdze Liczb (Lb 35), gdzie opisana jest instytucja „miasta ucieczki”, ustanowiona celem ochrony 'nieumyślnych’ zabójców, częściowo kwestionuje taką interpretację, ponieważ czasownik ten oznacza tam właśnie zabicie nieumyślne, bez premedytacji. To, że nie występuje tutaj ogólny czasownik określający zabijanie (gr. apokteino, hebr. harag, hikkach), ważne jest również w kontekście kolejnych wersetów, które – mimo że nie zawężają jego znaczenia, a raczej piąte przykazanie „poszerzają” – poszerzeniem tym jednak je doprecyzowują. Właśnie dlatego przekład „mordować” wydaje się niepozbawiony sensu jako być może lepiej określający „zabijanie” w sferze duchowej.” Filip Taranienko

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom

Mt 6,16: «Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę.»

Mt 6,1-6.16-18

Obłudnicy starają się zrobić wrażenie na przypadkowych obserwatorach podkreślając swój wysiłek odpowiednim, surowym wyrazem twarzy. Skupiają się na gestach zewnętrznych i manifestowaniu zasmucenia… Grecki termin „afanidzousin” – jak zauważa Filip Taranienko – oznacza „oszpecić, uczynić nieprzyjemnym dla wzroku.” Chrystus podkreśla, że religijność niektórych ludzi jest tak pokazowa, że są nawet w stanie się oszpecić, aby w efekcie zyskać aprobatę… Jezus chce, by Jego uczniowie byli dalecy od teatralnych gestów i karmienia się ludzkim uznaniem. Pragnie, by koncentrowali się na swoich wewnętrznych intencjach.

„Rozpoczynamy Wielki Post od posypania popiołem. Jesteśmy prochem we wszechświecie. Ale jesteśmy prochem umiłowanym przez Boga. Wielki Post jest czasem łaski, by uznać, że nasze nędzne popioły są miłowane przez Boga, aby przyjąć skierowane na nas spojrzenie miłości Boga i, będąc postrzeganymi w ten sposób, zmienić życie. Jesteśmy w świecie, aby przejść od popiołu do życia. Popiół, którym posypujemy nasze głowy przypomina nam, że my, dzieci Boże, nie możemy żyć, by gonić za pyłem, który zanika. Popiół przypomina nam bieg naszej egzystencji: od prochu do życia. Jesteśmy prochem, ziemią, gliną, ale jeśli pozwolimy się kształtować rękoma Boga, staniemy się cudem.”papież Franciszek