Wierzycie, że mogę to uczynić?

Wierzycie, że mogę to uczynić?

Mt 9,28: „Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?”

Mt 9,27-31

Jezus nie od razu odpowiada na głośne wołanie niewidomych… Nie jest Osobą ‚na każde zawołanie’. Właściwie wydaje się, że początkowo ignoruje ślepców. Dlaczego? Może z tego powodu, że Jego nie interesuje ich dystans ani krzyki z oddali. Przyjmuje i wysłuchuje ich w domu, w miejscu bezpiecznym, chronionym. Tam są warunki by się wyciszyć i to tam zapada ich decyzja aby się zbliżyć… W domu już nie rozbrzmiewa duet ich próśb o litość. Milczą i oczekują. Cieszą się Jego obecnością. Czując się akceptowani i przyjęci, nie boją się już podejść. To pierwszy etap uzdrowienia, wejście w bliskość. Drugim jest Jego pytanie o wiarę…

„Widzenie wprost stanowi doskonałe zjednoczenie rozumu- wiara łączy rozum z Bogiem na drodze doskonałego zjednoczenia.” św. Jan od Krzyża

„Rozum ludzki może dać człowiekowi tylko światło przyrodzone odnośnie do Boga i stworzenia. Wiara natomiast daje mu światło nadprzyrodzone będące uczestnictwem w poznaniu, jakie Bóg ma sam o sobie i o świecie. Wiara jest drogą, a dla drogi właściwe jest to, że poznajemy ją przez wejście na nią, podążanie nią.” Benedykt XVI

przywołał swoich uczniów i rzekł

przywołał swoich uczniów i rzekł

Mk 12,43: Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich…Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej…

Mk 12,38-44

Nic nie umknie uwadze Jezusa, żaden najmniejszy gest zaufania Bogu. Jego oczy to płomienie ognia (Ap 1,14), przenikają to, co kryje się za pięknymi szatami, stanowiskami czy hojnymi datkami. Szkoła Chrystusa to szkoła parzenia… Pokazuje uczniom na przykładzie ubogiej wdowy, na co zwracać uwagę, co jest ważne. Bynajmniej nie pozory… Chce aby uczniowie mieli oczy takie jak Boże, które dostrzegą rozbłyski dobra: niezwykłą ofiarność i ufność, pokorę, łaskawość, miłosierdzie, sprawiedliwość (Ps 112,4). Pragnie by myśleli tymi samymi kategoriami. Będą szczęśliwi, gdy zaczną dostrzegać to, co widzi Bóg (Łk 10,23). Wszystko, co człowiek robi przez wzgląd na Boga stawia go w świetle. Pozwala też uniknąć choroby oczu, polegającej na przeglądaniu się w oczach ludzi, która zanurza całe ciało w ciemności (Mt 6,22-23).

Ef 1,18: Niech Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa da wam światłe oczy serca…

Ap 3,18: Radzę ci kupić u Mnie balsamu do namaszczenia swoich oczu abyś widział.

„Projektem chrześcijanina, czyli programem Jezusa, jest “serce widzące.” Benedykt XVI

„Miejmy doczesne rzeczy w użyciu, a wieczne w pragnieniu.”św Grzegorz Wielki

Niedaleko jesteś od królestwa Bożego

Niedaleko jesteś od królestwa Bożego

Mk 12,34: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego.

Mk 12,28b-34

Jezus odsłania prostotę Bożej pedagogii. Streszcza się ona do dwóch przykazań, które zachwycają uczonego swym pięknem, nagle wydają mu się oczywiste. Otrzymuje pochwałę za to, że pojął, co jest najważniejsze…Lecz dopokąd poprzestaje na zrozumieniu, nie próbując praktykować, wciąż jest niedaleko. Jest poza Królestwem…

„Istota miłowania polega na tym, że ja już nie żyję dla siebie, to On żyje we mnie. Moje życie jest dla Boga, dla bliźnich i w tym jest moje spełnienie.”ks Sławek Laskowski

„Umrzeć dla siebie to nie jest rzecz łatwa. Stary człowiek pracuje, jest w nas opór. Dzięki drugiemu przykazaniu jesteśmy uwalniani od idolatrii człowieka, która jest właściwie dzisiaj powszechna.”ks Robert Muszyński

„Bóg mówi: nie miłuj drugiego człowieka tak jakby był Bogiem: całym sercem, całą duszą, całym umysłem i ze wszystkich sił, lecz tak jak siebie samego, czyli inną miarą-miarą człowieka. Nie rób z siebie ani z drugiego człowieka Boga zawieszając na nim całe życie. Miłość, która ma źródło w Bogu jest w nas takim DNA, jeśli będziemy jej szukać, odnajdziemy naszą właściwą naturę.”ks Józef Maciąg

„Caritas to miłość przyjęta i darowana.”Benedykt XVI

Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

J 11,37: Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?

J 11,32-45

Choć do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka (Mdr 2,23), pierwsza, biologiczna śmierć jest losem każdego (Hbr 9,27-28). Jezus mówi o śmierci jak o śnie (J 11,11). Jest Tym który z niej budzi. Wierzący wie, że nasz wybawca żyje i na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem nasze szczątki skórą odzieje i oczyma ciała będziemy widzieć Boga (Hi 19,25-26).

„Ziemia jest miejscem naszego wygnania, jesteśmy wędrowcami zmierzającymi do naszej ojczyzny, nic nie szkodzi, że nie idziemy tą samą drogą, jedynym jej kresem jest bowiem niebo, w którym się połączymy, aby nie rozstać się już nigdy.”św Teresa z Lisieux

„Dla mnie „drogowskazami” są nie tylko niektórzy wielcy święci, których kocham i dobrze znam, ale także właśnie zwykli święci, to znaczy dobrzy ludzie, których dostrzegam w swym życiu, a którzy nigdy nie będą kanonizowani. Są to normalne osoby, by tak rzec, bez wyraźnych oznak heroizmu, ale w ich codziennej dobroci dostrzegam prawdę wiary. Owa dobroć, do jakiej dojrzeli w wierze Kościoła, jest dla mnie najpewniejszą apologią chrześcijaństwa i znakiem, skąd pochodzi prawda”Benedykt XVI

tym, którzy Go proszą

tym, którzy Go proszą

Łk 11,13: „o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą…”

Łk 11,5-13

Bóg zawsze daje dobre dary dzieciom. A najlepszym, o co można Go prosić i wysłuchaną natychmiast modlitwą — jest Duch Święty. Zaspokaja wszystkie pragnienia, koi i leczy rany, w lekkim powiewie przynosi najcenniejsze skarby radości i szczęścia.

„Od Odkupiciela oczekiwalibyśmy zupełnie innych darów niż te opisane u św Pawła. To, czego pragniemy to dom, pieniądze, dobre jedzenie, piękne podróże, sukces, poważanie, wygoda, spokój i bezpieczeństwo, ale nie Duch Święty. On jest przeciwieństwem tego wszystkiego: wzbudza w nas niepokój w obliczu tego, co posiadamy, naszego wygodnictwa oraz prestiżu, zbudowanego często na wątpliwych kompromisach. On jest burzą. Ta burza nie ściga nas jednak w naszym wygodnictwie, lecz obnaża, stawiając nas w służbie prawdzie i zmuszając do pokonywania siebie, abyśmy innych mogli kochać tak „jak siebie samego”.” Benedykt XVI

„O, gdyby ludzie wiedzieli jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota, będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań […nieuporządkowanych], i na jak wielkie zło i szkodę narażają się, jeśli nie umartwiają ich na każdy dzień!” św. Jan od Krzyża

Powiedz jej, żeby mi pomogła…

Powiedz jej, żeby mi pomogła…

Łk 10,40: Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Łk 10,38-42

Maria obiera najlepszą cząstkę przyjmując postawę ucznia. Uważnie słucha Boga, chce Go poznać, daje Mu w swoim życiu przestrzeń i czas na wzajemną relację. Marta jest tak zaabsorbowana pracą, że nawet nie próbuje tego zrozumieć. Chce posłużyć się Jezusem by wymusić na siostrze zmianę postawy. Skupienie Marty na swych trudnościach i oczekiwaniach skutkuje tym, że nie toleruje odmienności, jest rozdrażniona, nerwowa. Traci też z oczu cel: dla Kogo to robi, dlatego brak jej radości z posługi.

„Zawsze kiedy sądzimy, że jesteśmy niezastąpieni lub że świat czy Kościół zależy od naszego pośpiesznego działania, przeceniamy siebie. Aktem autentycznej pokory i ludzkiej uczciwości jest umieć się zatrzymać, uznać nasze granice, dać sobie przestrzeń, w której możemy odetchnąć i się uspokoić; to należy do natury człowieka. Nie chciałbym tu głosić pochwały lenistwa, lecz tylko dokonać pewnej rewizji katalogu cnót, który wykształcił się w zachodnim świecie: liczy się tylko działanie jako właściwa postawa, zaś patrzenie, podziw, skupienie i cisza uchodzą za niewłaściwe albo przynajmniej wymagają usprawiedliwienia-i tak istotne siły człowieka zanikają.” Benedykt XVI

spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł

spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł

Mk 7,34: a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się!

Mk 7,31-37

Piękna jest wymowa gestów Jezusa. Cud uzdrowienia odsłania Jego głęboką relację z Ojcem, zanurzoną w Duchu Świętym. Jezus wznosi oczy ku górze, bo stamtąd przychodzi pomoc (Ps 121,1-2) i moc uzdrowienia. Od Tego, który stworzył niebo i ziemię. Wznoszenie oczu wyraża usilne błaganie, prośbę o objawienie się Ojcowskiego miłosierdzia. Westchnienie, sięgające głębin Serca Jezusa wydobywa stwórcze i uwalniające tchnienie Ducha. Według językoznawców użyty tryb rozkazujący w słowie „Effatha”, wskazuje, że podmiotem czynności jest cały człowiek, a nie tylko któraś z części jego ciała. Michał Wilk zaś zauważa, że:

„odzyskanie słuchu i mowy jest konsekwencją świadomego otwarcia się człowieka na Boga.”

Głuchy i niemy człowiek wszelako musiał być przyprowadzony. Dziś – być może powiedzielibyśmy – uprzednio ewangelizowany…

„To krótkie słowo «effatha–otwórz się», streszcza całą misję Chrystusa. On stał się człowiekiem, aby człowiek, który stał się wewnętrznie głuchy i niemy z powodu grzechu, był w stanie usłyszeć głos Boga, głos Miłości, która przemawia do jego serca, i w ten sposób sam nauczył się mówić językiem miłości, porozumiewać się z Bogiem i z innymi.”Benedykt XVI

On jednak nie runął

On jednak nie runął

Mt 7,25: „On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.”

Mt 7,21-29

„Budować na skale to budować na Chrystusie i z Chrystusem, który jest skałą. Św. Paweł mówiąc w Liście do Koryntian o wędrówce narodu wybranego przez pustynię, tłumaczy, że wszyscy «pili z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała — to był Chrystus» (1 Kor 10, 4). Wędrując przez życie, może niejednokrotnie nie jesteśmy świadomi obecności Jezusa. Ale właśnie ta obecność, żywa i wierna, obecność w dziele stworzenia, obecność w słowie Bożym i Eucharystii, we wspólnocie ludzi wierzących i w każdym człowieku odkupionym drogocenną Krwią Chrystusa, ta obecność jest niegasnącym źródłem ludzkiej siły. Jezus z Nazaretu, Bóg, który stał się Człowiekiem, stoi przy nas na dobre i na złe, i pragnie tej więzi, która będzie fundamentem prawdziwego człowieczeństwa. Czytamy w Apokalipsie te znamienne słowa: «Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną» (Ap 3, 20).” Benedykt XVI

„Jeśli się modlisz – rozmawiasz z Oblubieńcem; jeśli czytasz, to On do ciebie przemawia.” św. Hieronim

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi

Mt 6,7: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.

Mt 6,7-15

Modlitwa nie jest zagadywaniem Boga, zasłanianiem się przed Nim pustym i częstym powtarzaniem formuł o wywietrzałej treści.

„Wszyscy znamy niebezpieczeństwo utartych zwrotów, przy których powtarzaniu myśl krąży zupełnie gdzie indziej”-zauważa Benedykt XVI.

Jeśli nie pozostawiam miejsca na słuchanie Boga, w istocie zamykam się we własnym monologu i uniemożliwiam sobie nawiązanie głębokiej relacji. Poganin próbuje obłaskawiać Boga zewnętrznymi gestami. Chrześcijanin wie, że nie da się jakimiś czynnościami czy „sposobami modlitwy” zmusić Go do działania. Bo Bóg nie jest bezdusznym formalistą, który bez odpowiedniego papieru lub pieczątki wyrzuca za drzwi. Na modlitwie można być sobą. Nie trzeba wytężać się wyszukiwaniem słów, gdyż Bóg zna mnie doskonale i jeśli wyrażanie się przychodzi mi z trudem, tylko się jałowo rozproszę siląc się by Go oczarować. Bogu wystarczył jeden akt strzelisty, lecz wypływający ze szczerego serca (jak prośbą setnika Mt 8,8, łotra na krzyżu Łk 23,42 czy celnika Łk 18,13) by okazał miłosierdzie…

„Modlitwa jest tlenem dla duszy.”św. o. Pio

zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał

zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał

J 6,38: „ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.”

J 6,35-40

Czasem zastanawiamy się jaka jest wola Boga. W dzisiejszej Ewangelii Jezus daje odpowiedź. Wolą Ojca jest zapewnienie pokarmu swoim dzieciom, ofiarowanie manny, która sprawi, że nie będą już szukać wśród śmieci, karmić się tym, co nie nasyci. Wolą Ojca jest by nikt nie łaknął i nie był spragniony, by każdy, kto zechce przyjść do Jezusa, został przyjęty i otrzymał życie. Wolą Ojca jest wreszcie, by nikt nie czuł się odrzucony, wykluczony, stracony… Chrystus jest również wzorem człowieczeństwa, którego zwieńczeniem jest nie zaspokajanie własnych potrzeb czy zachcianek lecz szukanie i wypełnianie woli Bożej.

„Każdy odnajduje swoje dobro, przyjmując plan, który Bóg ma wobec niego, by w pełni go urzeczywistnić: w tym planie znajduje bowiem swoją prawdę, a przyjmując ją staje się wolny (por. J 8,22)”. Benedykt XVI, Encyklika “Caritas in Veritate”

„Trzeba kwitnąć tam, gdzie Bóg nas zasadził.” św. Franciszek Salezy

„Doskonałość nie polega na ekstazach, ale na pełnieniu woli Boga.” św. Wincenty a Paulo