moc Najwyższego osłoni Cię

moc Najwyższego osłoni Cię

Łk 1,35: „Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię.”

Łk 1,26-38

„Co znaczy, że moc osłoni Maryję oraz każdego z nas? W tekście greckim użyty tu jest czasownik „episkiadzo”. Jego znaczenie nie jest trudne do odkrycia. W Nowym Testamencie pojawia się trzy razy w opisie przemienienia Chrystusa na Górze Tabor:”Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił (episkiadzo) ich; zlękli się, gdy tamci weszli w obłok.”(Łk 9,34) Osłonięcie mocą z wysoka odbywa się wtedy, gdy wpatrujemy się w oblicze Chrystusa; gdy włożymy dużo wysiłku w to, by zobaczyć Go takim, jaki jest. Stanie się to, kiedy słuchamy głosu Bożego, walczymy o pozostawanie w bliskiej relacji z Bogiem. Czy ja widzę Boga w swoim życiu?” Bartłomiej Sokal

„Od chwili zwiastowania Matka Pana żyje wewnętrzną bliskością Boga, wewnętrznym widzeniem i dotykaniem Boga.” Benedykt XVI

„Ciągle trzymaj się bardzo mocno Matki Niebieskiej, ponieważ Ona jest morzem, poprzez które płynąc, dobija się do brzegów wiecznej wspaniałości w królestwie porannej zorzy.” św. o. Pio

Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi

Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi

J 13,26: Umoczywszy więc kawałek [chleba], wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskariota.

J 13,21-33.36-38

„W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus podaje Judaszowi kawałek chleba. Ten gest na żydowskiej uczcie oznaczał wyróżnienie najbardziej szczególnego gościa. Wskazywał na to, że gospodarz darzy obdarowanego miłością i szacunkiem. Że dla niego została zorganizowana uczta. Osoba, która otrzymywała ten kawałek chleba, siedziała bezpośrednio przy gospodarzu. A zatem można przypuszczać, że Chrystus w czasie Ostatniej Wieczerzy siedział między Janem a Judaszem. Pierwszy z nich spoczywał na jego piersi, natomiast drugi z Apostołów postanowił ustawić się po drugiej stronie barykady. Chrystus dzisiaj mówi do mnie tak samo: „przyjacielu!”. Wyciąga rękę z najbardziej honorowym kawałkiem chleba przeznaczonym dla umiłowanego gościa. Ale ja na to wyróżnienie nie zasługuję, powinienem się zastanowić i podjąć decyzję, czy swoimi wyborami zbliżę się do Jana, który wsłuchiwał się w serce Mistrza, czy Judasza, który przyjdzie do Niego z bandą uzbrojoną w kije.”Bartłomiej Sokal

„Miłość rodzi się w sercu, wyraża się słowem, ale żyje czynem.”św J.S.Pelczar

Ja Go nie znałem

Ja Go nie znałem

J 1,31: Ja Go nie znałem…

J 1,19–28

Jan jest skromny, pokorny i prawdziwy. Mimo, że jest bliskim kuzynem Jezusa i choć prócz więzów krwi łączy ich również głęboka wiara oraz wrażliwość na Boży Głos i obecność, nie twierdzi, że zna Chrystusa.

„Im bliżej Boga się znajduję, tym bardziej sobie zdaję sprawę, że jest wiele rzeczy, których nie wiem, co więcej–nigdy nie zrozumiem. Na początku roku, gdy stawiam sobie różne wyzwania i zadania, powinno to być dla mnie otrzeźwieniem: nie poznam Boga do końca. Niezależnie, jak się będę starał, nie zrozumiem Jego istoty i planów. Im bardziej zbliżę się do Boga, tym szybciej stwierdzę:„my się chyba nie znamy…”, bo On i tak okaże się bardziej miłosierny, bardziej łaskawy i bardziej nieprzenikniony, niż wcześniej mi się wydawało. Czy nie stwierdzam, że już wiem o Bogu wszystko? Czy nie denerwuję się, gdy inni głoszą mi Dobrą Nowinę, ponieważ doskonale znam jej treść? Czy jeszcze coś może mnie zaskoczyć? Czy nie zbudowałem wokół siebie muru truizmów i banałów o „bozi”?”Bartłomiej Sokal

Prz 3,7:Nie bądź mądry we własnych oczach

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem

J 6,55: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.”

J 6,52–59

„W semantyce semickiej brakowało ogólnego określenia na oznaczenie człowieka w całej jego naturze. Z tego powodu posiłkowano się wyrażeniem „ciało i krew”, które wskazywało na całość postaci w jej cielesności (J 1,13; Mt 16,17). Jezus mówi o ciele i krwi jako o całym swoim życiu–od wcielenia, przez naukę, działanie cudów, mękę aż po śmierć. Zachęca nas do spożywania siebie. Dzięki temu nie umrzemy na wieki. Ale to spożywanie nie jest tylko okazjonalnym przystępowaniem do Komunii Świętej czy wypełnianiem narzuconych z zewnątrz obowiązków, Chrystus wskazuje nam dzisiaj, że trzeba spożywać Go całego – wraz z Jego słowami, pouczeniami, wymaganiami i wyrzutami.” Bartłomiej Sokal

„Nie co innego sprawia uczestnictwo w Ciele i Krwi Chrystusa jak to właśnie, że się przemieniamy w to, co przyjmujemy.” św. Leon Wielki

„Spożywać ten pokarm i pić ten napój to trwać w Chrystusie.” św. Augustyn

tam zgromadzą się i orły

tam zgromadzą się i orły

Łk 17,37: „Gdzie jest ciało, tam zgromadzą się i orły.”

Na pytanie uczniów, gdzie będą wzięci wybrani u końca świata, Jezus odpowiada przysłowiem, nad którego znaczeniem od wieków głowią się interpretatorzy. Greckie „ptoma” określa martwe ludzkie ciało; „aetoi” – orła, lecz jak zauważa Bartłomiej Sokal język aramejski jednym słowem określa sępy i orły. Wypowiedź umieszczona jest w kontekście wezwania do „straty swego życia”, możliwe więc jest i takie wyjaśnienie: ten, kto odważy się porzucić egzystencję zorientowaną na ciało, czyli popędy ego: używanie, gromadzenie, pomnażanie; i zacznie żyć życiem z Ducha, które daje Jezus, zostanie wzięty do nieba. Strata ego odbywa się przez krzyż. To miejsce, gdzie moja wola i Boża się przecinają. Krzyż uśmierca samowolę, zadowalanie siebie, ustawiania swoich własnych standardów i robienie tego, co się chce. Tylko życie z wiary jest życiem wiecznym.

Ga 2,19-20: „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego.” św. Paweł