On zaś westchnął głęboko w duszy

On zaś westchnął głęboko w duszy

Mk 8,12: On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku?

Mk 8,11-13

Wydaje się, jakby Jezus zadał pytanie retoryczne, na które po chwili sam sobie stanowczo odpowiada. Wszelako Filip Taranienko zauważa:

tłumaczę „I westchnąwszy Duchem Swoim”(to pneumati autou)–tak, jakby chodziło tu także o Ducha Świętego, skoro znaki Bożej mocy wiążą się właśnie z działaniem Ducha.

Uczniom wydaje się jakby Jezus wzdychał i mówił sam do Siebie. Niewykluczone jednak, że zaobserwowali chwilę, w której poznawał serca przychodzących z żądaniem faryzeuszy i dialogując z Duchem, rozeznawał ich intencje… Odpowiedź, którą otrzymał, zaowocowała decyzją odmowy spełniania roszczeń i opuszczeniem agresorów.

„Nie lekceważę myśli głębokich, które umacniają duszę i łączą ją z Bogiem. Lecz dawno już zrozumiałam, że nie na nich trzeba się opierać, jakby doskonałość polegała na otrzymywaniu wielu świateł. Najpiękniejsze choćby myśli nic nie są warte bez dzieł. Doprawdy! Bóg jeden wie, co kryją serca… Co się zaś tyczy myśli istot stworzonych, to jakże są krótkowzroczne!…Gdy widzą, że Jezus kogoś oświeca bardziej, wnioskują od razu, że innych kocha mniej, i że nie wzywa ich do tej samej doskonałości.”św Teresa z Lisieux

Jezus surowo mu przykazał…

Jezus surowo mu przykazał…

Mk 1,43-44: Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi…

Mk 1,40-45

Jezus odprawia trędowatego sarknąwszy z gniewem („i parsknąwszy mu, zaraz go wyrzucił. gr embrimaomai – parsknąć nieprzyjemnie, chrząknąć z niezadowoleniem, złością, burknąć, warknąć”). Po okazaniu wzruszenia, litości i uzdrowieniu chorego, momentalnie zmienia nastawienie i obchodzi się z nim dość surowo. Zakazuje mu głosić, a zarządza podporządkowanie się przepisom Prawa. Dopiero potem ma być żywym świadkiem uzdrowienia. Egzegeci głowią się nad próbą wyjaśnienia postępowania Jezusa, a tłumacze Biblii, jak zauważa Filip Taranienko:

„próbują rozpaczliwie uratować Pana Jezusa przed końską, chamską złością, a także przed zwierzęcymi, czyli rzekomo nieludzkimi, popędami.”

Mimo emocjonalnego ładunku, który Chrystus dodaje do swojego przekazu, trędowaty wydaje się nieposłuszny. Nie podporządkował się przynajmniej jednemu poleceniu, co skutecznie torpeduje Jezusowi plan anonimowego nawiedzenia miasta.

„Niejeden raz tak się zdarza w Ewangelii, że Jezus zabrania o sobie mówić. Wcale nie zawsze trzeba o Nim mówić. Nieraz wprost zakazuje. Ale wtedy najczęściej nakazuje świadectwo. Pokaż wiarę ze swojego życia. Pokaż wiarę ze swoich czynów. Nie mów o niej.”apb Grzegorz Ryś

Na początku było Słowo…

Na początku było Słowo…

J 1,1: Na początku było Słowo…

J 1,1-18

Słowo, druga Osoba Trójcy Świętej, było en arche – na początku. Przed czasem – przed „było”. Przed nami. Z Niego wszyscy się wywodzimy, do Niego wracamy… Początek pokazuje Boże działanie, pierwszeństwo Jego łaski, wpływ nadprzyrodzony, poruszenie, natchnienie, oświecenie… On zawsze jest pierwszy, On jest u zarania wszystkiego, całego stworzenia, On wciela swoje Słowa w szaty ludzkiej mowy i tak powstaje Pismo Święte. On mówi przez proroków. On zaprasza do współdziałania. To On oświeca, wzmacnia i przemienia nędzne, spisane przez autora ludzkiego litery by stały się Słowem, wyrażającym Prawdę. On uzdalnia do pojmowania tego, co przekracza ograniczony ludzki rozum, co jest niezmienne… On woła przez wieki. Na początku wszystkiego, en arche, jest zawsze On…

„Komentarzem do Prologu jest cała Biblia. En arche to przekład hebrajskiego wyrażenia bereszit, zawierającego przyimek be „w” oraz wyraz rosz („głowa”, „początek”). Mamy więc ewidentne i zasadnicze nawiązanie do stworzenia świata, uzupełniające słowa Księgi Rodzaju. W Księdze Rodzaju Bóg stwarza świat mówiąc – a to, co mówi, staje się rzeczywistością. Sam Jezus jest też nazwany arche oraz kefale („głową” Kol 1,18). Logos oznacza: „słowo” (w sensie „rozumna wypowiedź”), „rozum”, „przemówienie”, „mowa” (np. sądowa), „nauka”, „nauczanie”, „pogłoska”, „zdanie”, „twierdzenie”, „uzasadnienie”.”Filip Taranienko

ucznia, którego Jezus kochał…

ucznia, którego Jezus kochał…

J 20,2: przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał…

J 20,2-8

Jan opisuje samego siebie jako ucznia i kogoś, kto jest kochany przez Jezusa miłością „fileo”. Ten grecki termin wyraża miłość/przyjaźń pełną szacunku i troski, przychylności i życzliwości, upodobania, a także bliskości, uprzejmego traktowania oraz opieki, jak miłość, którą okazuje się w stosunku do najbliższych. Taką miłością Jezus czuje się kochany przez Ojca (J 5,20) i taką miłością darzy umiłowanego ucznia…

„Określenie uczeń umiłowany nie oznacza jakiejś szczególnej miłości do konkretnego ucznia, lecz sytuację tego, kto zachowując słowo Ewangelii, wchodzi w sferę miłości Ojca i Syna. Uczeń, którego miłował Jezus, jest więc typem i reprezentantem każdego ucznia, który ze względu na swą wiarę jest miłowany przez Jezusa.”ks. prof. Józef Kudasiewicz

„Spośród wszystkich poruszeń duszy, spośród wszystkich uczuć i przeżyć, jedynie miłość pozwala stworzeniu odpowiedzieć swemu Stwórcy wzajemnością, wprawdzie nie równą, ale podobną. Albowiem gdy Bóg miłuje, niczego innego nie pragnie, jak tego, by być miłowanym. Miłuje nie dla czego innego, jak tylko po to, by Go miłowano, wiedząc, że ci, którzy miłują, mocą tej miłości dostępują szczęścia.”św Bernard z Clairvaux

Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania

Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania

Łk 2,14: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.

Łk 2,12-20

Niezwykła to chwila gdy otwiera się niebo i prości pasterze na chwilę zostają zaszczyceni uczestnictwem w niebiańskiej liturgii uwielbienia. Tak jakby radość Boga i całego niebieskiego dworu przebiła się z wymiaru duchowego i niepowstrzymaną falą rozbłysła pośród uśpionego świata. Dostrzegają ją tylko ci, którzy czuwają: pasterze. Aniołowie zwiastują pokój niesiony przez nowo narodzonego Zbawiciela. Pokój, który nie jest brakiem wojny tudzież ustanowieniem nowej władzy. Bóg przynosi pokój serca każdemu, kto chce żyć zgodnie z zasadami miłości. Obiecuje pokój wszystkim, którzy mają upodobanie, a więc aktywnie, przez swoje codzienne wybory starają się tworzyć życie oparte na miłości, a zatem wypełnione Bogiem. Po to Łaska i Prawda przychodzi na świat (J 1,17), aby być pomocą dla każdego, kto szuka dobra i pokoju... Wiele przekładów mierzy się z kłopotliwym hebraizmem anielskiego hymnu oddanym w grece...

„Pokój w ludziach dobrego upodobania” (eireneen anthropois eudokias). Słowo eudokia, bardzo trudne do przełożenia, składa się z przysłówka eu („dobrze”) oraz z rdzenia dok, związanego z wyrazem doksa. Można słowo eudokia rozumieć dwojako: subiektywnie (podmiotowo)–chodzi o ludzi, którzy mają upodobanie w Bogu; oraz obiektywnie (przedmiotowo)–chodzi o ludzi, w których upodobanie ma Bóg. Z kontekstu, jak się wydaje, wynika, że obydwa te znaczenia się tutaj łączą."Filip Taranienko

Oto poczniesz i porodzisz Syna

Oto poczniesz i porodzisz Syna

Łk 1,31: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.”

Łk 1,26-38

„Święci apostołowie ogłaszając, że Bóg przyjął ciało, pozwalali powstawać nowemu wyobrażeniu, nowej wierze, nowemu kultowi: otóż człowiek może pojąć miłość głębszą i odczuwać większą pobożność wobec Tej, której wielkość przed owym objawieniem wydawała się trudna do pojęcia. Ponadto, kiedy zrozumie się myśl, że Bóg, który przyjął ciało, miał Matkę, w umysłach ludzkich rozpoczyna się zupełnie inny porządek myślenia, odmienny od wszystkich innych. Druga myśl jest skrupulatniej odróżniona od pierwszej i jedna nie powinna zakłócać drugiej. On jest Bogiem, który przyjął pokorę, ona jest kobietą, która przyjęła wielkość.” J.H. Newman

„Najświętsza Panna Maryja wierząc porodziła Tego, którego poczęła wierząc…Po tym kiedy do Niej pełnej wiary (fide plena) przemówił Anioł, poczęła Jezusa najpierw w swoim sercu, potem w łonie. Pełni łaski ze strony Boga odpowiada pełnia wiary ze strony Maryi; „gratia plena” odpowiada „fide plena.” Raniero Cantalamessa OFMCap

„Ty, o Niepokalana, wyższa jesteś od patriarchów, wyższa od męczenników, wyższa od wyznawców i od dziewic. Ty sama i bez nich możesz to, co oni z tobą potrafią.” św. Anzelm

Wierzycie, że mogę to uczynić?

Wierzycie, że mogę to uczynić?

Mt 9,28: „Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?”

Mt 9,27-31

Jezus nie od razu odpowiada na głośne wołanie niewidomych… Nie jest Osobą ‚na każde zawołanie’. Właściwie wydaje się, że początkowo ignoruje ślepców. Dlaczego? Może z tego powodu, że Jego nie interesuje ich dystans ani krzyki z oddali. Przyjmuje i wysłuchuje ich w domu, w miejscu bezpiecznym, chronionym. Tam są warunki by się wyciszyć i to tam zapada ich decyzja aby się zbliżyć… W domu już nie rozbrzmiewa duet ich próśb o litość. Milczą i oczekują. Cieszą się Jego obecnością. Czując się akceptowani i przyjęci, nie boją się już podejść. To pierwszy etap uzdrowienia, wejście w bliskość. Drugim jest Jego pytanie o wiarę…

„Widzenie wprost stanowi doskonałe zjednoczenie rozumu- wiara łączy rozum z Bogiem na drodze doskonałego zjednoczenia.” św. Jan od Krzyża

„Rozum ludzki może dać człowiekowi tylko światło przyrodzone odnośnie do Boga i stworzenia. Wiara natomiast daje mu światło nadprzyrodzone będące uczestnictwem w poznaniu, jakie Bóg ma sam o sobie i o świecie. Wiara jest drogą, a dla drogi właściwe jest to, że poznajemy ją przez wejście na nią, podążanie nią.” Benedykt XVI

niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą

niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą

Mt 15,31: „Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.”

Mt 15,29-37

„Tłum, który jest przedmiotem uzdrowienia, zadziwił się, widząc[…] ślepych widzących. Z początku wydaje się, że ten sam czasownik (blepontas), raz oznacza czynne patrzenie, a za chwilę–samą zdolność widzenia, która wynika z daru uzdrowienia. Jednak odnoszące się do nich słowo „wychwalać” (doksadzo) pochodzi od doksa–wyrazu oznaczającego widzialną chwałę (por. np. J 1,14–„ujrzeliśmy chwałę”). Święty Ireneusz w swojej słynnej maksymie naucza natomiast: Gloria enim Dei vivens homo, vita autem hominis visio Dei(Adv. haer I, 20,7)–„Chwałą bowiem Boga żyjący człowiek, życiem zaś człowieka–widzenie Boga”. A więc tłum, któremu Bóg przywraca zdrowie, widzi chwałę Boga Izraela w sobie samym–widzący. Widzący tłum odzyskuje wewnętrzne Boże widzenie, podobieństwo i obraz. W ten sposób człowiek jest jednocześnie przedmiotem i podmiotem darowanego mu widzenia w Bogu. Widać też, jak czynne działanie–patrzenie–spotyka się w jednym momencie i w jednej wspólnocie z biernym (lub może lepiej: przyjętym i odwzorowującym) widzeniem.” Filip Taranienko

„Uwielbienie Chwały to dusza, która wpatruje się w Boga z wiarą i prostotą.” św. Elżbieta od Trójcy Św

Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka

Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka

Łk 21,34-35: Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Łk 21,34-36

Jezus zachęca do uważności, troski o duchową gotowość. Nie jest to łatwe. Zwłaszcza w okresach, gdy wydaje się, że nic się nie dzieje, nie ma postępów, albo ‚utknęło się’ w jakimś ‚martwym punkcie’, pojawia się zniechęcenie, przygnębienie, oschłości. Wtedy szczególnie potrzeba modlitwy na wzór Jezusa w Ogrójcu: „pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił…”(Łk 22,44).

„Tylko modląc się na co dzień stwarzamy możliwość naszych wielkich godzin, gdy usiłujemy w trudzie czuwać z otwartym sercem i rozbudzonym umysłem, z uwagą i gotowością, nie grozi nam przeoczenie wielkich chwil łaski: chwil, w których Bóg spotyka nas nagle na nowo i rzuca nam hasło rozstrzygające o całym okresie naszego życia.” Karl Rahner SJ

„Kto zawsze podpiera się modlitwą, ten się nie potknie. A jeśli się potknie, to nie upadnie. Modlitwa stanowi pełne szacunku „wymuszanie” pomocy na Bogu.” św. Jan Klimak

„Tylko to, co jest włączone w modlitwę, rozwija się w nas poprawnie.” ks. Krzysztof Grzywocz

przywołał swoich uczniów i rzekł

przywołał swoich uczniów i rzekł

Mk 12,43: Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich…Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej…

Mk 12,38-44

Nic nie umknie uwadze Jezusa, żaden najmniejszy gest zaufania Bogu. Jego oczy to płomienie ognia (Ap 1,14), przenikają to, co kryje się za pięknymi szatami, stanowiskami czy hojnymi datkami. Szkoła Chrystusa to szkoła parzenia… Pokazuje uczniom na przykładzie ubogiej wdowy, na co zwracać uwagę, co jest ważne. Bynajmniej nie pozory… Chce aby uczniowie mieli oczy takie jak Boże, które dostrzegą rozbłyski dobra: niezwykłą ofiarność i ufność, pokorę, łaskawość, miłosierdzie, sprawiedliwość (Ps 112,4). Pragnie by myśleli tymi samymi kategoriami. Będą szczęśliwi, gdy zaczną dostrzegać to, co widzi Bóg (Łk 10,23). Wszystko, co człowiek robi przez wzgląd na Boga stawia go w świetle. Pozwala też uniknąć choroby oczu, polegającej na przeglądaniu się w oczach ludzi, która zanurza całe ciało w ciemności (Mt 6,22-23).

Ef 1,18: Niech Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa da wam światłe oczy serca…

Ap 3,18: Radzę ci kupić u Mnie balsamu do namaszczenia swoich oczu abyś widział.

„Projektem chrześcijanina, czyli programem Jezusa, jest “serce widzące.” Benedykt XVI

„Miejmy doczesne rzeczy w użyciu, a wieczne w pragnieniu.”św Grzegorz Wielki