Smutna jest dusza moja aż do śmierci

Smutna jest dusza moja aż do śmierci

Mt 26,38-39: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną». I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich.»

Rozdzierający jest smutek Jezusa i Jego osamotnienie w godzinie próby przed męką. Tylko w modlitwie znajduje potrzebne umocnienie…

„Lecz wszystkie cierpienia zewnętrzne są niczym w porównaniu z ciemną nocą duchową, gdy gaśnie Boskie światło i milknie głos Pana. Bóg jest w tym doświadczeniu blisko, lecz ukrywa się i milczy. Dlaczego? Są to Boże tajemnice, których choć do końca nigdy nie przenikniemy, przecież możemy je nieco zrozumieć. Bóg stał się człowiekiem, aby nas uczynić uczestnikami swego życia. Ciemna noc życia rozpoczyna to uczestnictwo już na ziemi i chce doprowadzić do jego pełni, jako ostatecznego celu, ale w środku drogi zawiera się coś jeszcze. Chrystus jest Bogiem i człowiekiem; ten więc, kto chce żyć z Nim, musi uczestniczyć zarówno w Jego Boskim, jak i ludzkim życiu. Męka i śmierć Chrystusa powtarzają się w Jego Ciele Mistycznym i jego członkach. Natura ludzka, którą Chrystus przyjął, dała Mu możność cierpienia i śmierci. Natura Boska, którą posiadał odwiecznie, nadała temu cierpieniu i śmierci wartość nieskończoną i moc odkupieńczą.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Od modlitwy zależy wszystko: wytrwanie w powołaniu, owocność pracy, unikanie grzechu, żywotność miłości. Jednym słowem, od niej zależy zbawienie.”św Wincenty a Paulo

Maria obrała najlepszą cząstkę

Maria obrała najlepszą cząstkę

Łk 10,42: Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Łk 10,38-42

„Kiedy patrzę na moją duchową drogę to dostrzegam ważne Słowa, które wyznaczyły kolejne, istotne etapy. Jednym z takich słów, które sobie na gorąco przypominam jest słowo: „Bądź”. Kiedyś czytałem opis stworzenia świata i kiedy Bóg uczynił człowieka, wewnątrz siebie usłyszałem, że to ja jestem po prostu tym człowiekiem, stwarzanym przez Niego i On mówi do mnie:”BĄDŹ”. I to słowo niesłychanie mnie karmiło przez dłuższy czas. Dziś czytamy o Marii, która siadła u stóp Jezusa i słuchała Jego Słowa. Nawet nie słów, nie wielu słów, które musiała układać sobie w zdania, tylko słuchała Słowa… Czyli płynął do niej jakiś bardzo intensywny, ożywczy przekaz, jakieś Słowo, które dawało jej życie, które otwierało ją na aktualną obecność Pana na tym etapie jej życia… Jakie to jest Słowo na dziś dla Ciebie?”Wojciech Jędrzejewski OP

„Jedno słowo może nas nawrócić; wystarczy tylko jedno.”św Wincenty a Paulo

„Zrozumcie: jest coś świętego, boskiego, co jest ukryte w sytuacjach najbardziej zwyczajnych. Do każdego z was należy odkrycie tego; albo będziemy potrafili odnaleźć Pana w naszym codziennym życiu, albo nigdy Go nie znajdziemy.”św. Josemaria Escriva

modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie

modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie

Łk 9,18: Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem:«Za kogo uważają Mnie tłumy?»

Łk 9,18-22

W miejscach ustronnych Jezus modlił się również w towarzystwie swoich uczniów. Mogli Go obserwować podczas chwil rozmowy z Bogiem. Zapewne przypominało im to o własnej modlitwie, inspirowało do nawiązywania kontaktu ze Stwórcą i przez naśladowanie, modelowało jego formę i treść. Chrystus pokazuje zarówno intymność ukrytej modlitwy jak i jej bardziej wspólnotowy wymiar. Nie organizuje uczniom czasu na wspólną modlitwę, po prostu modli się żyjąc pośród nich. Modlitwa wypływa z Jego serca. Jest jak chleb- codzienną potrzebą. Pamięta o Ojcu, znajduje czas na rozmowę z Nim bo On jest dla Niego najważniejszą Osobą. Chce się dzielić z Nim swoim życiem. W dialog i modlitewną komunię włącza bliskich sobie towarzyszy. Dzieli się z nimi owocami rozmyślań, zadaje pytania pobudzające do duchowej refleksji…

„Trwajcie wiernie na modlitwie i nie zaniedbujcie jej nigdy, bo Jest ona potrzebna duszy w takiej samej mierze, jak człowiekowi powietrze, jak rybie woda.”św Wincenty a Paulo

„Modlitwa to rozmowa z Bogiem: kontemplacja dla tych, którzy się rozpraszają, pewność rzeczy, których się spodziewamy, status i honor równy Aniołom, postęp i wzrost dóbr, odkupienie grzechów, lekarstwo na zło, owoc obecnych dóbr, gwarancja przyszłych dóbr.”św. Grzegorz z Nyssy

objawiłeś je prostaczkom

objawiłeś je prostaczkom

Mt 11,25: „«Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.”

Mt 11,25-30

Jezus uwielbia Ojca w Jego upodobaniu wobec prostoty, braku dwuznaczności, pozoranctwa. Podziela chęć dzielenia tajemnic wiary z ludźmi, którzy wobec Boga okazują ufność dziecka: nie mają podejrzeń, sztywnych przekonań ani pragnień górowania nad innymi przez przytłaczanie i oszałamianie ich niezrozumiałymi wywodami.

„Bóg jest doskonale prosty, a prostota jest imieniem własnym pokory. Wychodząc naprzeciw człowieka Bóg jednocześnie zaprasza do intensywnego podobieństwa. Być prostym jak Bóg jest prosty. Prosty to ten, który nie fałszuje, nie pozoruje, nie uwodzi, on jest. Osadzony głęboko w «jestem» Stwórcy, w ontologicznej czytelności, w boskiej świetlistości uczestniczenia.” Marian Zawada OCD

„Dzisiaj Jezus staje przed tobą i pyta cię: Czy przypadkiem nie stałeś się zbyt mądry? Czy nie patrzysz na świat z okrutną, zimną powagą? Czy jest jeszcze w tobie ta nielogiczna, niezrozumiała nawet przez ciebie samego szczelina, przez którą w swojej nieskończonej prostocie Duch Święty pragnie wniknąć do twojego niemowlęcego serca?” ks. prof. Krzysztof Bardski

„Bóg jest prosty, a więc gdzie jest prostota tam jest Bóg.” św. Wincenty a Paulo

I Pan dodał…

I Pan dodał…

Łk 18,6: I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi.

Łk 18,1-8

Do wytrwałości na modlitwie potrzebna jest świadomość tego, z Kim rozmawiam… Jeśli Bóg jest dla mnie surowym sędzią, którego wyroków i gniewu się boję, przyjdę do Niego tylko „w ostateczności”… Gdy wydaje mi się, że milczy w mojej sprawie mogę nabrać przekonania, że zbywa mnie… Kiedy nie rozumiem Go ani nie czuję z Nim związku, może traktuję Go jako Kogoś obcego i liczę na własne siły? Może nie zamierzam „upokarzać się” błagając Kogoś tak nieprzeniknionego? Albo widząc wiele nieszczęść na świecie i wiedząc o wszechmocy Boga, czuję bunt wobec Niego? Myślę nawet, że ja bym to wszystko urządził lepiej? Może obawiam się kary lub odrzucenia za natręctwo? Albo po dwóch ponowieniach próśb zniechęcam się nie widząc rezultatów? Może moja wiara jest na etapie magicznym: oczekuję natychmiastowych i najlepiej spektakularnych efektów, a gdy ich nie ma, tracę zainteresowanie Tym, który nie poddaje się łatwo mej woli? Czy potrafię być natarczywą wdową? Chrystus mówi, że nawet niesprawiedliwy sędzia wysłuchuje proszących uparcie. O ileż bardziej ujmie się za mną kochający Bóg, który wierzących i modlących się uważa za swych wybranych…

„Modlitwa jest wodą użyźniającą życie duszy. Jest ona jak powietrze dla człowieka i jak woda dla ryby. Zapewnia życie.”św Wincenty a Paulo