Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku

Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku

Łk 19,23: „Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał.”

Łk 19,11-28

Jezus mówi, że gromadzenie skarbu niewyczerpanego w niebie to rozdawanie jałmużny (Łk 12,33). Jeśli Bożym majątkiem jest miłość, którą On pragnie pomnażać w świecie, kim są bankierzy, którym można powierzyć swój kapitał? Otóż staje się nim każdy, kto udziela wsparcia potrzebującym. I bankierami są wszyscy czyniący dzieła miłosierdzia: zakony służące ubogim, chorym, odrzuconymi czy niepełnosprawnym, stowarzyszenia organizujące akcje charytatywne, misjonarze wykonujący dzieła ewangelizacji, organizatorzy różnych inicjatyw, pomnażających chwałę Boga. Nawet jeśli osobiście nie działam na rzecz Królestwa używając swoich zdolności, mogę dostępnymi mi środkami finansowymi wesprzeć Bożych bankierów. W ten sposób przyczyniam się do pomnażania dobra, które Bóg tak pragnie zyskać.

„Przyjaciele biednych są najbardziej ukochanymi przyjaciółmi Boga.” św. Paweł od Krzyża

„Kto w szczęściu wspiera ubogiego, tego w nieszczęściu Bóg wspierać będzie.” św. Bernard z Clairvaux

Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna

Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna

Mk 9,17: „Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego.”

Mk 9,14-29

„Spójrzmy na to uwolnienie jako uzdrowienie relacji ojca z synem. Przypuszczalnie między nimi brakowało przestrzeni zaufania, gdzie chłopiec mógłby się otworzyć. Syn nie mógł wyrażać gniewu i dawać jakiegokolwiek zewnętrznego wyrazu swojej agresji. Musiał ją tłumić, a potem fizycznie odreagować. Choroba ma też związek z postawą ojca, z którym dziecko nie może rozmawiać o swoich problemach, nie może się przed nim odsłonić. Gdy ludzie są uwikłani w złe relacje, pozostają we władzy demonów. Jezus przywraca młodzieńcowi godność. Pokazuje, że jest on nie tylko synem swego naturalnego ojca ale również synem Boga, miłowanym przez Niego. Uwalniamy się od demonicznych wpływów, gdy na modlitwie doświadczamy, że jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga. Wówczas także w nas może zajaśnieć chwała Boża.” Anselm Grun OSB

„Możesz słyszeć „Bóg Cię kocha” tysiąc razy, ale możesz to poznać tylko w modlitwie.” św. Paweł od Krzyża

a dwoje przeciw trojgu

a dwoje przeciw trojgu

Łk 12,52: „troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu;”

Chrystus spotykał się ze sprzeciwem, wrogością, z odrzuceniem, pogardą. Jego uczeń nie może liczyć więc tylko na kontakty ze sprzymierzeńcami i pomocnikami. Rzeczywistością jest raczej dysproporcja sił: trzech przeciw dwojgu (Dobrej Nowiny nie polecał Jezus głosić samotnie Mk 6,7). Lecz mniejszość będzie dla większości znakiem sprzeciwu- trwając przy Tym, któremu zaufali, podtrzymując w Duchu ogień wiary, którą zapłonęli.

„Kiedy nadchodzą na mnie burze różnego rodzaju, mówię sobie:”Chcę kochać Boga jak najmocniej potrafię w tym momencie, jak gdyby to była ostatnia chwila mojego życia. Chcę cierpieć z radością teraz, bez myślenia o przyszłości. Duszo moja, wypełnij wolę Boga idealnie w tej chwili, jakby była twoją ostatnią. Więc, duszo moja, rób tak odtąd. Żyj Jezusem. Amen.” św. Paweł od Krzyża

Powiedział też do niektórych

Powiedział też do niektórych

Łk 18,9: “Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść.”

Faryzeusz modli się do Boga, który dziwnie przypomina jego samego: jest drobiazgowo rozliczającym, surowym sędzią, gardzącym słabością. Chce zbawić się z religijnych uczynków – nie potrzebuje Boga, ani nie wierzy w Jego miłość. Nie poznał Go więc nie potrafi kochać. Niebo mu się zwyczajnie należy jak zapłata. Celnik zaś jest świadomy grzechów, których się dopuścił, wie Kogo nimi najbardziej zawiódł i szczerze żałuje. Liczy na Bożą miłość, na to, że litościwie pochyli się On nad nim i wspomoże jego słabość.

„Prawdziwa pokora, która odkrywa w sobie coraz więcej wad, nie pozwala na przyglądanie się postępowaniu innych, ale sprawia, że stajemy się
coraz bardziej zatroskani o wykorzenienie wszelkich wad, które mogą nie podobać się Bogu.” św. Paweł od Krzyża

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Mt 9,14: „uczniowie Jana zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”

Uczniowie Jezusa żyją w bliskości Boga podczas gdy uczniowie Jana starają się wypełniać zobowiązania. Lecz jak mówi Izajasz: żadne umartwienie cielesne lub zewnętrzne, nie będzie wysłuchane jeśli w postępowaniu nie ma łagodności i miłości (podobnie św.Paweł: 1 Kor 13,3). Ten, kto żyje w bliskości Miłości jest uczestnikiem wesela. Wie w sercu, do czego Bóg go wzywa, a wypełniając- czyni pokutę. Nie musi się więc porównywać, nie szuka wzorów postu.

„Wierzcie mi, że zarazą wspólnot jest sądzenie postępowania innych w sposób negatywny, przy zagubieniu z pola widzenia własnego. Szemranie o wadach innych, narzekanie, opowiadanie jeden drugiemu co się o nim słyszało; cóż to za zaraza!” św. Paweł od Krzyża

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony

Mt 10,22: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”

Zdecydowane opowiedzenie się za Bogiem budzi czasem nie tylko zdumienie, podejrzliwość ale i postawy konfrontacyjne. Jezus uczy zdawać się na opiekę Ojca. Był Mu oddany jako niemowlę i dorosły człowiek, bo z relacji dziecięcej z Ojcem nigdy się nie wyrasta. Dzięki temu w żadnej chwili życia nie jestem już sam(a). Prosi też o zaufanie do Jego Ducha, który pomaga się wysłowić, przebaczać i przeprowadza przez najtrudniejsze doświadczenia.

„Cokolwiek by się nam przytrafiało, nie powinno nas to niepokoić. Powiedzmy spokojnie i cicho: niech się dzieje wola Boża – zostawmy wszystko Bogu – niech Pan będzie błogosławiony na wieki – czego On pragnie, ja pragnę teraz i na wieki.” św. Paweł od Krzyża

Przyjdźcie do Mnie wszyscy

Przyjdźcie do Mnie wszyscy

Mt 11,28: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Jezus nie przychodzi aby robić kontrolę jakości. Pochyla się nad zmęczeniem, pragnie wspomóc. Miłość zawsze znajduje siły i chce działać dla tego, kogo kocha. Potężna jest Miłość, tworzy gwiazdy i każdej nadaje imię. Kiedy znajdziesz czas wylać przed Nim z serca zmartwienia i powiesz: „Jezu, troszcz się Ty”, z całym przekonaniem, że On się zajmie tym, co przygniata, wysysa energię, znacznie lepiej niż ty = odczujesz jak wchodzisz w Boży odpoczynek, w ulgę. Nagrodą zaufania jest odzyskanie sił, zregenerowanie ducha.

„Zachowaj serce pełne pokoju i zwróć się w stronę nieba, a te burzliwe sztormy nigdy cię nie zniszczą.”św. Paweł od Krzyża