naucz nas się modlić

naucz nas się modlić

Łk 11,1: „Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów.”

Łk 11,1-4

To musiał być fascynujący widok: obserwować Jezusa na modlitwie… Dostrzegać, że to właśnie z niej czerpie swoją siłę i moc, poczucie bezpieczeństwa i charyzmę, pokój wewnętrzny i łagodność, żarliwą miłość i poczucie misji… Uczniowie chcieliby mieć podobną relację z Bogiem, a Jezus jest chętny ich nauczyć…

„O Jezu, spraw, abym umiał miłować i praktykować każdego dnia tę sam na sam poufną modlitwę, w czasie której nikt nas nie widzi prócz naszego Ojca niebieskiego, bo jesteśmy sami i tylko z Nim…Poufna i rozkoszna rozmowa pozwalająca wylewać nasze serce swobodnie z dala od ludzkich spojrzeń.” bł K. de Foucauld

„Doskonałość modlitwy ‚Ojcze nasz’ zasadza się na pięciu cechach, którymi powinna się odznaczać dobrze skonstruowana modlitwa. Są nimi: ufne i spokojne zawierzenie; stosowna treść, bo «jest rzeczą bardzo trudną wiedzieć, czego trzeba pragnąć. Tylko bowiem rzeczy, o które godzi się prosić w modlitwie, możemy godziwie pożądać»; a następnie właściwy porządek próśb, żarliwa miłość i szczerość pokory.” św. Tomasz z Akwinu

„Modlitwa jest kluczem, który otwiera serce Boga.” św. o. Pio

Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych

Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych

Mt 18,10: „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.”

Mt 18,1-5.10

„Moje córki, które zajmujecie się małymi dziećmi, jakie miejsce zajmujecie przy nich? W pewien sposób jesteście ich aniołami stróżami. Jakże to! Moje córki, gardzicie tym, że jesteście przy tych biednych małych dzieciach, podczas gdy dobrzy aniołowie uważają się za szczęśliwych, że nieustannie są przy nich! Jeśli widzą Boga, to z tego właśnie miejsca; jeśli Go uwielbiają, to będąc przy małych dzieciach; jeśli otrzymują Jego przykazania, to także właśnie tam. To oni wznoszą ku Bogu chwałę, jaką oddają Mu te dzieci swoimi okrzykami i gaworzeniem. Czują się zaszczycone, że oddają im przysługi. O moje córki, postępujcie podobnie, skoro jesteście, razem z tymi chwalebnymi duchami, wyznaczone do opieki nad tymi dziećmi.” (Pouczenia duchowe dla Sióstr Miłosierdzia z 7.12.1643 r.) św Wincenty a Paulo

„Wzywaj swojego Anioła Stróża, a On cię poprowadzi.” św. o. Pio

„Aniołowie współdziałają z nami we wszystkim, co dla nas jest dobre.” św. Tomasz z Akwinu

„Każdy z nas ma własnego Anioła Stróża i każdy może rozmawiać z Aniołami innych ludzi.” św. Jan XXIII

siedzącego w komorze celnej…

siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9: Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej…

Mt 9,9-13

Jezus odchodzi z Kafarnaum. Nie jest jednak zadaniowcem, skupionym wyłącznie na misji. Jego uważny wzrok przenika ciemności (Ps 139,12). Wyławia człowieka, który kryje się w cieniu komory celnej… Nie jest to osoba darzona społeczną sympatią, w imieniu okupanta zabiera przecież innym część ich dorobku. Może celnik siedzi z kamienną twarzą. Wielokrotnie przeklinany słowem albo spojrzeniem pełnym odrazy, pogardy czy nawet nienawiści zobojętniał już na niechęć. A wokół swego serca również zbudował bezpieczną komorę celną z wyższości, poczucia władzy nad innymi i bogactwa. Chrystus jednak nie sądzi po pozorach (1 Sm 16,7). Widzi serce Mateusza. Dostrzega w nim piękno i ukryte dobro. Wie, że celnik rozminął się z celem swego życia, prawdą o sobie oraz innych i nie czuje się szczęśliwy. Spojrzenie Jezusa, pełne miłości, czułości i szacunku otwiera Mateusza. Jego wołanie „Pójdź za mną”, wskazuje mu drogę do rozwinięcia pełni jego potencjału i udanego życia…

Jr 29,11: Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was -wyrocznia Pana-zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.

„Nie bój się przyszłości, ponieważ Bóg jest z tobą i jest najwierniejszy!”św. o Pio

oraz kilka kobiet, które uwolnił

oraz kilka kobiet, które uwolnił

Łk 8,2: „oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości.”

Łk 8,1-3

Kobiety, które idą za Jezusem są wymienione z imienia – zatem są ważne w gronie Jego uczniów, zauważalne: prawdopodobnie przez swoją ofiarną służbę. Wytrwale podążają za Chrystusem, a ich działania to nie są jednorazowe gesty, po których powracają do tzw. „normalnego życia i słuch o nich ginie”… Usługują Jezusowi i apostołom ze swego majątku, dzielą się tym, co mają. Nie są to też osoby o nieskazitelnej reputacji, przykładnie siedzące w domu, typowe, żydowskie kobiety. Jedna miała siedem złych duchów, druga jest żoną wysokiego oficjela na dworze znienawidzonego przez wszystkich Heroda więc niezbyt pasuje do towarzystwa prostych rybaków; Zuzanna, o której nic nie wiadomo, poza tym, że „włóczy się” za wędrownym nauczycielem tracąc pieniądze, które można było przecież wydać inaczej… Bliskie Jezusowi kobiety to nieszablonowe postaci, bardzo odważne, nonkonformistki, nie poddające się społecznej presji i obyczajowym normom….

„Śmiało, moja droga córko, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się do tego nadaje.” św. o. Pio

Pan użalił się nad nią

Pan użalił się nad nią

Łk 7,13: „Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz!”

Łk 7,11-17

W centrum opowieści o wizycie Chrystusa w Nain jest kobieta, wdowa i matka, która straciła jedynego syna… Jej rozpaczliwie położenie, przygniecenie dramatem i niezdolność do poradzenia sobie z kolejnym ciosem porusza Jezusa do głębi (gr esplanchnisthe – dosłownie Jego wnętrzności są wstrząśnięte współczuciem). Bóg nie jest obojętny na ludzkie cierpienie. Sam widok nieszczęścia uruchamia Go do wypowiedzenia słów pocieszenia. Wskrzesza młodzieńca życiodajnym dotknięciem…

„Los kobiety, która straciła najpierw męża, a potem jeszcze jedynego syna, był nie do pozazdroszczenia. Nie mogła już liczyć ani na jakiekolwiek wsparcie lub obronę na chwilę obecną, ani też na troskliwą opiekę na starość. Była pozostawiona samej sobie. I choć Prawo Mojżeszowe teoretycznie brało takie kobiety w obronę, to w praktyce i „prozie” życia Izraela mogły one liczyć wyłącznie na siebie. Stąd takie tęskne było wśród wdów, sierot i ubogich oczekiwanie na zmianę losu wraz z nadejściem Mesjasza.” ks. Wojciech Michniewicz

„Nasz Bóg jest Bogiem współczucia i ono jest Jego słabością, ale także Jego siłą.” papież Franciszek

„Niech Serce Jezusa Chrystusa stanowi centrum wszystkich twoich pomysłów.” św o. Pio