A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie

A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie

Mk 11,25: „A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze.”

Mk 11,11-25

Nie można stawać do modlitwy z sercem zaciętym w urazie, zapieczętowanym nieprzebaczeniem, wypełnionym gniewem, pragnieniem wymierzenia sprawiedliwości albo żądzą odwetu a więc odpłaty „pięknym za nadobne”… Przebaczanie jest chlebem powszednim chrześcijanina, który puszcza w niepamięć urazy, daruje długi, wybacza zadane rany. Czyni tak gdyż ma świadomość, że wobec świętości i dobroci Boga, własną grzesznością i niewdzięcznością zaciągnął u Niego winy nieporównywalnie większe…

„Znakomity spowiednik, św. Leopold Mandic modlił się po skończonej służbie tymi słowy:„Panie, przebacz mi, że za dużo wybaczyłem, ale to Ty dałeś mi taki zły przykład!”. Gdy mu zarzucano pobłażliwość wobec grzeszników, dodawał: „Ja łagodny? Przecież nie umarłem za grzechy, zrobił to Jezus. Czy można być bardziej łagodnym niż On dla łotra?”.

„Jeżeli nie zaniedbacie modlitwy, w waszej duszy nie zabraknie Bożej miłości.” św. o. Pio

„Ludzie coraz mniej się modlą i stąd coraz większy robi się bałagan.” św. Urszula Ledóchowska